Sytuacja w Ukrainie, zagrożenie ze strony Rosji, mobilność wojsk, współpraca przemysłowa, w tym wspólne zamówienia w ramach unijnego instrumentu SAFE – to tematy, które poruszyli wicepremier, szef MON-u Władysław Kosiniak-Kamysz i goszczący w Warszawie minister obrony Włoch Guido Crosetto.
– Zacznę od gratulacji. Dzisiaj w nocy włoskie myśliwce operujące nad terytorium Litwy zestrzeliły rosyjskiego drona – powiedział na początku briefingu po spotkaniu Kosiniak-Kamysz. Wcześniej było wiadomo, że intruza zestrzeliły samoloty NATO, jednak nie podawano, do którego kraju członkowskiego należały. – To wyraz praktycznej solidarności sojuszniczej, ochrona flanki wschodniej przez naszych sojuszników. Nie jest łatwo w sytuacji państwa będącego w stanie pokoju operować i dokonywać tego typu działań – zaznaczył wicepremier.
Szef MON-u przekazał po spotkaniu ze swoim włoskim odpowiednikiem, że jednym z głównych tematów rozmów była sytuacja w Ukrainie. – Ukraina jest w bardzo trudnym momencie, potrzebuje naszej pomocy. Minister Crosetto jest jednym z tych ministrów, którzy od samego początku są zdeterminowani tak jak Polska udzielać wsparcia, na ile jesteśmy w stanie. Rosja zyskała nowe zdolności – drony odrzutowe zmieniają jej pozycję. Nie zmarnowała czterech lat – przyznał Kosiniak-Kamysz. Postawił także pytanie, czy Europa wykorzystała ten czas, by unowocześnić i rozbudować swój przemysł zbrojeniowy oraz zapewnić dostawy dla wojska. – Musimy robić więcej; do tego jesteśmy jako Polska i Włochy zdeterminowani – zapewnił.
Odnosząc się do wypowiedzi włoskiego ministra, że „silniejsza Polska to silniejsze Włochy”, szef resortu obrony stwierdził, że to wyraz zrozumienia, iż „środowiska skrajnie nacjonalistyczne, które rozwijają się w różnych państwach europejskich, również w naszych, nie mają racji”. – Samotne wyspy zawsze przegrywają – skomentował. Dodał też, że „Polska i Włochy nie chcą być samotnymi wyspami”, lecz współpracować, wzmacniać NATO i Europę, gotową brać odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Zaznaczył, że konieczna jest ściślejsza współpraca wojskowa i przemysłowa w Europie.
Wicepremier zwrócił też uwagę na potrzebę zapewnienia mobilności wojsk. – Unia Europejska powinna natychmiast podjąć decyzję o pełnej zdolności do przemieszczania się pojazdów militarnych, jeżeli któreś z państw potrzebuje pomocy i zaprasza do niej wojska swoich sojuszników – powiedział. Dodał, że żaden land, region ani żadne miejsce nie może blokować przejazdu armii sojuszniczych. – Obrona flanki wschodniej to obrona Włoch; obrona kolektywna, sojusznicza, wspólna. Bardzo dziękuję za takie postawienie sprawy – mówił szef MON-u. Odniósł się także do współpracy gospodarczej i wspólnych zakupów w drugiej fazie unijnego programu SAFE. – Dokonaliśmy z Hiszpanią wspólnego zakupu samolotu do transportu i tankowania w powietrzu, te decyzje już za nami – powiedział, nawiązując do zapowiedzi zakupu czterech maszyn MRTT budowanych na platformie Airbusa A330.
Minister obrony Włoch Guido Crosetto zadeklarował poparcie dla starań o ulokowanie w Polsce ośrodka zarządzania projektem rozbudowy rurociągów paliwowych NATO. Decyzję o przedłużeniu sieci na wschód sojusznicy podjęli na szczycie w Ankarze w lipcu.
Według szefa włoskiego MON-u omówiona przez ministrów analiza sytuacji Ukrainy to „jedna z mniej optymistycznych” analiz dokonanych od czasu rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji. Wskazuje ona – mówił Crosetto – że Rosja potrafiła podnieść swoje zdolności do ataku i zadawać straty nowymi, dużo szybszymi dronami, których ukraińska obrona powietrzna nie jest w stanie skutecznie zwalczać.
Rosja nie poprzestanie na Ukrainie
– Wielu naszych obywateli nie pamięta już, że każdy ukraińskich żołnierz, który ginie w obronie Ukrainy, tak naprawdę ginie w obronie Europy. Tylko naiwni mogą myśleć, że Rosja zatrzyma się na Ukrainie. Gdyby tak było, nie byłoby dodatkowej mobilizacji 400 tys. żołnierzy, zwiększonego potencjału produkcyjnego. Jako Europa musimy budować możliwości odstraszania i obrony na najwyższym poziomie. Zawsze staraliśmy się to robić z Amerykanami, którzy w ostatnich latach przypomnieli nam, że powinniśmy wziąć swój los we własne ręce, i to robimy – mówił Crosetto. Zapewnił też, że Włochy będą nadal wspierały działania NATO na flance wschodniej, dokąd przysłały 2 tys. żołnierzy. – Obrona Polski, obrona Litwy to obrona Włoch – skwitował.
Tak jak Kosiniak-Kamysz podkreślił, że „jeżeli ktoś kocha swój kraj, nie będzie go izolować w obliczu zagrożenia”. – Nacjonaliści, którzy uważają, że Polska, Niemcy, Francja czy Włochy obronią się same, tak naprawdę prowadzą te kraje do osamotnienia, a gdy one są osamotnione, są dużo słabsze – przestrzegł.
Satelity, drony, AI, śmigłowce
Ministrowie rozmawiali też o współpracy przy satelitarnym rozpoznaniu obrazowym, wykorzystaniu systemów bezzałogowych i sztucznej inteligencji. Jednym z tematów rozmów był również zakup śmigłowców szkolno-bojowych – Polska chce tu wykorzystać mechanizm SAFE. Włosi – do których przez koncern Leonardo należą zakłady PZL Świdnik – deklarują, że w razie zamówienia zatrudnienie może wzrosnąć z 3,7 tys. do 4 tys. pracowników. – Im silniejszy przemysł w Europie, tym większe nasze zdolności do obrony i odstraszania, tym bardziej jesteśmy w stanie sprzeciwić się Rosji – przekonywał Crosetto. Wyraził przekonanie, że „Polska stanie się jednym z ośrodków odstraszania nuklearnego”, podobnie jak Włochy, które uczestniczą w programie Nuclear Sharing.
Jak powiedział, konkretyzuje się także współpraca związana z eksploatacją myśliwców F-35 oraz przypomniał, że we Włoszech znajduje się jedyna europejska linia produkcyjna tych samolotów – połowa z 32 zamówionych przez Polskę maszyn zostanie zmontowana w Cameri, pierwszy egzemplarz z włoskich zakładów został zmontowany i oblatany w lipcu.
autor zdjęć: Krzysztof Gumul/ WCEO

komentarze