Dzięki samolotom F-35 nasze siły zbrojne przechodzą prawdziwą rewolucję technologiczną – mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w Łasku podczas oficjalnego przyjęcia F-35 do Wojska Polskiego. Maszynom nadano imię Husarz, a matkami chrzestnymi zostały Paulina Kosiniak-Kamysz, żona szefa MON-u i kpt. Magdalena Boryc-Krakowian, wdowa po ppłk. pil. Macieju Krakowianie.
Myśliwiec F-35 lądujący w 32 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku, 2026 r.
– To szczególny dzień dla Polski i dla bezpieczeństwa naszych obywateli. Dzięki pozyskaniu wielozadaniowych samolotów F-35 Husarz piątej generacji Rzeczpospolita Polska staje się silniejsza, nowocześniejsza i bezpieczniejsza – mówił prezydent Karol Nawrocki w 32 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku podczas ceremonii oficjalnego przyjęcia samolotów F-35 do polskich sił zbrojnych. – Na naszych oczach dokonuje się przełomowy skok technologiczny, który na lata zmieni możliwości polskich sił zbrojnych – dodał prezydent.
Zwierzchnik sił zbrojnych wskazał, że F-35 to więcej niż wielozadaniowy samolot, określając maszynę mianem zaawansowanej platformy systemu walki. Podkreślił, że dzięki zdolności do gromadzenia i wymiany danych oraz współpracy z innymi środkami bojowymi, samolot znacząco zwiększa możliwości operacyjne sił zbrojnych. Według Nawrockiego pozyskanie F-35 wzmacnia bezpieczeństwo Polski, podnosi zdolności bojowe lotnictwa i umacnia rolę kraju w strukturach NATO.
Prezydent wraz z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem – wicepremierem, ministrem obrony narodowej i gen. Wiesławem Kukułą – szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego oraz innymi dostojnikami obserwował przylot Husarzy do 32 BLT. Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, polskie F-35 wykonały dziś wyjątkowy przelot w ramach wydarzenia pod nazwą „Powitanie z Polską”.
Samoloty wystartowały z Łasku i skierowały się na północ, gdzie wykonały niski przelot nad Westerplatte. Następnie ruszyły w kierunku stolicy – po godzinie 10 można je było dostrzec nad Wisłą w okolicach Cytadeli, a niedługo później ukazały się mieszkańcom Krakowa. Ostatnim miastem, nad którym przeleciały przed powrotem do Łasku, była Łódź.
Podczas uroczystości w Łasku polskim F-35 symbolicznie nadano imię Husarz. Matkami chrzestnymi zostały: Paulina Kosiniak-Kamysz, żona ministra obrony oraz kpt. Magdalena Boryc-Krakowian, wdowa po ppłk. pil. Macieju Krakowianie „Slabie”, który w 2025 roku zginął w katastrofie lotniczej. – Dziękuję, że pani kapitan przyjęła moje zaproszenie i jest dzisiaj tutaj z nami. Polska pamięta o pilocie ppłk Krakowianie, bo siły zbrojne to rodzina, bo wojsko nie zostawia nikogo osamotnionego – mówił wicepremier.
Rewolucja w Wojsku Polskim
Szef MON-u podkreślił, że jest to strategiczny dzień w polskiej historii. – Nie jest on jedynie pokazem naszych zdolności operacyjnych i możliwości działania, ale również dowodem na rolę, jaką Polska odgrywa dziś w budowie architektury bezpieczeństwa Europy – mówił Kosiniak-Kamysz. – Polska jest liderem wschodniej flanki NATO i wschodniej granicy Unii Europejskiej, która dzięki naszym działaniom jest dziś najlepiej chroniona w historii – dodał.
Wicepremier zapowiedział też, że polskie wojsko zamierza pozyskać kolejne dwie eskadry (32 samoloty) F-35. Tym samym potwierdził wcześniejszą informację od gen. Kukuły, który napisał w serwisie X, że „zakup kolejnych F-35 jest częścią Programu Rozwoju Sił Zbrojnych na lata 2025–2039 ze wszystkimi tego uwarunkowaniami”.
Szef MON-u podkreślił, że rewolucję, której symbolem są F-35, przechodzą nie tylko siły powietrzne, ale całe Wojsko Polskie. – F-35 to centrum dowodzenia i zarządzania polem walki. To platforma integrująca sensory, efektory, przetwarzanie informacji i przekazywanie danych do innych systemów uzbrojenia oraz żołnierzy podejmujących decyzje na polu walki, dlatego tak ważna jest ciągłość modernizacji – mówił wicepremier.
Przypominał jednocześnie o kontrakcie na śmigłowce AH-64 Apache, które wraz z F-35 tworzą potencjał obronny i odstraszający Polski. – W połączeniu z obroną przeciwlotniczą, systemami bezzałogowymi i innym nowoczesnym wyposażeniem, tworzą one jeden spójny system. Na tym polega filozofia funkcjonowania nowoczesnej armii – podkreślił szef MON-u.
Jak zaznaczył, sztuczna inteligencja, systemy dalekiego zasięgu, drony i systemy antydronowe muszą współpracować z tradycyjnymi elementami sił zbrojnych: czołgami, artylerią, samolotami i śmigłowcami. – Najważniejsi pozostają jednak żołnierze Wojska Polskiego, którzy potrafią wykorzystać możliwości najnowocześniejszego sprzętu – zaakcentował wicepremier.
Minister obrony podkreślił też, że strategicznym celem Polski jest zbudowanie do 2030 roku najsilniejszej armii w Europie. Jak wskazał, program modernizacji sił zbrojnych zakłada zwiększenie liczebności wojska do 300 tys. żołnierzy oraz utworzenie 200-tysięcznych rezerw wysokiej gotowości, co ma dać potencjał liczący łącznie pół miliona żołnierzy. W ocenie Kosiniaka-Kamysza jednym z fundamentów bezpieczeństwa Polski pozostaje sojusz ze Stanami Zjednoczonymi. Podkreślił, że dzięki współpracy z USA Polska rozwija swoje zdolności operacyjne, prowadzi wspólne ćwiczenia i wzmacnia swoją pozycję w NATO.
Połączenie dwóch generacji
F-35 stacjonujące w 32 BLT (docelowo będzie to dom dla 16 z 32 zamówionych Husarzy) tworzą 11 eskadrę lotnictwa taktycznego. Jednocześnie Łask pozostaje domem dla samolotów czwartej generacji F-16. – Żeby sprawnie połączyć te zdolności, musimy przede wszystkim rozpocząć wykonywanie wspólnych lotów szkolnych i treningi. Z tym się wiążę cała taktyka, która jest stosowana w połączeniu czwartej generacji z piątą generacją – mówi dziś gen. bryg. Norbert Chojnacki, dowódca 2 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego, pod które podlega baza w Łasku. – Dzięki połączeniu tych dwóch generacji mamy potężną siłę rażenia zarówno w ofensywie, jak i defensywie – dodał gen. Chojnacki.
Przypomnijmy, że trzy pierwsze trzy samoloty F-35 dla polskich sił powietrznych przybyły do Łasku 22 maja. Pod koniec 2026 roku w Polsce będzie stacjonowało 14 zamówionych maszyn. W kolejnym roku dotrze do nas kolejnych 12 samolotów – w tym osiem, które wykorzystywane są obecnie do szkolenia polskich pilotów i techników w USA. Kolejne dostawy mają potrwać do 2029 roku. Druga eskadra Husarzy będzie stacjonować w 21 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie, gdzie aktualnie trwają prace nad budową infrastruktury dla tych samolotów piątej generacji.
F-35A Lightning II to wielozadaniowy samolot bojowy piątej generacji, wyposażony w technologię obniżonej wykrywalności (stealth), zaawansowane sensory i systemy wymiany danych. Dla Polski jego pozyskanie oznacza skokowy wzrost zdolności bojowych lotnictwa, zwiększenie interoperacyjności z najważniejszymi sojusznikami NATO oraz możliwość działania w silnie bronionej przestrzeni powietrznej przeciwnika.
Użytkownikami samolotów F-35 są m.in. USA, Norwegia, Dania, Holandia, Belgia, Finlandia, Australia, Japonia, Korea Południowa, Izrael. Wprowadzenie tych maszyn do sił powietrznych RP dodatkowo umacnia pozycję Polski jako jednego z kluczowych państw NATO na wschodniej flance Sojuszu i jednego z liderów modernizacji sił zbrojnych w Europie.
autor zdjęć: Łukasz Kremel

komentarze