Program LCI-X ma pomóc NATO stworzyć bardziej elastyczną i wielowarstwową obronę przeciwko szybko zmieniającym się zagrożeniom ze strony dronów. Inicjatywa ma szczególne znaczenie dla państw wschodniej flanki Sojuszu. Wsparcie zapewniają m.in. eksperci z bydgoskiego centrum NATO–Ukraina. Dzięki temu prowadzone w ramach LCI-X testy bazują na taktykach z wojny w Ukrainie.
Celem LCI-X (Layered Counter-UAS Initiative), programu Sojuszu Północnoatlantyckiego, jest stworzenie nowego, wielowarstwowego systemu obrony przed dronami na wschodniej flance Sojuszu. Inicjatywa prowadzona przez Sojusznicze Dowództwo ds. Transformacji (Allied Command Transformation – ACT) ma być odpowiedzią na gwałtownie zmieniające się zagrożenia obserwowane podczas wojny w Ukrainie, gdzie tanie i masowo wykorzystywane bezzałogowce zmieniły sposób prowadzenia działań bojowych.
W praktyce LCI-X ma umożliwić dostarczanie innowacyjnych i możliwych do szybkiego wdrożenia rozwiązań w odpowiednim tempie i skali. Program zakłada budowę zintegrowanego systemu obejmującego sensory, efektory oraz systemy dowodzenia różnych państw NATO. Kluczowym celem jest interoperacyjność, czyli możliwość współdziałania narodowych systemów obrony przeciwlotniczej i antydronowej w jednym środowisku operacyjnym. – LCI-X zapewnia ustrukturyzowane środowisko dla NATO, państw sojuszniczych i przemysłu do testowania, udoskonalania i łączenia rozwiązań antydronowych, zanim zostaną wdrożone na dużą skalę – mówi dyrektor programu LCI-X (NATO nie podaje jego personaliów ze względu na charakter służby).
Wnioski z Ukrainy
Szczególną rolę w projekcie odgrywają doświadczenia z wojny rosyjsko-ukraińskiej. Dla ACT nowy program jest namacalnym dowodem zdolności Sojuszu do absorbowania i wdrażania lekcji z tego konfliktu. W inicjatywę zaangażowano m.in. Połączone Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacji NATO–Ukraina (NATO-Ukraine Joint Analysis, Training and Education Center – JATEC) działające w Bydgoszczy. Wspiera ono siły zbrojne Ukrainy w dążeniu do pełnej interoperacyjności z wojskami NATO oraz sprzyja wymianie doświadczeń między obiema stronami. Dzięki temu podczas testów wykorzystywane są scenariusze oparte na taktykach użycia dronów FPV, amunicji krążącej czy rojów bezzałogowców wykorzystywanych na wojnie w Ukrainie.
Jednym z najważniejszych założeń LCI-X jest tempo wdrażania nowych technologii. Zamiast wieloletnich programów modernizacyjnych, NATO chce działać w krótkich, trzymiesięcznych cyklach testów i rekomendacji. Jak podkreślono, to znacząca zmiana podejścia wobec tradycyjnych programów wojskowych, które często rozwijane są przez wiele lat. Sojusz chce dzięki temu szybciej reagować na ewolucję zagrożeń i skrócić czas od pojawienia się nowej technologii do jej wykorzystania operacyjnego.
Pierwsze efekty
Pierwsze duże ćwiczenia i testy LCI-X „Crucible 1-26” odbyły się w Rumunii w drugiej połowie kwietnia w ramach ćwiczeń „Eastern Phoenix ‘26”. W wydarzeniu zorganizowanym przez rumuński resort obrony we współpracy z NATO ACT wzięło udział około 500 osób z 21 państw sojuszniczych reprezentowanych przez narodowe delegacje, firmy oraz przedstawicieli przemysłu obronnego.
Zaprezentowano blisko 215 systemów technologicznych. Całość miała charakter poligonu doświadczalnego, który pozwoli przyspieszyć przechodzenie nowych technologii z fazy testów i pokazów do faktycznego użycia w działaniach operacyjnych. Na „Crucible 1-26” testowano systemy wykrywania i śledzenia, takie jak: radary krótkiego zasięgu do wykrywania małych dronów, czujniki emisji fal radiowych (RF), systemy elektrooptyczne i optyczne (kamery EO/IR), czujniki akustyczne.
Prezentowano także rozwiązania służące do zwalczania bezzałogowców (efektory), obejmujące środki „soft-kill” (zakłócanie łączności i nawigacji satelitarnej), systemy walki elektronicznej i systemy „hard-kill” (kinetyczna broń przeciwlotnicza i antydronowa). Przedmiotem testów były również systemy dowodzenia i kontroli (C2) łączące sensory i efektory oraz systemy integracji danych w czasie rzeczywistym.
Podczas ćwiczeń rozgrywano scenariusze obejmujące ataki pojedynczych dronów, jak i rojów bezzałogowców, a także taktyki dronowe używane w Ukrainie (FPV, drony rozpoznawcze i uderzeniowe). Organizatorzy zapowiedzieli, że takie ćwiczenia będą cykliczną inicjatywą, realizowaną w różnych miejscach Europy. Każde kolejne wydarzenie będzie rozwijać wcześniejsze osiągnięcia, zwiększając skalę i stopień integracji systemów obrony przeciwko bezzałogowcom.
W praktyce LCI-X ma być czymś więcej niż tylko kolejnym programem testowym. NATO traktuje go jako nowy model współpracy pomiędzy wojskiem, przemysłem i sektorem innowacji. W projekt zaangażowano m.in. Akcelerator Innowacji Obronnych dla Północnego Atlantyku (Defence Innovation Accelerator for the North Atlantic – DIANA) oraz Fundusz Innowacji NATO (NATO Innovation Fund – NIF), które mają przyspieszać wdrażanie nowych technologii i wspierać rozwój rozwiązań antydronowych.
Cała inicjatywa ma szczególne znaczenie dla państw wschodniej flanki NATO, w tym Polski. Rozwój tanich dronów FPV, amunicji krążącej, a także incydenty związane z naruszaniem przestrzeni powietrznej państw Sojuszu przez bezzałogowce ze wschodu pokazały, że klasyczne systemy obrony przeciwlotniczej nie zawsze są wystarczające lub opłacalne ekonomicznie. LCI-X ma pomóc stworzyć bardziej elastyczną i wielowarstwową architekturę obrony, zdolną do zwalczania zarówno prostych dronów komercyjnych, jak i bardziej zaawansowanych systemów uderzeniowych.
autor zdjęć: ACT NATO

komentarze