moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Na służbie z karabinem, po godzinach z szablą w dłoni

Szabla może ważyć około 800 gramów. – To już jest kawał żelastwa, które trzeba wprawić w ruch. Ale nieważne, czy ma się w ręku karabin, szablę czy bagnet. To wola zwycięstwa świadczy o skutecznej armii – mówi ppor. Konrad Kramarz z 9 Brygady Obrony Terytorialnej. Jego pasja to szermierka historyczna, w której plasuje się na drugim miejscu w światowym rankingu w kategorii szabli.

Zdjęcie ilustracyjne z zawodów London Hem Open 2025 (fot. Andy Suits McCormack)

Podporucznik Kramarz nie chwali się swoimi sukcesami, ale u kolegów w jednostce już dawno zaskarbił sobie sympatię i szacunek. Wszystko przez niezwykłą pasję do broni białej i walki w bliskim kontakcie. W jednym z największych na świecie turniejów szermierki historycznej SoCal Swordfight, który odbył się niedawno w Stanach Zjednoczonych, żołnierz wojsk obrony terytorialnej wywalczył aż trzy medale: złoty w szabli, srebrny w szpadzie i brązowy w rapierze. A to zaledwie ułamek zbioru jego trofeów.

Ppor. Kramar na turnieju szermierki historycznej SoCal Swordfight 2026 (fot. 9ŁBOT)

REKLAMA

Na planszy w Kalifornii

Szermierka historyczna, choć wydaje się niszową dyscypliną, z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. Wiele turniejów odbywa się w Stanach Zjednoczonych oraz w Europie. W Polsce prawie w każdym większym mieście działają kluby szermierki historycznej. Czym się różni od sportowej? – Ta historyczna, jak sama nazwa wskazuje, nawiązuje do dawnej broni, a zawodnicy uprawiający tę dyscyplinę używają sprzętu bardziej zbliżonego do prawdziwej broni. Natomiast w szermierce sportowej używa się właściwie „symulatorów” broni – wyjaśnia ppor. Konrad Kramarz. Dodaje, że w szermierce historycznej, w odróżnieniu od sportowej, zawodnicy rywalizują w czarnych, a nie w białych strojach.

Jak udało mu się zdobyć aż trzy medale podczas SoCal Swordfight w Pomonie? – Rywalizowało około 500 szermierzy podzielonych na kategorie pod względem swoich umiejętności. Walczyłem w kategorii najbardziej doświadczonych zawodników, mających najwięcej punktów w światowych rankingach – mówi podporucznik. W tym najważniejszym w kategorii szabli oficer jest sklasyfikowany na drugiej pozycji, tuż za Antonim Olbrychskim, wnukiem znanego aktora.

W głównej kategorii turnieju ppor. Kramarz walczył w trzech konkurencjach. – Bardzo się cieszę, że jako reprezentant naszego kraju i Wojska Polskiego na prestiżowych zawodach zdobyłem trzy medale, a ten z najcenniejszego kruszcu, na czym mi najbardziej zależało, właśnie w szabli – podkreśla terytorials. Dodaje, że w Polsce szabla jest uznawana za broń narodową. – Mamy bogate tradycje i wielu bardzo dobrych szablistów reprezentuje nasz kraj – zaznacza oficer.

Trafić, nie będąc trafionym

Szable w szermierce historycznej najczęściej ważą od 700 do 800 gramów. – To już jest kawał żelastwa, które trzeba wprawić w ruch. Bronią tą zupełnie inaczej się włada niż stosowaną w szermierce sportowej – zaznacza terytorials. Przyznaje, że gdy patrzy się z boku, walki w obu dyscyplinach wyglądają podobnie, ale z powodu ciężaru kurtek ochronnych i ochraniaczy oraz wagi broni „szermierze historyczni” są dużo wolniejsi na planszy.

Dyscyplina ta ze względu na swoją specyfikę wymaga też od zawodników solidniejszego przygotowania fizycznego, gdyż broń, którą walczą, właściwie odpowiada wadze prawdziwej broni, a mimo to trzeba trafić jednym precyzyjnym pchnięciem czy cięciem. Bazuje więc na tych samych szermierczych pryncypiach co szermierka sportowa. – Podobna jest taktyka i sposób walki symulujący elementy pojedynku w myśl starej zasady, aby „trafić, nie będąc trafionym” – podkreśla oficer. Jak przyznaje, każdego szermierza interesuje, jakby jego walka wyglądała podczas prawdziwego pojedynku na śmierć i życie.

Przygoda z szermierką rozpoczęła się, gdy był w liceum. – Uprawiałem kendo, czyli szermierkę samurajów. Po pewnym czasie zainteresowałem się szermierką europejską i do dzisiaj uprawiam tę dyscyplinę w różnych systemach – dodaje zawodnik. Dziś jest zawodnikiem i instruktorem w łódzkim Klubie Szermierki Historycznej Mordschlag oraz trenuje szpadę w Klubie Sportowym Szermierz Łomianki.

W tym roku poza sukcesami odniesionymi na turnieju w Kalifornii ppor. Kramarz wygrał zawody w szabli w Berlinie i Wilnie. W sumie wywalczył już ponad 85 medali w krajowych i zagranicznych turniejach w różnych systemach szermierczych.

Od harcerza do terytorialsa

Zanim wybrał wojskową karierę, jako młody chłopak wiele lat nosił harcerski mundur. – Byłem w 69 Łódzkiej Drużynie Harcerzy im. Jana Piwnika „Ponurego”, jednego z cichociemnych. Nasza drużyna miała tradycje typowo wojskowe, mundur nosiliśmy na co dzień – opowiada oficer. Od harcerstwa było mu więc już po drodze do wojska. – To był naturalny krok, gdy rozpoczęło się formowanie wojsk obrony terytorialnej. Postanowiłem rozpocząć służbę w tej formacji – mówi. Podkreśla, że dzięki doświadczeniu z harcerstwa bardzo szybko odnalazł się w wojsku.

Szermierz jest też instruktorem broni jednoręcznej. Szkoli żołnierzy w ramach projektu „Wojownik niezłomny” w wojskach obrony terytorialnej. Uczy m.in. technik walki nożem. – Wnioski płynące z Ukrainy pokazują, że na wojnie nadal dochodzi do walki w bliskim kontakcie. Dlatego umiejętności z zakresu operowania nożem są jak najbardziej wskazane – uważa oficer.

Ppor. Kramar i dowódca 9ŁBOT (fot. Szus)

Trochę jak szachy

Czy jego pasja pomaga mu na co dzień w służbie? Ppor. Kramarz podkreśla, że w wojsku dużą wagę przywiązuje się do podnoszenia sprawności fizycznej, a coraz większą rolę odgrywają sporty związane z prawdziwą walką. – Szermierka jest jednym z nich. Trzy najważniejsze umiejętności, które są związane z tą dyscypliną, to bieganie i doskonała koordynacja oko-ręka, jak w tenisie. Poza tym szermierz musi mieć w głowie plan walki, tak jak w szachach trzeba przewidzieć ruch przeciwnika i zrobić wszystko, żeby wygrać. Pojedynek wygra tylko jeden – mówi podporucznik.

Dodaje, że ważna jest również umiejętność budowania „mentalu wojownika” i ducha walki. Te cechy przydają się też w wojsku. – Nieważne, czy ma się karabin w ręku, szablę lub bagnet. Bez woli zwycięstwa nie ma mowy o skutecznej armii i nie ma skutecznego żołnierza. Sądzę, że w swojej dziedzinie jestem w stanie takimi cechami charakteru i umiejętnościami zarazić ludzi – podkreśla oficer.

I tak się dzieje. W łódzkiej brygadzie żołnierze chętnie trenują sporty walki. A dowódca jednostki jest dumny, że w jej szeregach ma żołnierza, który przenosi tradycję oręża polskiego do współczesnego wojska. – Zawodnicy uprawiający szermierkę doskonalą swoje umiejętności, które są bardzo ważne na polu walki. Wpływają one też na większą dyscyplinę i motywują do jak najlepszego wyszkolenia – mówi płk Zenon Mroch, dowódca 9 Łódzkiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Jednocześnie podkreśla, że sukcesy ppor. Kramarza są dowodem na to, że żołnierze WOT-u mogą z powodzeniem łączyć służbę z rozwijaniem swoich pasji i z osiąganiem znaczących wyników w sporcie. Utytułowany szermierz sam jest tego przykładem. Swoją drogę w Wojsku Polskim rozpoczynał jako szeregowy, zdobywając doświadczenie i rozwijając się. Po ukończeniu kursu Agrykola objął obowiązki oficera.

Podporucznik często zachęca do uprawiania szermierki, nawet rekreacyjnie. – Ta dyscyplina wbrew pozorom nie jest tak niebezpieczna. Dzięki obowiązkowym ochraniaczom i specjalnemu kombinezonowi w naszym sporcie kontuzje nie są uciążliwe. A uprawianie szermierki daje dużą satysfakcję, poprawia sprawność fizyczną i hart ducha – przekonuje podporucznik.

Sukcesy ppor. Konrada Kramarza

Na arenie międzynarodowej

• II miejsce w szabli w zawodach Swordfish 2018 w Goeteborgu – największym turnieju szermierki historycznej na świecie

• zwycięstwo w Oxfordzie w 2019 roku i w XX Torneo Arti Marziali Storiche Italiane-Assoluti 2019 w konkurencji szpada z puginałem

• I miejsce w rapierze i III w szabli na turnieju w Budapeszcie w 2022 roku

• I miejsce w Grand Challenge de Sabre 2022 w Paryżu

• I miejsce w Berlin Spring Saber 2024

• II miejsce w London Hema Open 2025

Na arenie krajowej

• cztery złote medale w mistrzostwach Polski w walce bronią go-now, czyli bezpiecznymi szablami z tworzywa sztucznego (2012, 2016, 2017, 2018)

• cztery razy z rzędu zwycięstwo w największym turnieju pucharowym go-now w Czersku (w latach 2013-16)

• 2024 rok – tytuł wicemistrza Polski weteranów w kategorii do 40 lat

• 2025 rok – triumf w turnieju szermierki historycznej Black Horns Cup w Kórniku

SZUS

autor zdjęć: Andy Suits McCormack, Szus, 9ŁBOT

dodaj komentarz

komentarze


Kadeci na start
Armia na kryzys
Bliski Wschód: wojna bez wyjścia, stawka rośnie
Ochrona w gotowości
Psiakrew, harmata!
Terytorialsi zdobyli amerykańskie ostrogi
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Judoczka Wojska Polskiego znów na podium
Zbrodnia bez kary
Wielkie serce K9
Ruszyły Wojskowe Targi Służby i Pracy
Wojna sześcioosobowych armii
NATO i USA o Iranie
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Marynarze po raz trzeci z rzędu najlepsi w wieloboju żołnierskim
Pirania zdała egzamin
Bądź bezpieczny w sieci
Australijską armią będzie dowodzić kobieta
Rosomaki na lądzie i morzu
Zmiana resortowych planów: jeszcze więcej OPW
Na służbie z karabinem, po godzinach z szablą w dłoni
Kolejne SSR dla Wojska Polskiego
Tusk: Francja to wiarygodny sojusznik
Od cyberkursu po mundurówkę
Sportowe emocje na wojskowej spartakiadzie w Łasku
Lepiej uczyć się na misjach niż na wojnie
Fińska armia luzuje rygory
Daglezja dla saperów z 9 BBKPanc
Twarde na poligonie
Cel: wzmocnić odporność małych społeczeństw
Kolarskie gwiazdy na legendarnym okręcie
Wyróżnienia za sportowe sukcesy
Marynarz w koreańskim tyglu
Cenckiewicz rezygnuje z szefostwa BBN
Groźny incydent w Libanie
Pasja i fart
Ślubowanie adeptów sztuki wojskowej
Pieniądze z SAFE coraz bliżej
Wypadek w PKW UNIFIL
Wojsko testuje systemy antydronowe
Misja zdrowie, czyli lepiej zapobiegać niż leczyć
Francuzi zbudują satelitę dla MON-u
Rzeźnik w rękach GROM-u
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Ukraina lekcją dla Polski i całego NATO
Syndrom Karbali
Finansowanie szkolenia wojskowych medyków
Zbrodnia i kłamstwo
„Kryzys” na AWL-u
„Końca cywilizacji” w Iranie na razie nie będzie
Adaptacja i realizm
Pierwsze loty
Zasiąść za sterami Apache’a
Koniec niemieckiej misji powietrznego wsparcia
Nowe zasady finansowania szkolenia żołnierzy-medyków
Zmiany kadrowe na szczycie PGZ-etu
Amerykańskie MRAP-y w polskiej wersji. Kulisy metamorfozy
Ćwiczą i budują drony w 17 WBZ
Chunmoo trafią do Gostynina
Debata o bezpieczeństwie
Początek wielkiej historii
Miecz w ręku NATO
Zmiany w 6 Mazowieckiej BOT
Polska i Norwegia zacieśniają współpracę
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Szpital w Płocku „przyjazny wojsku”
Na pierwszej linii wojny i pokoju

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO