15 godz. 48 min – tyle potrzebował mł. chor. Artur Pelo, zwycięzca 27. Wojskowego Marszu Prawdy Commando-Baryt, aby pokonać trasę o długości 100 km. Zawodnicy rywalizowali w dwóch kategoriach. Podczas marszu w pełnym umundurowaniu polowym nie mogli nic jeść, wolno było tylko pić wodę. W elitarnej grupie specjalnej „commando” 110 osób ruszyło na trasę również z karabinkami.
Dla triumfatora XXVII Wojskowego Marszu Prawdy Commando-Baryt był to już drugi start w imprezie organizowanej w rejonie Pogórza Kaczawskiego w województwie dolnośląskim. W debiucie przed dwoma laty mł. chor. Artur Pelo nie dał żadnych szans rywalom i wynikiem 15 godz. 48 min aż o 3 godz. 49 min poprawił rekord trasy. W tym roku chorąży z 7 Brygady Obrony Wybrzeża w Słupsku triumfował z czasem gorszym tylko o 4 min. Jednak podczas tegorocznej edycji imprezy zawodnicy po raz pierwszy trasę mogli pokonywać wyłącznie maszerując, a w poprzednich mogli też biec.
– Wprowadziliśmy w tym roku zmiany do regulaminu zawodów. Między innymi oprócz limitu na pokonanie trasy w 24 godz. i zakazu biegania ograniczyliśmy czas na pokonanie pierwszej pętli o długości ok. 33 km do 8 godz. – mówi mł. insp. rat. Bartłomiej Jan Andrzejewski, komandor XXVII Wojskowego Marszu Prawdy Commando-Baryt. Nowością dla uczestników rywalizacji była również konieczność przejścia pierwszej rundy w jednej grupie. – Dzięki temu więcej zawodników dotarło do mety, bo na pierwszej rundzie, jak to bywa np. na Setce Komandosa, niektórzy z nich nie ruszyli ostro do przodu, by potem zapłacić za to w dalszej fazie rywalizacji. W mojej kategorii „commando” rywalizację ukończyła połowa z tych, którzy ruszyli na trasę – przyznaje mł. chor. Pelo. W kategorii „commando” wystartowało 110 zawodników, a wojskowo-ratowniczej 40. W tej drugiej na mecie zameldowało się 15 osób.
Mł. chor. Artur Pelo w swojej grupie wyprzedził o 38 min sekc. Tomasza Kostrowskiego z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku. Trzecie miejsce zajął brat strażaka – kpt. Łukasz Kostrowski z 3 Wrocławskiej Brygady Radiotechnicznej (do zwycięzcy stracił 1 godz. 3 min). Natomiast 5 min do znalezienia się na „pudle” zabrakło st. chor. sztab. Sebastianowi Grabarczykowi z 2 Batalionu Saperów w Stargardzie. – W zeszłym roku zająłem drugą pozycję, a trzeciego zawodnika wyprzedziłem o 5 min. Teraz tyle zabrakło mi do podium – mówi chorąży, który w marcu wywalczył czwartą lokatę w X Setce Komandosa.
Chorąży z 2 Batalionu Saperów w Stargardzie, porównując bieg na 100 km w Lublińcu z Marszem Prawdy, stwierdził, że Setka Komandosa to bułka z masłem. – Akurat ten marsz ma bardzo adekwatną nazwę. Faktycznie powie ci prawdę o tobie. Na trasie nie można nic jeść i pić tylko wodę. Do tego do przejścia jest 100 km w mundurze i wojskowych butach oraz z karabinkiem. Wydaje się, że to tylko cztery kilogramy, ale po 70 km ten ciężar broni naprawdę jest odczuwalny – podkreśla chor. Grabarczyk.
W kategorii wojskowo-ratowniczej, w której zawodnicy pokonywali trasę bez broni, triumfował – z czasem 1033 min – plut. Bartosz Przekopowicz ze 102 Batalionu Ochrony Brygady Wsparcia Dowodzenia Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego. Drugie miejsce zajął st. kpr. Dominik Zielonka z 12 Brygady Zmechanizowanej (maszerował 1102 min), a trzecie st. szer. spec. Patryk Sowa ze 102 Batalionu Ochrony BWD WKPW (1107 min).
Warto podkreślić, że po raz czwarty trasę marszu w regulaminowym czasie pokonali posiadacze złotej odznaki Commando-Baryt: ks. ppłk Przemysław Tur z Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu i mł. chor. Damian Liszewski z Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych we Wrocławiu.
Marsz Prawdy Commando-Baryt stanowi kontynuację Marszu Prawdy zapoczątkowanego w trakcie Spadochronowych Kursów Działań Specjalnych „Trawers” dla kandydatów do wojsk powietrznodesantowych i specjalnych, organizowanego przez Harcerskie Koło Lotnicze Trawers i Centralny Ośrodek Lotniczy ZHP w Jeżowie Sudeckim. W 1999 roku, z chwilą przebazowania kursów „Trawers” do Bazy Lotniczej Baryt w Stanisławowie koło Złotoryi, przedsięwzięcie to organizuje Jednostka Poszukiwawczo-Ratownicza Baryt przy wsparciu Korpusu Formacji Ratowniczych RP i Stowarzyszenia Byłych Żołnierzy 62 Kompanii Specjalnej Commando. WMP odbywa się pod honorowym patronatem legendarnego byłego dowódcy 62 Kompanii Specjalnej ppłk. Andrzeja Żdana. Pomysłodawcą imprezy i jej wieloletnim organizatorem jest st. sierż. Jan Czesław Kusek, były żołnierz 62 KS, komendant COL i Jednostki Poszukiwawczo-Ratowniczej.
autor zdjęć: 7 BOW

komentarze