Jeżeli pojawią się dodatkowe środki, na przykład z Narodowego Banku Polskiego, żeby uzupełnić program SAFE, to będzie to oznaczało możliwość większych zakupów – powiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz po spotkaniu z Andriusem Kubiliusem, unijnym komisarzem ds. obrony. – Jesteśmy gotowi na dwa wielkie projekty – zapewnił szef MON-u.
Z wizytą w Warszawie jest dzisiaj Andrius Kubilius, komisarz ds. obrony i przestrzeni kosmicznej Unii Europejskiej. Rano spotkał się z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. – Tematem naszego spotkania w dużej części był program SAFE. Program budowy silnej i bezpiecznej Polski, silnej i bezpiecznej Europy oraz niezależności produkcji zbrojeniowej w Europie – powiedział po zakończeniu rozmów szef polskiego MON-u. Obaj politycy udali się następnie z wizytą do fabryki MESKO w Skarżysku-Kamiennej. Należący do Polskiej Grupy Zbrojeniowej zakład znany jest przede wszystkim z produkcji Piorunów. Te przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe są jednym z polskich produktów, które cieszą się największym zainteresowaniem w kontekście zakupów realizowanych z pożyczek SAFE.
Szef MON-u na konferencji po spotkaniu z Andriusem Kubiliusem po raz kolejny argumentował za przystąpieniem Polski do unijnego programu. Wskazywał na zalety posiadania krótkich linii zaopatrzeniowych. Takie wydarzenia, jak amerykańsko-izraelski atak na Iran czy pandemia COVID-19 mogą zakłócać normalny obieg towarów w globalnej gospodarce oraz zagrozić ciągłości dostaw i produkcji. Najkrótsze linie gwarantuje oczywiście krajowy przemysł, dlatego tak ważne jest uzyskanie pożyczek z SAFE. Ponad 80% tych środków ma być przeznaczone na sfinansowanie zamówień w polskich zakładach.
Wicepremier Kosiniak-Kamysz odniósł się dzisiaj także do propozycji prezydenta Karola Nawrockiego, by zamiast unijnych pożyczek na uzbrojenie Wojska Polskiego przeznaczyć środki z Narodowego Banku Polskiego. – Jeżeli pojawią się dodatkowe środki, na przykład z NBP, żeby uzupełnić program SAFE, to będzie to oznaczało możliwość większych zakupów – mówił szef MON-u. – Jesteśmy gotowi na dwa wielkie projekty. Mamy rezerwową listę potrzeb, które mogłyby zostać w ten sposób sfinansowane – zapewnił. Zdaniem Kosiniaka-Kamysza propozycja prezydenta powinna być traktowana jako uzupełnienie SAFE, a nie jak jego konkurencja. Przede wszystkim dlatego, że program unijnych pożyczek jest gotowy i pierwsze pieniądze Polska mogłaby uzyskać już za kilka tygodni.
– Amerykanie wyraźnie powiedzieli: Europa musi robić więcej. Na to odpowiedział komisarz Kubilius, proponując – razem z nami, podczas polskiej prezydencji – program SAFE – powiedział szef MON-u. Nawiązał tym samym do argumentu krytyków unijnego programu pożyczkowego, którzy podnosili, że skorzystanie z SAFE zaszkodzi polsko-amerykańskim relacjom. – Europa się zbroi, Europa buduje swoje zdolności, Europa daje z siebie wszystko, daje dużo więcej niż kiedykolwiek. Musi być bardziej odpowiedzialna za swoje bezpieczeństwo. Nie da się tego zrobić bez inwestycji. Inwestycji na szeroką skalę. Dlatego Polska, jako największy beneficjent w Europie programu SAFE, jest gotowa do jego realizacji. Czekamy na decyzję pana prezydenta. Jeszcze raz o nią wnioskuję. To są pieniądze bardzo potrzebne – zaznaczył wicepremier Kosiniak-Kamysz.
Sekretarz UE ds. obrony przekonywał z kolei, że dzięki pożyczkom z SAFE możliwy jest skokowy rozwój zdolności produkcyjnych europejskiego przemysłu obronnego. Obszar, który szczególnie wymaga inwestycji, to jego zdaniem produkcja środków obrony przeciwrakietowej. Kubilius przypomniał, że Mark Rutte, sekretarz generalny NATO, ocenił ostatnio, iż Europa potrzebuje zwiększenia produkcji w tym zakresie o 400%. – Naturalnie to do Polski należy decyzja, w jaki sposób będzie wzmacniała swój potencjał obronny – zaznaczył unijny polityk. – Dzięki SAFE możemy wzmocnić sektor obronny i jeżeli nie skorzystamy z tych środków, to ta szansa na choćby budowę skutecznej ochrony przeciwrakietowej zostanie zaprzepaszczona – dodał.
autor zdjęć: Patryk/ 5pa, Krzysztof Gumul/ WCEO

komentarze