San ma być dopełnieniem trzech warstw, które tworzą systemy Wisła, Narew i Pilica. Wojsko założyło, że ma on się składać z gotowych, sprawdzonych elementów, po części już używanych w siłach zbrojnych. Wprowadzenie go do linii będzie zależało od wyników wieloetapowych prób. Dostawy mają się rozpocząć w 2027 roku, z zastrzeżeniem, że ostateczny kształt systemu będzie zależeć od tego, czy San wykaże zdolności opisane przez Sztab Generalny Wojska Polskiego.
W lutym 2026 roku w Zielonce pod Warszawą po raz pierwszy zaprezentowano działanie systemu San.
Choć nazywany jest systemem antydronowym, San ma służyć obronie nie tylko przed bezzałogowcami, ale i innymi zagrożeniami z powietrza.
Założeniem systemu jest otwarta architektura. Sprawdzanie jego poszczególnych elementów zapisano w kontrakcie; jeżeli któryś nie spełni oczekiwań, będzie go można zastąpić innym, odpowiadającym wymaganiom. Od testów – począwszy od poszczególnych komponentów po próby na poziomie plutonów i pełnej baterii – będzie zależało, czy system trafi do sił zbrojnych. Także wtedy elementy będzie można wymieniać zgodnie z potrzebami, dodając kolejne urządzenia do wykrywania i unieszkodliwiania wrogich obiektów. Na cały system składa się 18 baterii – 52 plutony ogniowe i 18 plutonów dowodzenia. Sprzęt zostanie umieszczony na ponad 700 pojazdach; blisko 400 z nich to Legwany, których podwozia dostarczy południowokoreańska KIA, a spółka Rosomak dostosuje je do przewożenia radarów, urządzeń zakłócających czy karabinu 12,7 mm. Do przewożenia armat posłużą wozy 6 × 6 z Jelcza.
Znaczący udział w programie przypadł Polskiej Grupie Zbrojeniowej, której spółki mają dostarczać sensory, efektory i pojazdy, będą też odpowiadać za integrację elementów. Zmorą BSP i powietrznych intruzów ma być szybkostrzelny (3,6 tys. pocisków na minutę) tzw. potwór z Tarnowa – wielolufowy karabin maszynowy 12,7 mm z ZM Tarnów. San zostanie też uzbrojony w armatę 30 mm norweskiej firmy Kongsberg (PGZ zapowiada produkcję tej amunicji w kraju), rakiety 70 mm APKWS, drony kamikadze, czujniki optoelektroniczne, a także jammery firmy APS, pozwalające zakłócać nawigację i udaremniać sterowanie wrogimi dronami. Uzbrojeniem systemu ma być także armata SA-35, skonstruowana przez PIT-Radwar. Powstała jako morska armata przeciwlotnicza, opracowana z myślą o niszczycielach min Kormoran II, szybkostrzelna SA-35 na platformie lądowej może niszczyć nie tylko drony, ale i nadlatujące pociski moździerzowe, śmigłowce i nisko lecące samoloty. PIT-Radwar jest w programie „San” nie tylko dostawcą elementów – przypadło mu także zadanie integracji wszystkich radarów systemu.
Poza testami i integracją wyzwaniem dla przemysłu będzie wyprodukowanie elementów systemu w zakładanym czasie
i w żądanych ilościach. San ma wzmocnić wschodnią granicę Polski.
autor zdjęć: Monika Dwulatek

komentarze