Może wykonywać m.in. zadania patrolowe i antydywersyjne, prowadzić rozpoznanie i obserwację, koordynować współpracę roju dronów i działać w operacjach wojsk specjalnych. Moriana to morski bezzałogowiec polskiej produkcji, który był jedną z premier tegorocznej edycji Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach.
Prototypowa Moriana jest dziełem konsorcjum firm Telesystem-Mesko i Revobeam. Łódź ma 8,5 m długości, 3,5 m szerokości, a jej zanurzenie wynosi zaledwie 0,8 m. Dron jest wyposażony w dwa silniki Steyr o łącznej mocy powyżej 520 KM oraz w zbiorniki na 1,5 t paliwa, co pozwala rozwinąć prędkość do 45 w. przy sile wiatru 7 w skali Beauforta. Zasięg działania Moriany przy pełnym tankowaniu wynosi 200 Mm.
Bezzałogowiec po raz pierwszy został pokazany na tegorocznym Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach. Producenci zaprezentowali Morianę z zamontowanym na rufie układem pasywnej detekcji i identyfikacji obiektów Raven produkcji Revobeam. – Pozwala na wykrycie poprzez skanowanie widma radiowego wszystkiego, co nadlatuje w promieniu do 10 km – tłumaczy dr. inż. Sławomir Telega, pełnomocnik zarządu Telesystemu ds. projektów rozwojowych.
Z kolei na dziobie łodzi została zamontowana wieżyczka uchylno-obrotowa z głowicą elektrooptyczną i sześciolufowym obrotowym karabinem maszynowym kaliber 7,62 mm M134 Minigun.
Łódź może przewozić ładunek o masie do 1 t, więc z powodzeniem można jej używać do zadań logistycznych, ale to niejedyne przeznaczenie tego nawodnego bezzałogowca. System detekcji, z wykorzystaniem głowicy działającej w zakresie wizyjnym i podczerwonym, przekazuje informacje do karabinu zamontowanego na dziobie maszyny. Dzięki temu Moriana może natychmiast reagować na wykrycie nieprzyjacielskiego obiektu i podjąć działania „samodzielnie”, cały czas pozostając jednak pod kontrolą będącego na brzegu operatora drona.
– Platforma, kiedy zauważy obiekt, którego nie powinno być w danym miejscu, może np. podpłynąć do niego, przeprowadzić dalsze rozpoznanie lub wysłać mniejszy dron latający – ponieważ Moriana może też działać jako dron matka dla roju bezzałogowców. W przypadku konieczności użycia ognia taką decyzję podejmuje oczywiście operator – tłumaczy dr. inż. Telega.
Dodaje, że tego typu sprzęt, który może przewieźć do ośmiu osób, sprawdzi się też doskonale – ze względu na małe zanurzenie – w działaniach wojsk specjalnych, np. do infiltracji terenu lub jako mobilny pływający punkt łączności.
Konsorcjum producentów Moriany ma na razie gotowy prototyp. Jak zapewniają przedstawiciele producenta, zainteresowanie testami drona ze strony wojska jest duże. Telesystem i Revobeam pracują także nad wersją tego pływającego bezzałogowca wyposażoną w rakiety Piorun. Telesystem-Mesko dostarcza obecnie systemy celowników optoelektronicznych do tych rakiet.
autor zdjęć: Telesystem-Mesko/ Strona producenta

komentarze