moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Uczniowie na poligonie

140 licealistów z klas mundurowych brało udział w grze taktycznej „Lider”. Uczniowie budowali obozowiska, konstruowali pułapki, transportowali rannych. – Nie sprawdzamy umiejętności wojskowych. Liczy się praca w grupie i pomysłowość – mówi mjr Wojciech Czerechowski z Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych, która zorganizowała zawody.

Do Wrocławia przyjechali uczniowie z liceów współpracujących z uczelnią. Siedemnastolatkowie reprezentują klasy mundurowe z Torunia, Kruszwicy, Łysej Góry i Rakowic Wielkich.

Najtrudniejszy etap obozu rozpoczął się w środę i trwał 24 godziny. Przez dobę uczniowie w pełnym umundurowaniu uczestniczyli w grze taktyczno-terenowej o nazwie „Lider”. Jest ona wzorowana na kursie o tej samej nazwie skierowanym do podoficerów. Podczas gry instruktorzy oceniali inwencję twórczą uczniów, umiejętności dowódcze i poziom wykonania poszczególnych ćwiczeń.

– Zadań jest dużo. Każde z nich może być rozwiązane na kilka sposobów. Będziemy sprawdzać kreatywność uczniów oraz to, czy potrafią działać w zespole – zapowiadał kpt. Artur Zielichowski, wykładowca Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych.

Jakie rzeczy spakowali do plecaków uczniowie? Mogli zabrać zapasowe buty, trzy litry wody, bieliznę na zmianę, plecak, nóż, łopatkę, linijkę i długopisy. Nie mogli za to brać zapałek ani zapalniczki.

Na wykonanie każdego zadania mieli nieco ponad godzinę. Na początek musieli przygotować obozowisko. Nie jest to proste, bo dobrze przygotowane schronienie musi być niewidoczne dla otoczenia, bezpieczne i nadające się do snu. Poza tym należało rozpalić ognisko i zbudować cztery pułapki na dziką zwierzynę. Kolejnym sprawdzianem było opatrywanie rannych. Z grupy wybrali kilka osób, które wcieliły się w role poszkodowanych. Pozostali musieli opatrzonych rannych transportować przez kilka kilometrów. – Przy takich zadaniach widać, czy młodzież myśli. Niektóre grupy dźwigają poszkodowanych, inne tracą trochę czasu na zbudowanie noszy, ale to oni wychodzą z tej konkurencji zwycięsko – podkreśla kpt. Zielichowski.

Według instruktorów, podchorążych drugiego roku, najwięcej kłopotu sprawia tzw. marsz ślepych. Według scenariusza gry, kilkunastoosobowa grupa została zaatakowana środkami chemicznymi i traci wzrok. Widzą jedynie dwie osoby i to one mogą przeprowadzić po wyboistej trasie swoich kompanów. – Zawiązujemy uczniom oczy opaskami. Dowódca grupy i jego pomocnik muszą przeprowadzić niewidomych po trasie z przeszkodami – mówi wykładowca uczelni.

– To dla nas dobry egzamin. Sprawdzamy, jak pracuje zespół w trudnych warunkach. Na ile jesteśmy zgrani i czy potrafimy się porozumieć – przyznaje Konrad Wiśniowski, uczeń z Henrykowa.

Dodatkowym utrudnieniem dla uczniów jest demotywujące zachowanie instruktorów. – Ich zadaniem jest zniechęcić jak największą liczbę uczestników gry i zmusić do odejścia z grupy – mówi mjr Piotr Szczepański, rzecznik szkoły. Osłabione grupy nie dostaną innych zadań ani łatwiejszych poleceń. W mniejszym składzie będą musieli poradzić sobie z każdym wyzwaniem.

Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych we Wrocławiu obóz dla młodzieży organizuje już po raz czwarty. Po raz pierwszy jednak w kursie bierze udział tylu uczniów. W poprzednich edycjach jednorazowo w grze terenowej uczestniczyło maksymalnie dwadzieścia osób. Gra „Lider” to tylko jedna z atrakcji obozu. Ponadto licealiści zapoznali się z bazą dydaktyczną uczelni, wzięli udział w zajęciach z podchorążymi i studentami (sprawdzili swoje możliwości na systemie szkolno-treningowym „Śnieżnik”). Poznali także sprzęt łączności, zasady posługiwania się nim, uczyli się także walki wręcz i pokonali wodny tor przeszkód. – To bardzo ważne, by uczniowie zapoznali się z naszą szkołą. Mówimy im o warunkach naboru i pożądanych umiejętnościach. Mundurowa młodzież to nasi potencjalni studenci – przyznaje mjr Szczepański.

– Taki obóz pozwala sprawdzić, czy lata nauki w klasie mundurowej przygotowują nas do tego typu konkurencji, a w konsekwencji do studiów. Dla większości z nas to właśnie ta szkoła jest wymarzoną uczelnią – mówi Karolina Lewandowska z toruńskiego ogólniaka.

Klasy mundurowe działają w polskich szkołach ponadgimnazjalnych od 12 lat. W profilowanych klasach kształci się ok. 20 tysięcy uczniów. Podczas zajęć młodzież uczy się wojskowego abecadła: regulaminów, musztry, taktyki i walki wręcz. Dzięki umowom podpisanym z jednostkami wojskowymi licealiści odwiedzają także wojskowe koszary i poligony.

Absolwenci klas mundurowych często kontynuują wojskową edukację. Podczas egzaminów wstępnych na studia wojskowe za naukę w klasach wojskowych otrzymują dodatkowe punkty.

MKS

autor zdjęć: WSO WL

dodaj komentarz

komentarze

~Anonim
1371841020
Pozdrawiam grupy 4/1 oraz 4/2. Dla mnie najdzielniejsi kadeci. Zdobyli mój szacunek oraz uznanie. Mieli bardzo wysoko postawioną poprzeczkę, a mimo to dali radę! Nie zapomnę o Was i na pewno skorzystam z Waszego zaproszenia. Instruktor.
A4-47-5C-4A

PKW Irak zostaje w Jordanii
Kolejny Husarz w powietrzu. Tym razem we Włoszech
Inwestycje w bezpieczeństwo
Śmierć w sercu Azji
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Jelcze z Raciborza
Poskromić kolosa
Triumf wojskowych lekkoatletów
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
MSPO i PGZ strategicznymi partnerami na kolejne lata
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Gen wojownika
Rosja testuje, Polska przechwytuje
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Kierunek południe, czyli letnie praktyki na „Wodniku”
Spadochronowy triumf
„Jak nas karmicie, tak będziemy wojować”. Dole i niedole 8 Pułku Piechoty
Paliwowy krwiobieg NATO
„Koalicja chętnych” szykuje kolejne działania
MON i MSZ o szczycie NATO
MON szuka dronów do zwalczania dronów
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Innowacje z PERUNA
Szef MON-u uhonorował bohaterów AK
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Polski Gnom
Polski napęd dla Kraba i Borsuka
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Baobaby docierają do wojska
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Pierwszy krok do Invictusa
Saperzy z Bolesławca usunęli ponad 40 min i bombę lotniczą
Test w stratosferze
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Pieta Michniowska
Wsparcie ma znaczenie
Polskie Państwo Podziemne w oczach Niemców
NATO ćwiczy na Morzu Czarnym
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Wojsko stawia na „armię talentów”
Kajakiem na światowe podium
Żołnierz uratował życie na wakacjach
Marzenia częściowo spełnione
Ostatnia niedziela…
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Odniesione w walce rany łączą
Złoto-srebrne kajakarki, srebrni żeglarze
Pancerne starcie
Saperzy z Bundeswehry budują „Tarczę Wschód”
Wyścig snajperów
Wielki sukces podchorążych z AMW
Azjatycka szansa
Atak i przejęcie dokumentów
Baza śmigłowcowa. Miliony i strategiczne grunty
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO