Duże grono ludzi, którzy narażają swoje życie, czeka na tę ustawę – mówił w Sejmie Cezary Tomczyk, wiceminister obrony. Na posiedzeniu dwóch sejmowych komisji posłowie przyjęli projekt ustawy o niekaraniu ochotników broniących wolności Ukrainy. Wprowadzili jednak poprawki m.in. dotyczące amnestii dla skazanych już za walkę w ukraińskiej armii Polaków.
Zgodnie z polskim prawem służba obywateli RP w innych niż polskie siłach zbrojnych jest zabroniona, chyba że zgodę na to wyrazi rząd. W ubiegłym roku grupa posłów Koalicji Obywatelskiej złożyła w Sejmie projekt o abolicji dla polskich ochotników, którzy po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku dołączyli do ukraińskiego wojska, by mu pomóc. – Pracowaliśmy w pełnym konsensusie, zostały uwzględnione prawie wszystkie poprawki i sugestie złożone przez wszystkie strony sceny politycznej – tak wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej Paweł Suski (KO) relacjonował prace nad projektem w podkomisjach.
Źródło doświadczenia
Podczas wczorajszego posiedzenia Komisji Obrony Narodowej oraz Sprawiedliwości i Praw Człowieka parlamentarzyści debatowali przede wszystkim nad koniecznością wprowadzenia trzech zmian w dokumencie. W dotychczasowym jego brzmieniu czytamy: „przebacza się i puszcza w niepamięć przestępstwa i wykroczenia polegające na przyjęciu (…) bez zgody właściwego organu, obowiązków wojskowych w Siłach Zbrojnych Ukrainy”. Dalej mowa jest o osobach, które dobrowolnie przyznają się do pełnienia takiej służby, chodzi zatem o mechanizm abolicji.
– Uzyskaliśmy informacje, że jest już kilka osób prawomocnie skazanych za udział w konflikcie zbrojnym pomiędzy Rosją a Ukrainą – ujawnił Paweł Suski. W związku z tym pojawiła się konieczność, by obok abolicji dopuścić również amnestię. – Mamy poprawkę, która reguluje aspekt amnestii. Zostało to uzgodnione pomiędzy resortami – poseł Suski miał na myśli Ministerstwo Obrony Narodowej i Ministerstwo Sprawiedliwości.
– Ci ludzie stanowią nieocenione źródło doświadczenia i wiedzy – mówił o polskich ochotnikach poseł Witold Zembaczyński (KO), uzasadniając konieczność abolicji i amnestii. Na sali nie było osób nieprzekonanych.
Ofiara i sprawca
Założenia projektu nie rodzą kontrowersji i podziałów. Widać to było także podczas przyjmowania kolejnej poprawki. Dotąd w projekcie było zapisane, że ustawa obejmie okres od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji rosyjskiej, teraz za początek uznano 7 kwietnia 2014 roku. – Nie jest żadną tajemnicą, że obywatele RP przyłączyli się do walki po stronie Ukrainy także na wcześniejszym etapie rosyjskiej agresji – konkludował jeden z członków sejmowej komisji. W myśl powstających przepisów, abolicja i amnestia mają dotyczyć tylko działań, które zostały podjęte przed wejściem w życie nowej ustawy. Oznacza to, że po tym terminie zainteresowani będą mieli pół roku na zgłoszenie faktu swojej służby ministrowi obrony.
Z inicjatywy posła Andrzeja Śliwki (PiS) przyjęto również poprawkę dotyczącą samego tytułu ustawy. Do tej pory brzmiał on następująco: Ustawa o niekaraniu ochotników broniących wolności i niepodległości Ukrainy, po poprawce to: Ustawa o niekaraniu obywateli RP biorących udział po stronie Ukrainy w konflikcie zbrojnym wywołanym agresją Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. – Wydaje mi się, że ten tytuł, zredagowany w taki sposób, będzie właściwszy – przekonywał autor pomysłu. – Uważam, że ze względów symbolicznych warto to rozszerzyć, jasno powiedzieć, kto jest agresorem, a kto ofiarą – zgodził się z przedmówcą wiceminister Tomczyk.
Posłowie połączonych komisji przyjęli sprawozdanie z prac nad projektem, ponieważ jednak zgłoszono poprawki, dokument wrócił do podkomisji.
Obecnie polskie prawo zakazuje obywatelom RP służby wojskowej w obcym państwie bez uprzedniej zgody polskich władz. Zgodnie z kodeksem karnym: „kto, będąc obywatelem polskim, przyjmuje bez zgody właściwego organu obowiązki wojskowe w obcym wojsku lub w obcej organizacji wojskowej, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.
autor zdjęć: Danylo Antoniuk/Associated Press/East News

komentarze