Szabla może ważyć około 800 gramów. – To już jest kawał żelastwa, które trzeba wprawić w ruch. Ale nieważne, czy ma się w ręku karabin, szablę czy bagnet. To wola zwycięstwa świadczy o skutecznej armii – mówi ppor. Konrad Kramarz z 9 Brygady Obrony Terytorialnej. Jego pasja to szermierka historyczna, w której plasuje się na drugim miejscu w światowym rankingu w kategorii szabli.
Zdjęcie ilustracyjne z zawodów London Hem Open 2025 (fot. Andy Suits McCormack)
Podporucznik Kramarz nie chwali się swoimi sukcesami, ale u kolegów w jednostce już dawno zaskarbił sobie sympatię i szacunek. Wszystko przez niezwykłą pasję do broni białej i walki w bliskim kontakcie. W jednym z największych na świecie turniejów szermierki historycznej SoCal Swordfight, który odbył się niedawno w Stanach Zjednoczonych, żołnierz wojsk obrony terytorialnej wywalczył aż trzy medale: złoty w szabli, srebrny w szpadzie i brązowy w rapierze. A to zaledwie ułamek zbioru jego trofeów.
Ppor. Kramar na turnieju szermierki historycznej SoCal Swordfight 2026 (fot. 9ŁBOT)
Na planszy w Kalifornii
Szermierka historyczna, choć wydaje się niszową dyscypliną, z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. Wiele turniejów odbywa się w Stanach Zjednoczonych oraz w Europie. W Polsce prawie w każdym większym mieście działają kluby szermierki historycznej. Czym się różni od sportowej? – Ta historyczna, jak sama nazwa wskazuje, nawiązuje do dawnej broni, a zawodnicy uprawiający tę dyscyplinę używają sprzętu bardziej zbliżonego do prawdziwej broni. Natomiast w szermierce sportowej używa się właściwie „symulatorów” broni – wyjaśnia ppor. Konrad Kramarz. Dodaje, że w szermierce historycznej, w odróżnieniu od sportowej, zawodnicy rywalizują w czarnych, a nie w białych strojach.
Jak udało mu się zdobyć aż trzy medale podczas SoCal Swordfight w Pomonie? – Rywalizowało około 500 szermierzy podzielonych na kategorie pod względem swoich umiejętności. Walczyłem w kategorii najbardziej doświadczonych zawodników, mających najwięcej punktów w światowych rankingach – mówi podporucznik. W tym najważniejszym w kategorii szabli oficer jest sklasyfikowany na drugiej pozycji, tuż za Antonim Olbrychskim, wnukiem znanego aktora.
W głównej kategorii turnieju ppor. Kramarz walczył w trzech konkurencjach. – Bardzo się cieszę, że jako reprezentant naszego kraju i Wojska Polskiego na prestiżowych zawodach zdobyłem trzy medale, a ten z najcenniejszego kruszcu, na czym mi najbardziej zależało, właśnie w szabli – podkreśla terytorials. Dodaje, że w Polsce szabla jest uznawana za broń narodową. – Mamy bogate tradycje i wielu bardzo dobrych szablistów reprezentuje nasz kraj – zaznacza oficer.
Trafić, nie będąc trafionym
Szable w szermierce historycznej najczęściej ważą od 700 do 800 gramów. – To już jest kawał żelastwa, które trzeba wprawić w ruch. Bronią tą zupełnie inaczej się włada niż stosowaną w szermierce sportowej – zaznacza terytorials. Przyznaje, że gdy patrzy się z boku, walki w obu dyscyplinach wyglądają podobnie, ale z powodu ciężaru kurtek ochronnych i ochraniaczy oraz wagi broni „szermierze historyczni” są dużo wolniejsi na planszy.
Dyscyplina ta ze względu na swoją specyfikę wymaga też od zawodników solidniejszego przygotowania fizycznego, gdyż broń, którą walczą, właściwie odpowiada wadze prawdziwej broni, a mimo to trzeba trafić jednym precyzyjnym pchnięciem czy cięciem. Bazuje więc na tych samych szermierczych pryncypiach co szermierka sportowa. – Podobna jest taktyka i sposób walki symulujący elementy pojedynku w myśl starej zasady, aby „trafić, nie będąc trafionym” – podkreśla oficer. Jak przyznaje, każdego szermierza interesuje, jakby jego walka wyglądała podczas prawdziwego pojedynku na śmierć i życie.
Przygoda z szermierką rozpoczęła się, gdy był w liceum. – Uprawiałem kendo, czyli szermierkę samurajów. Po pewnym czasie zainteresowałem się szermierką europejską i do dzisiaj uprawiam tę dyscyplinę w różnych systemach – dodaje zawodnik. Dziś jest zawodnikiem i instruktorem w łódzkim Klubie Szermierki Historycznej Mordschlag oraz trenuje szpadę w Klubie Sportowym Szermierz Łomianki.
W tym roku poza sukcesami odniesionymi na turnieju w Kalifornii ppor. Kramarz wygrał zawody w szabli w Berlinie i Wilnie. W sumie wywalczył już ponad 85 medali w krajowych i zagranicznych turniejach w różnych systemach szermierczych.
Od harcerza do terytorialsa
Zanim wybrał wojskową karierę, jako młody chłopak wiele lat nosił harcerski mundur. – Byłem w 69 Łódzkiej Drużynie Harcerzy im. Jana Piwnika „Ponurego”, jednego z cichociemnych. Nasza drużyna miała tradycje typowo wojskowe, mundur nosiliśmy na co dzień – opowiada oficer. Od harcerstwa było mu więc już po drodze do wojska. – To był naturalny krok, gdy rozpoczęło się formowanie wojsk obrony terytorialnej. Postanowiłem rozpocząć służbę w tej formacji – mówi. Podkreśla, że dzięki doświadczeniu z harcerstwa bardzo szybko odnalazł się w wojsku.
Szermierz jest też instruktorem broni jednoręcznej. Szkoli żołnierzy w ramach projektu „Wojownik niezłomny” w wojskach obrony terytorialnej. Uczy m.in. technik walki nożem. – Wnioski płynące z Ukrainy pokazują, że na wojnie nadal dochodzi do walki w bliskim kontakcie. Dlatego umiejętności z zakresu operowania nożem są jak najbardziej wskazane – uważa oficer.
Ppor. Kramar i dowódca 9ŁBOT (fot. Szus)
Trochę jak szachy
Czy jego pasja pomaga mu na co dzień w służbie? Ppor. Kramarz podkreśla, że w wojsku dużą wagę przywiązuje się do podnoszenia sprawności fizycznej, a coraz większą rolę odgrywają sporty związane z prawdziwą walką. – Szermierka jest jednym z nich. Trzy najważniejsze umiejętności, które są związane z tą dyscypliną, to bieganie i doskonała koordynacja oko-ręka, jak w tenisie. Poza tym szermierz musi mieć w głowie plan walki, tak jak w szachach trzeba przewidzieć ruch przeciwnika i zrobić wszystko, żeby wygrać. Pojedynek wygra tylko jeden – mówi podporucznik.
Dodaje, że ważna jest również umiejętność budowania „mentalu wojownika” i ducha walki. Te cechy przydają się też w wojsku. – Nieważne, czy ma się karabin w ręku, szablę lub bagnet. Bez woli zwycięstwa nie ma mowy o skutecznej armii i nie ma skutecznego żołnierza. Sądzę, że w swojej dziedzinie jestem w stanie takimi cechami charakteru i umiejętnościami zarazić ludzi – podkreśla oficer.
I tak się dzieje. W łódzkiej brygadzie żołnierze chętnie trenują sporty walki. A dowódca jednostki jest dumny, że w jej szeregach ma żołnierza, który przenosi tradycję oręża polskiego do współczesnego wojska. – Zawodnicy uprawiający szermierkę doskonalą swoje umiejętności, które są bardzo ważne na polu walki. Wpływają one też na większą dyscyplinę i motywują do jak najlepszego wyszkolenia – mówi płk Zenon Mroch, dowódca 9 Łódzkiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Jednocześnie podkreśla, że sukcesy ppor. Kramarza są dowodem na to, że żołnierze WOT-u mogą z powodzeniem łączyć służbę z rozwijaniem swoich pasji i z osiąganiem znaczących wyników w sporcie. Utytułowany szermierz sam jest tego przykładem. Swoją drogę w Wojsku Polskim rozpoczynał jako szeregowy, zdobywając doświadczenie i rozwijając się. Po ukończeniu kursu Agrykola objął obowiązki oficera.
Podporucznik często zachęca do uprawiania szermierki, nawet rekreacyjnie. – Ta dyscyplina wbrew pozorom nie jest tak niebezpieczna. Dzięki obowiązkowym ochraniaczom i specjalnemu kombinezonowi w naszym sporcie kontuzje nie są uciążliwe. A uprawianie szermierki daje dużą satysfakcję, poprawia sprawność fizyczną i hart ducha – przekonuje podporucznik.
Sukcesy ppor. Konrada Kramarza
Na arenie międzynarodowej
• II miejsce w szabli w zawodach Swordfish 2018 w Goeteborgu – największym turnieju szermierki historycznej na świecie
• zwycięstwo w Oxfordzie w 2019 roku i w XX Torneo Arti Marziali Storiche Italiane-Assoluti 2019 w konkurencji szpada z puginałem
• I miejsce w rapierze i III w szabli na turnieju w Budapeszcie w 2022 roku
• I miejsce w Grand Challenge de Sabre 2022 w Paryżu
• I miejsce w Berlin Spring Saber 2024
• II miejsce w London Hema Open 2025
Na arenie krajowej
• cztery złote medale w mistrzostwach Polski w walce bronią go-now, czyli bezpiecznymi szablami z tworzywa sztucznego (2012, 2016, 2017, 2018)
• cztery razy z rzędu zwycięstwo w największym turnieju pucharowym go-now w Czersku (w latach 2013-16)
• 2024 rok – tytuł wicemistrza Polski weteranów w kategorii do 40 lat
• 2025 rok – triumf w turnieju szermierki historycznej Black Horns Cup w Kórniku
autor zdjęć: Andy Suits McCormack, Szus, 9ŁBOT

komentarze