moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Łączą nas wspólne cele

Ponad 720 kilometrów z Hamburga do Berlina przez Szczecin pokonali w tydzień uczestnicy międzynarodowej wyprawy „Tour of Honor 2026”. Rowerowy rajd zorganizowany przez niemieckie stowarzyszenie Battlefield Cyclists zjednoczył weteranów z Niemiec i Polski. Uczestnicy w drodze odwiedzili miejsca pamięci poległych na misjach oraz ofiar II wojny światowej.

Wyprawa „Tour of Honor 2026” czyli międzynarodowy, wieloetapowy rajd rowerowy o długości ponad 720 km, prowadził przez Niemcy i Polskę. Dwudziestu niemieckim weteranom towarzyszyło kilku amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech, a także kilkuosobowa grupa mechaników, lekarzy i ratowników medycznych, która zabezpieczała ich przejazd.

Wyruszyli 6 czerwca z Hamburga, aby przez Meklemburgię-Pomorze Przednie i Szczecin dojechać do Berlina. Dzień przed wyjazdem złożyli kwiaty i zapalili znicze w polskiej kwaterze wojennej na komunalnym cmentarzu w hamburskiej dzielnicy Ohlsdorf. Spoczywa tam ponad tysiąc Polaków: żołnierzy poległych podczas II wojny światowej, polskich pilotów z RAF-u, jeńców wojennych oraz więźniów obozów koncentracyjnych.

REKLAMA

Organizatorem wyprawy było Battlefield Cyclists e.V. – niemieckie stowarzyszenie non-profit założone w 2026 roku przez siedmiu weteranów poszkodowanych na misjach. Jednym z nich jest kpt. Marcin Staniszewski, dowódca oddziału dochodzeniowo-śledczego Żandarmerii Wojskowej w Hamburgu. Mówi o sobie, że choć od 20 lat służy w Bundeswehrze i brał udział w kilku niemieckich misjach zagranicznych m.in. w Afganistanie, Turcji, Dżibuti oraz Mali, jest niemieckim żołnierzem z polskim sercem.

Inspiracja Invictusa

– Inspiracją do wyprawy były nasze doświadczenia z zawodów Invictus Games oraz udział w California Challenge organizowanym przez amerykańską organizację Project HERO (pomaga weteranom chorym na zespół stresu pourazowego PTSD, poprzez programy sportowe – red.). Tam zobaczyliśmy, jak wielką rolę w procesie powrotu do zdrowia, odbudowy pewności siebie i tworzenia wspólnoty może odgrywać sport, a szczególnie kolarstwo – mówi kpt. Staniszewski.

Niemiecka organizacja postanowiła promować aktywność fizyczną, wzajemną pomoc społeczności weteranów oraz pielęgnować pamięć o tych, którzy stracili zdrowie lub oddali życie podczas służby. – Nie chcemy skupiać się na tym, czego ktoś już nie może zrobić. Chcemy pokazywać, co nadal jest możliwe pomimo odniesionych urazów, gdy ma się wsparcie innych, odpowiednią motywację i odwagę, by podjąć wyzwanie – deklaruje kpt. Staniszewski.

Oficer opowiada, że podczas jazdy z Międzyzdrojów do Szczecina zawodnicy spotykali się z życzliwością mieszkańców mijanych miejscowości. Podziwiali piękne krajobrazy i byli zadowoleni z warunków, jakie zapewniały im trasy rowerowe. Na tym odcinku doszło do spotkania z polskimi weteranami, którzy na rowerach przyłączyli się do niemieckich kolegów.

Przystanek w Polsce

Weterani wspólnie dotarli do siedziby Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego w Szczecinie. – Gdy dojeżdżaliśmy do korpusu, jego żołnierze i pracownicy wyszli na drogę prowadzącą do jednostki i bili nam brawo. Czułem takie samo wzruszenie, jak podczas naszego debiutu na zawodach IG w Sydney w 2018 roku, gdy podobnie powitali nas nasi kibice – mówi st. chor. w st. spocz. Tomasz Kloc, prezes Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach poza Granicami Kraju.

Uczestnicy rajdu spotkali się z gen. broni Dariuszem Parylakiem, dowódcą szczecińskiego korpusu, gen. bryg. Ullrichem Spannuthem, szefem sztabu i st. chor. sztab. Waynem Bantockiem, starszym podoficerem dowództwa, a także z żołnierzami tej formacji. Wspólnie złożyli wieniec pod obeliskiem upamiętniającym żołnierzy korpusu poległych na misjach.

– Była to także okazja do wymiany doświadczeń oraz rozmowy o współpracy pomiędzy weteranami z Polski, Niemiec oraz innych państw sojuszniczych – mówi kpt. Staniszewski. Jak dodaje, okazało się, że cele, jakie stawiają sobie niemieccy weterani podczas tego rajdu, są podobne do tych, które realizują polscy weterani poszkodowani. Są wśród nich m.in. upamiętnianie poległych podczas misji, a także popularyzowanie w społeczeństwie szacunku dla weteranów.

– Bardzo się cieszę, że dowództwo korpusu mogło gościć uczestników rajdu. Ta inicjatywa przypomina nam, że wartości takie jak solidarność, przyjaźń i wsparcie nie kończą się wraz z zakończeniem czynnej służby – podkreślił gen. broni Parylak. – Każdy sojusz tworzą ludzie, a doświadczenia, które ich łączą przekraczają granice państw – dodał.

Generał zaznaczył, że weterani zajmują wyjątkowe miejsce w wojskowej rodzinie. Przypomniał także, że wielu z nich zapłaciło wysoką – czasem najwyższą – cenę, niosąc pokój i bezpieczeństwo ludziom w odległych częściach świata, daleko od własnych domów i bliskich. – Dziękuję za Waszą służbę – zakończył.

Wspólna pamięć

Polscy i niemieccy weterani rozmawiali także na temat wspólnych przedsięwzięć, w tym m.in. rajdu rowerowego z Duesseldorfu do Hagi w 2027 roku. Jak mówili, być może wyprawa zostanie przedłużona do Wielkiej Brytanii, gdzie w tym samym roku w Birmingham odbędzie się ósma edycja zawodów IG. – To ciekawy pomysł. Być może dołączymy do kolegów z Niemiec – stwierdził Tomasz Kloc.

Po spotkaniu w Szczecinie żołnierze z dowództwa korpusu eskortowali na rowerach uczestników rajdu do granicy. Towarzyszyli im członkowie szczecińskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, szczecińskiej Ochotniczej Straży Pożarnej i Gryfińskiego Stowarzyszenia Ratowniczego.

Podczas tygodniowej wyprawy rowerowej jej uczestnicy codziennie pokonywali dystans około stu kilometrów. W drodze do Berlina złożyli kwiaty i zapalili znicze w nazistowskim obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen pod Berlinem. Jego więźniami byli Polacy, jeńcy sowieccy, Romowie, Żydzi, a także Niemcy. Odwiedzili też Las Pamięci w Poczdamie. – Jest to oficjalne miejsce pamięci Bundeswehry poświęcone żołnierzom i pracownikom wojska, którzy zginęli podczas misji zagranicznych – mówił kpt. Staniszewski. Rajd zakończył się 13 czerwca w siedzibie ministerstwa obrony w Berlinie.

Małgorzata Schwarzgruber

dodaj komentarz

komentarze


Drugi dom efów
Pierwszy raz! Polskie Apache’e otwierają ogień
Powitanie F-35 z Polską
Florecista i kajakarka na pucharowym podium
Generał z cienia
Fińska misja Jastrzębi i Bielików
Wyjątkowy przelot polskich F-35
Biało-czerwona na Monte Cassino
Żandarmi wojskowi świętowali w Lublinie
Sierż. Mateusz Sitek. Chłopak, który marzył o wojsku
Wojskowy ratunek dla cywilnego szpitala
Bez zmian w emeryturach
Sołtysi uczą się działań antykryzysowych
NATO wzmacnia wschodnią flankę
Przemysł dla bezpieczeństwa morskiego
Natowskie manewry na Bałtyku
Studia z obrony granic
„LibertyCity 2026”, czyli gotowi do walki
Jego ofiara – nasza pamięć
Marokańczyk podejrzany o zabójstwo sierż. Sitka
Merops nad Ustką
MON o priorytetach rozbudowy Wojska Polskiego
Od eksperymentu do elity NATO
SGWP: jest plan zakupu kolejnych F-35
Terytorialsi i gwardziści z USA odpierają atak
Zagraniczni kadeci na szkoleniu w Karkonoszach
Bezpłatna komunikacja miejska w stolicy dla weteranów
Kosiniak-Kamysz u marynarzy z 8 Flotylli
Litwini z polskimi Gromami
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Polska SAFE, czyli inwestycje w bezpieczeństwo
Czerwieńsze będą…
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Marsz prawdę ci powie
Najzdrowsi z najtwardszych
Rosyjski dron uderzył w Rumunii
Koszykarskie widowisko
Kraków zaprosił weteranów
Pierwsze ćwiczenia Husarzy jeszcze w tym roku
Za sterami Husarza
Pływacy „Czarnej Dywizji” znów najlepsi
Szef MON-u: Gloryfikacja UPA nie do przyjęcia
Jak hartują się przyszli specjalsi OSŻW
Wojsko wykonało misję. Chora studentka jest już w kraju
Zmienił się dowódca, misja DORSZ pozostaje ta sama
F-35 – nowa jakość, która ciągle się rozwija
Łączą nas wspólne cele
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Równanie z „Iksem”
Polski wkład w operację „Overlord”
Hegseth odznaczył polskiego generała
Europejski myśliwiec przyszłości w rozsypce
Wsparcie ma znaczenie
Wielka gra na ukraińskim froncie
Polsko-tureckie rozmowy o przemyśle zbrojeniowym
Śledztwo w sprawie „snajperskiego safari”
Groźny incydent w Libanie
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Rekordowy XII Ćwierćmaraton Komandosa
Podróż w ciemność
Nowy Grot zatwierdzony
Co dalej z orderem Zełenskiego?
U pancerniaków „Wakacje z wojskiem” już się rozpoczęły
ASzWoj – uczelnia wielu pokoleń
Strzeleckie pożegnanie z Goździkami
Szef MON-u o wzmożonych działaniach dezinformacyjnych
Sojusz kontra drony
Polskie szkolenie na AH-64 trwa
Śmierć w sercu Azji
Husarze dla mieszkańców Polski

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO