moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Oni podjęli wyzwanie

Na zawodach Invictus Games, które w przyszłym roku odbędą się w Wielkiej Brytanii, Polskę będzie reprezentować 18-osobowa drużyna żołnierzy poszkodowanych podczas służby.  Wybraliśmy najlepszych z najlepszych – zapewnia p.o. dyrektor Centrum Weterana płk rez. Mariusz Pogonowski. Zmierzą się oni z zawodnikami z 24 państw.

10 lipca 2027 roku na sportowych arenach w Birmingham spotka się 550 poszkodowanych żołnierzy oraz weteranów pochodzących z 25 państw. Będą oni przez tydzień rywalizować w 12 dyscyplinach, m.in. lekkoatletyce, kolarstwie, wioślarstwie halowym, piłce siatkowej na siedząco, pływaniu, koszykówce na wózkach, łucznictwie i trójboju siłowym. Zawodnikom będą kibicować ich rodziny i przyjaciele, których na zawody zaprasza Fundacja Invictus Games. Chce im w ten sposób podziękować za opiekę nad rannymi żołnierzami podczas ich rehabilitacji.

Na tegoroczne zawody w Birmingham Polska wyśle 18 reprezentantów. Zostali oni wyłonieni w dwustopniowym etapie rekrutacji. Najpierw zainteresowani udziałem w igrzyskach IG przesłali do Centrum Weterana pisemne zgłoszenie, potem czekały ich indywidualne rozmowy z komisją kwalifikacyjną. Zasiedli w niej żołnierze i pracownicy resortu obrony narodowej, którzy od lat działają na rzecz weteranów oraz rodzin żołnierzy poległych. – Zależało mi, aby te rozmowy odbyły się w przyjaznej atmosferze, gdzie kandydat nie czuje się jak na przesłuchaniu, lecz towarzyszy mu przekonanie, że spotyka się z towarzyszami wspólnej żołnierskiej służby – wspomina przewodniczący komisji p.o. dyrektor Centrum Weterana płk rez. Mariusz Pogonowski.

REKLAMA

Droga do Team Poland

Podczas posiedzenia komisji kwalifikacyjnej kandydaci do Team Poland opowiadali o swojej służbie oraz wyjaśniali, dlaczego chcą wziąć udział w zawodach IG. Mówili, że mimo odniesionych ran chcą się sprawdzić, poczuć ducha sportowej rywalizacji i tę niesamowitą atmosferę IG, o której opowiadali im koledzy. Podkreślali, że to także okazja, aby podziękować rodzinie za wsparcie podczas rehabilitacji. – Wszyscy, którzy stanęli do kwalifikacji, są już „invictus”, czyli niezwyciężeni. Podnieśli rękawicę, podjęli wyzwanie i zrobili, co w ich mocy, aby się godnie zaprezentować – ocenia płk rez. Mariusz Pogonowski. Opowiada także, że po trzech dniach rozmów z kandydatami można byłoby sformować nie jeden, ale co najmniej trzy składy reprezentacji. Oficer podkreśla, że wszyscy kandydaci profesjonalnie się zaprezentowali, przekonująco i szczerze odpowiadali na zadawane pytania, a ich CV pełne było zawodowych osiągnięć oraz wyróżnień w służbie dla Sił Zbrojnych RP.

Brawa dla ostatnich

Jednym z zawodników, którzy z orzełkiem na piersi będą reprezentować Polskę na igrzyskach IG w Birmingham, jestJan Koczar. To weteran poszkodowany, który w 1996 roku stracił nogę wskutek wybuchu miny przeciwpiechotnej podczas misji w Bośni i Hercegowinie. Brał udział w zawodach IG w 2018 roku w Sydney w Australii. – Wówczas nawet nie pomyślałem, że przez kolejnych dziewięć lat będę uprawiał sport i wystartuję w kolejnych igrzyskach – przyznaje. Jak opowiada, wciągnęła go siatkówka na siedząco. Jako zawodnik Aluron CMC Paravolley już dwukrotnie zdobył ze swoją drużyną złoty medal w mistrzostwach Polski w tej dyscyplinie. – W Birmingham postaram się wspierać swoją grą naszą invictusową drużynę – zapowiada Jan Koczar.

Jego drugą sportową pasją stała się jazda na rowerze. – Jeżdżę dla przyjemności w wolnym czasie, na dystansach 30–40 albo 70–80 km – opowiada. W 2025 roku wziął udział w mistrzostwach Polski w parakolarstwie na rowerze szosowym. W Birmingham chciałby wystartować w tych dwóch dyscyplinach.

Jan Koczar podkreśla, że atmosfery, jaka towarzyszy sportowym zmaganiom rannych żołnierzy, nie da się z niczym porównać. Wiele jest takich chwil, które zapadają głęboko w pamięć. – Zawody IG to jedyne rozgrywki, gdy zawodnik przybiega do mety jako ostatni, a cały stadion wstaje z miejsc i bije mu brawo – mówi weteran.

Niezapomniane chwile

Także Rafał Lis, weteran poszkodowany podczas misji w Bośni i Hercegowinie w 1998 roku, ze wzruszeniem wspomina atmosferę, jaka panuje na invictusowych arenach. Dla niego takim niezapomnianym przeżyciem była chwila, gdy podczas zawodów w Hadze w 2022 roku jako chorąży i kapitan polskiej drużyny wprowadził naszą reprezentację na scenę podczas ceremonii otwarcia zawodów. – To były niesamowite emocje. Dumnie powiewałem biało-czerwoną flagą, prezentując kilkutysięcznej publiczności naszą drużynę – wspomina.

Rafał Lis został członkiem polskiej reprezentacji na zawody w Birmingham. Jak mówi, chciałby dołączyć do drużyny w piłce siatkowej na siedząco oraz sprawdzić się w strzelaniu z łuku bloczkowego. Podczas zawodów IG w Hadze wraz z drużyną siatkarską zdobył złoty medal w tej dyscyplinie oraz srebro w łuku klasycznym dla początkujących.

Dla kolegów, którzy chcieliby w kolejnych edycjach dołączyć do drużyny IG, Rafał Lis ma jedną radę: nie wolno się poddawać, trzeba wierzyć w siebie i dążyć do założonego celu. Podoficer twierdzi, że lepiej spróbować i ponieść porażkę, niż nie spróbować wcale. Nie porażka jest bowiem najgorsza, lecz poddanie się, zanim podejmiesz próbę. Dlatego zachęca: podejmij ryzyko, pokonaj strach i zawalcz o swoje marzenia. Jeśli nie spróbujesz, możesz kiedyś żałować, że zabrakło ci odwagi, by podjąć wyzwanie i że właśnie dlatego nie osiągnąłeś wymarzonego celu.

Powstanie zgrana drużyna

Decyzją komisji kwalifikacyjnej w lipcu 2027 roku na zawodach Invictus Games w Birmingham Polskę będą reprezentować: Marek Bułka, Grzegorz Kalisz, Jan Koczar, Marcin Kruger, Rafał Lis, Mariusz Mazur, Krzysztof Muszyński, Ireneusz Nieścior, Marcin Ożarek, Dariusz Pochwała, Adam Poczek, Adam Sroczyński, Aleksander Szubryt, Grzegorz Wer, Radosław Wiktorski, Sylwester Wróbel, Robert Zachmacz, Sebastian Zieliński. Do składu zapasowego reprezentacji komisja wybrała Joannę Lewandowską i Marcina Hadrycha.

Teraz polską reprezentację czekają miesiące intensywnych treningów, podczas których 18 zawodników stworzy wspierającą się drużynę. Pierwsze zgrupowanie odbędzie się w październiku w Wojskowym Ośrodku Szkoleniowo-Kondycyjnym w Zakopanem.

Igrzyska Invictus Games wymyślił w 2014 roku Harry, książę Sussex. Ich organizatorem jest założona przez niego fundacja Invictus Games. Dotychczas odbyło się siedem edycji imprezy: w 2014 roku w Londynie, w 2016 w Orlando, w 2017 w Toronto, w 2018 w Sydney (wówczas zadebiutowała polska drużyna), w 2022 w Hadze, w 2023 w Düsseldorfie oraz w 2025 roku w Vancouver-Whistler w Kanadzie.

Małgorzata Schwarzgruber

autor zdjęć: chor. Piotr Gubernat/ Combat Camera DORSZ

dodaj komentarz

komentarze


Abordaż z polskim wsparciem
Nominacje na nowe stanowiska
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
Polska w koalicji antybalistycznej
Coraz więcej Abramsów w Wojsku Polskim
Bartoszyccy zmechanizowani górą w Korei!
Delegacja MON-u z wizytą w Waszyngtonie
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Jak przetrwać kryzys?
Lockheed Martin o polskim programie dotyczącym F-35
Ogień z Czarnych Panter w Orzyszu
Bezpieczeństwo wspólnym mianownikiem
Alert RCB? Nie panikuj, działaj
Ukraińska tarcza antydronowa
Gorący lipiec PKW Łotwa
Moriana – nawodny dron
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Żołnierze z medalami w kurash
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Odeprzeć siły przeciwnika od rzeki
Drony i roboty na MSPO 2026
Cios w plecy
Rosja testuje wschodnią flankę NATO
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
„Horyzont” przedłużony
Silniejsza Polska to silniejsze Włochy
CMI – szybka odpowiedź na atak dronów
Patrioty sojuszników będą nadal chronić Jasionkę
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Batalion Model 44 pokazał moc
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Pięściarka Wojska Polskiego z brązem
Tarantula z plecaka
Medale strzelców z „armii mistrzów”
Medale w skokach na celność lądowania
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Z prądem i pod prąd
Wczoraj Ił-20, dziś Mi-8
Szkolenia „wGotowości” czyli warto się przygotować
Zawsze gotowi, zawsze blisko
Ocean dronów
Pancerniacy i spadochroniarze
Bezzałogowy skrzydłowy dla F-35
Gry w wojnę w AWL-u
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Oni podjęli wyzwanie
FPV po polsku
Koniec okularów w służbie?
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Ukraińska pięść na rosyjskie drony
Wojska dronowe z nowym dowódcą
Kolejni gunnerzy na horyzoncie
Żołnierze Czarnej Dywizji orientowali się najlepiej
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Studia w mundurze
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Samorządy filarem odporności państwa
Flanka pod strażą
Lubelscy terytorialsi pomogli ofiarom wypadku

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO