moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Lockheed Martin o polskim programie dotyczącym F-35

Osiem polskich F-35 jest w Łasku, dostawy kolejnych maszyn będą kontynuowane. Następny samolot ma zostać dostarczony z włoskiego zakładu w Cameri. – Program dotyczący Husarzy przechodzi z etapu odbioru samolotów do budowania pełnych zdolności ich wykorzystania: od szkolenia pilotów i personelu po rozwój infrastruktury – mówi Robert Weitzman z Lockheed Martin Aeronautics.

Polska zamówiła 32 samoloty piątej generacji F-35A Lightning II produkowane przez Lockheed Martin. Pierwsze trzy maszyny przyleciały do kraju w maju, a pod koniec sierpnia dołączyło do nich kolejnych pięć. Jak podkreślał na tegorocznym Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach Robert Weitzman, dyrektor ds. międzynarodowego rozwoju biznesu programu dotyczącego F-35 w Lockheed Martin Aeronautics, pojawienie się samolotów w Polsce jest dopiero początkiem kolejnego etapu programu.

– To kamień milowy i zdecydowanie powód do świętowania. Teraz koncentrujemy się na osiągnięciu zdolności operacyjnej – mówił Weitzman. Przedstawiciel Lockheed Martin przekazał, że następny samolot ma zostać dostarczony do polskich sił powietrznych z włoskiego zakładu w Cameri, gdzie odbywa się końcowy montaż i odbiór F-35 przeznaczonych dla Polski.

REKLAMA

– Plan zakłada dostarczenie do końca roku kolejnych czterech–pięciu samolotów, a dostawy będą kontynuowane aż do 2029 roku – przypomniał Weitzman, który odpowiada za prowadzenie działań biznesowych związanych z programem dotyczącym F-35, przygotowywanie strategii oraz współpracę z przedstawicielami administracji rządowej Stanów Zjednoczonych i klientami międzynarodowymi.

Szkolenie nad Wisłą

Jednym z najważniejszych elementów kolejnego etapu programu jest przeniesienie części szkolenia z USA do Polski. Weitzman poinformował, że 16 polskich pilotów przeszło już szkolenie w bazie Ebbing w Arkansas, a kolejnych sześciu jest obecnie w trakcie szkolenia. Łącznie amerykański etap obejmuje 24 pilotów. – W przyszłym roku Polska zakończy etap w Ebbing, a następnie kolejne etapy będą prowadzone już w waszym kraju – powiedział przedstawiciel Lockheed Martin.

Rozwój krajowego szkolenia wymaga nie tylko odpowiedniej liczby instruktorów, ale również rozbudowanego zaplecza naziemnego. – Kiedy kupuje się samolot, w rzeczywistości kupuje się cały system powietrzny. Obejmuje on pełne symulatory misji, materiały szkoleniowe oraz wszystkie elementy niezbędne do wyszkolenia pilota – mówił Weitzman. – Częścią infrastruktury, która powstaje w Łasku, a następnie będzie również rozwijana w Świdwinie, będzie całe niezbędne zaplecze szkoleniowe, w tym materiały i programy szkoleniowe pozwalające odpowiednio przygotować pilotów w Polsce – mówił Weitzman. Jak dodał, pełne symulatory misji (Full Mission Simulator) są już zainstalowane w 32 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku, a od przyszłego roku kolejne urządzenia mają trafić do Świdwina do 21 Bazy Lotnictwa Taktycznego.

Weitzman nie podał natomiast przewidywanej daty osiągnięcia przez polskie F-35 wstępnej gotowości operacyjnej. Podkreślił, że definicja IOC (Initial Operational Capability) zależy od wymagań przyjętych przez polskie siły powietrzne. W przypadku F-35 nie chodzi bowiem wyłącznie o liczbę dostarczonych samolotów. Potrzebne są również: odpowiednia infrastruktura, wyszkoleni piloci i technicy, symulatory, zaplecze logistyczne oraz zdolność do wykonywania odpowiedniej liczby misji.

– Ogłoszenie osiągnięcia IOC to ostatecznie decyzja Polski. Mogę powiedzieć, że jesteśmy na dobrej drodze do zapewnienia tych zdolności w zakładanym terminie – stwierdził dyrektor Lockheed Martin. Co istotne, w polskim przypadku osiem samolotów jest liczbą odpowiadającą połowie pierwszej eskadry. Ministerstwo Obrony Narodowej wcześniej wskazywało, że osiągnięcie IOC będzie możliwe po dostarczeniu co najmniej ośmiu maszyn, przeszkoleniu odpowiedniej liczby pilotów i personelu naziemnego oraz zapewnieniu niezbędnego zaplecza eksploatacyjnego.

Czas decyzji

Polska rozważa pozyskanie następnych dwóch eskadr F-35, czyli potencjalnie kolejnych 32 samolotów piątej generacji. – Jesteśmy gotowi wesprzeć tę decyzję. To oczywiście suwerenna decyzja Polski dotycząca wszystkich wymagań potrzebnych do przełożenia tej deklaracji na rzeczywisty kontrakt i możliwy do realizacji harmonogram – stwierdził przedstawiciel Lockheed Martin. Jego zdaniem firma jest przygotowana, aby rozmawiać z Warszawą zarówno o udziale przemysłowym, jak i wymaganiach dotyczących harmonogramu czy przyszłego wsparcia eksploatacji.

– Tradycyjnie od podpisania umowy w ramach procedury Foreign Military Sales potrzeba około trzech do czterech lat, żeby zamówić komponenty z długim terminem dostaw i uzyskać miejsce na linii produkcyjnej – wyjaśnił Weitzman. Jednocześnie zastrzegł, że nie istnieje jeden uniwersalny harmonogram. Terminy mogą zależeć od wymagań konkretnego państwa, przygotowania infrastruktury i sposobu organizacji dostaw. Jako przykład podał możliwość budowy kolejnej, po Łasku i Świdwinie, bazy dla F-35. Jeżeli Polska zdecydowałaby, że najpierw chce przygotować nową lokalizację, harmonogram dostaw można byłoby dostosować do tego procesu.

Robert Weitzman podkreślał też, że F-35 nie jest konstrukcją, której rozwój kończy się wraz z opuszczeniem przez samolot fabryki. Program zakłada ciągłą modernizację oraz wprowadzanie doświadczeń z eksploatacji do kolejnych maszyn. – Każdy następny samolot schodzący z linii produkcyjnej jest lepszy od poprzedniego. Dostarczyliśmy już ponad 1300 maszyn, które wylatały ponad milion godzin. F-35 to konstrukcja sprawdzona w warunkach bojowych – zaznaczył Weitzman.

Lockheed Martin deklaruje obecnie produkcję 156 maszyn piątej generacji rocznie. – To pięć razy więcej niż w przypadku konkurencyjnych platform – zaznaczył Weitzman. Przekonywał też, że rozwój bezzałogowych systemów CCA (Collaborative Combat Aircraft), czyli dużych dronów autonomicznych, nie oznacza konkurencji dla F-35. Przeciwnie – w jego ocenie przyszłe działania powietrzne będą się opierać na współpracy załogowych F-35 z bezzałogowymi „lojalnymi skrzydłowymi”, które wspólnie zwiększą możliwości całego systemu.

Jakub Zagalski

autor zdjęć: chor. Piotr Gubernat/ Combat Camera DORSZ

dodaj komentarz

komentarze


Army Days – by lepiej poznać Wojsko Polskie
Polska broń z SAFE
Czołgi K2 będą naprawiane w Poznaniu
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Abordaż z polskim wsparciem
Krok w krok za Jastrzębiami
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Lockheed Martin o polskim programie dotyczącym F-35
Miliardy dolarów na modernizację polskiej armii
Saperzy wzmacniają granicę z Ukrainą
Silniejsza Polska to silniejsze Włochy
Technologie druku 3D dla wojska
Gotowi na wszystko
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Więcej Czarnych Panter w Braniewie
Polska i Litwa wspólnie będą badać incydenty z dronami
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
„Nieustraszony orzeł”
Defender dla StormRidera, C-Obry i QGebo
Flanka pod strażą
„Horyzont” przedłużony
Od Warmate po F-16. Pokaz możliwości Wojska Polskiego
Pierwszy lot osiemnastego Husarza
Bezzałogowiec u wybrzeży Polski
Pamięć o amerykańskim bohaterze
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Putin eskaluje. Tusk: Musimy być gotowi na najgorsze warianty
Wyróżnienia dla najlepszych
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Tajfun doda pewności
Testy dronów dalekiego zasięgu. Można je usłyszeć lub zobaczyć
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Od hełmów po ponczo antydronowe. Wyposażenie osobiste na MSPO 2026
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Prezydencka wizyta na MSPO
Gorący lipiec PKW Łotwa
„Wielka ucieczka” okiem historyka
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Polska z tarczą
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
Samorządy filarem odporności państwa
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
„Czarny obrońca” na Bałtyku
Cios w plecy
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Laury MSPO: następca „orzeszka”, LUZES i Dzięcioł
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Żołnierze z medalami w kurash
Z prądem i pod prąd
Współpraca i technologia – rusza „Czarny Obrońca”
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Dron z Bałtyku był uzbrojony
Hanwha ze statuetką „Dumny Weteran”
Miny przeciwpiechotne wróciły na MSPO
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Leopardy pokonały rzekę
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Pokazać ludzki wymiar służby na misji

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO