W Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 podpisano umowę dotyczącą serwisowania w Dęblinie silników do śmigłowców AH-64. – Ten serwis będzie mógł też pracować na rzecz armii USA w Europie, ale także na rzecz wszystkich innych naszych sojuszników, którzy używają tych platform bojowych – powiedział wiceminister obrony Cezary Tomczyk.
Umowa dotycząca serwisowania silników T700/CT7 wykorzystywanych w śmigłowcach Apache AH-64 została zawarta pomiędzy Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 1 oraz General Electric Aerospace. Porozumienie stanowi ostatni element procesu transferowania technologii w ramach programu „Apache” i domyka proces budowy kompleksowych zdolności obsługi tych maszyn w Polsce. Na mocy uzgodnień w Łodzi i Dęblinie powstaje zaplecze do utrzymania gotowości operacyjnej drugiej największej na świcie floty Apache’y, jaką będzie dysponować Wojsko Polskie.
Wiceszef MON-u Cezary Tomczyk przypomniał, że „w 2024 roku minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, zgodnie z poleceniem szefa rządu premiera Donalda Tuska, podpisał największy kontrakt w historii Polski, jeżeli chodzi o kwestie uzbrojenia”. – Zdecydowaliśmy się na zakup 96 Apache’y w najnowszej wersji za około 10 mld dolarów – wskazał i przypomniał, że kontrakt obejmował również offset, czyli transfer technologii w wysokości około 1,2 mld zł. W związku z offsetem Polska podpisała kilka umów, np. z koncernem Lockheed Martin czy Boeing.
W Łodzi będą serwisowane m.in. elementy płatowca, części awioniki i radary, czyli komponenty wyposażenia śmigłowców. Natomiast dębliński oddział zajmie się serwisowaniem silników. – Tu są kompetencje i inżynierowie – powiedział Adam Leszkiewicz, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Podkreślił, że za offsetem idzie także rozwój zakładów i planowane podwojenie zatrudnienia.
Prezes WZL nr 1 Jacek Goszczyński wskazał, że w połowie 2028 roku zakład powinien być gotowy do serwisowania silników. Do tego czasu przeprowadzona ma być modernizacja obiektu i wyposażenie go w niezbędny sprzęt. Odbędą się też szkolenia załogi i nowych pracowników.
Wiceminister Tomczyk podkreślił, że w Polsce serwisowane będą silniki wykorzystywane nie tylko w śmigłowcach Apache, lecz także np. AW149, AW101 czy Black Hawk. Wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota wskazał z kolei, że tego rodzaju silniki występują w 15 rodzajach statków powietrznych. – Używa ich 50 państw Europie, to jest 20 klientów wojskowych – mówił i zaznaczył, że polski przemysł zbrojeniowy musi mieć maksymalne zdolności do wsparcia sił zbrojnych. – Polska ma ambicje i oprócz produkcji chce być hubem serwisowym dla najlepszego sprzętu, którego używają siły NATO – mówił.
Obecny podczas uroczystości ambasador USA w Polsce Tom Rose zaznaczył, że Polska buduje jedną z największych flot śmigłowców bojowych na świecie, a podpisana umowa jest kolejnym wyrazem zaangażowania Polski w budowę zdolności bojowych, ważnych także z punktu widzenia Sojuszu. Jak stwierdził Rose, prawdziwą siłą wojskową nie jest to, co jesteśmy w stanie kupić, ale to, co jesteśmy w stanie utrzymać w gotowości. W kontekście podpisanej umowy, mówił o idei partnerstwa wojskowego. – Ameryka wnosi wiedzę i technologie, Polska buduje zdolności przemysłowe klasy światowej. Obydwa narody dzięki temu zyskują siłę – podkreślił ambasador Stanów Zjednoczonych.
Umowę na zakup 96 śmigłowców Apache AH-64E Guardian wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał 13 sierpnia 2024 roku. Kontrakt wart około 10 mld dolarów (39,7 mld zł) był największym jednorazowym zagranicznym zamówieniem w historii Polski. Apache’e są przeznaczone przede wszystkim do wsparcia działań wojsk lądowych, a także do wsparcia systemu obrony powietrznej, w szczególności poprzez zwalczanie bezzałogowych obiektów latających oraz nisko lecących celów powietrznych.
Dzięki podpisywanym sukcesywnie umowom, w centrum serwisowym w Łodzi i Dęblinie będzie możliwe prowadzenie napraw m.in. systemów wykrywania i oznaczania celów, radaru kierowania ogniem, a także serwisowanie silników. Pozwoli to na skrócenie czasu napraw i modernizacji oraz utrzymanie wysokiej gotowości operacyjnej polskiej floty śmigłowcowej.
autor zdjęć: DGRSZ, PGZ

komentarze