moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Ja, żołnierz Wojska Polskiego

Przez niemal miesiąc poznawali tajniki wojskowego rzemiosła, a dziś najważniejszy dzień w ich żołnierskiej karierze. Ochotnicy do dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej złożą przysięgę. – To dopiero pierwszy rozdział tej wspaniałej przygody – mówi „Polsce Zbrojnej” szer. elew Katarzyna Ćwik, która do tej pory służyła w 9 Batalionie Dowodzenia w Olsztynie.

16 stycznia 2800 ochotników w różnych jednostkach w kraju rozpoczęło pierwsze w tym roku szkolenie podstawowe w ramach dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej. Ponad stu – w 9 Batalionie Dowodzenia w Olsztynie. – Można powiedzieć, że mieliśmy tu cały przekrój społeczeństwa. Stawiły się osoby nie tylko z różnych rejonów kraju, z różnym doświadczeniem życiowym i wykształceniem, lecz także w różnym wieku – wylicza ppłk Przemysław Kurzawiak, dowódca jednostki. – Szkoliliśmy zarówno ochotników, którzy dopiero ukończyli szkołę średnią, jak i tych nieco starszych, po 30. roku życia. Wykształcenie podstawowe miała jedna osoba – dodaje.

W szkoleniu wziął udział m.in. dwudziestoletni szer. elew Andrzej Sitarski. Jak mówi, zanim zgłosił się do wojska, pracował w służbach drogowych, był też dostawcą jedzenia. O tym, że rozpoczyna się nabór do armii, dowiedział się od taty. – Od dziecka interesowałem się wojskiem, gdy oglądałem defilady, zastanawiałem się, jak to jest być żołnierzem. Kiedy więc pojawiła się taka możliwość, postanowiłem to sprawdzić – mówi. Podobną motywacją kierowała się szer. elew. Katarzyna Ćwik, która kilkanaście lat temu przeprowadziła się z Małopolski na Mazury. Chciała kształcić się w kierunku związanym z bezpieczeństwem, a najbardziej znana Wyższa Szkoła Policji znajduje się w Szczytnie. Później obroniła doktorat na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. – Można powiedzieć, że wstąpiłam do wojska z pobudek patriotycznych. Kiedy obserwowałam sytuację geopolityczną na świecie, stwierdziłam, że to jest moment, gdy trzeba podjąć najważniejszą decyzję w życiu. A jak po raz pierwszy założyłam mundur z biało-czerwoną flagą, ciarki przeszły mi po plecach – opowiada w rozmowie z „PZ”.

Program szkolenia podstawowego, które realizują ochotnicy w ramach dobrowolnej służby wojskowej, jest taki sam we wszystkich jednostkach. Ppłk Kurzawiak wyjaśnia, że elewi szkolą się 10 godzin na dobę przez 27 dni. Do tego dochodzi czas, jaki trzeba poświęcić na przećwiczenie elementów, które na zajęciach sprawiały problem, przygotowanie do przysięgi czy sprawy administracyjne. – Największy nacisk kładziemy jednak na szkolenie strzeleckie i naukę taktyki. Dużą wagę przykładamy także do obrony przed bronią masowego rażenia i do zadań związanych z fachem inżynieryjno-saperskim – mówi dowódca. – To całe spektrum zagadnień, z którymi żołnierz może mieć do czynienia na współczesnym polu walki – podkreśla.

Zdaniem szer. Sitarskiego najciekawsze były zajęcia z obsługi broni. – Korzystaliśmy z karabinków Beryl. Najpierw uczyliśmy się zgrywać przyrządy celownicze, później przeszliśmy do zajęć na strzelnicy. Jednym z ostatnich etapów szkolenia było strzelanie do ukazujących się celów. Trzeba było w nie trafić krótką serią. Mój wynik to pięć na pięć, więc jestem zadowolony – opowiada z uśmiechem. Jak mówi, nie obyło się też bez niespodzianek. – Zaskoczyły mnie zajęcia z musztry. Aby wszystko wyszło tak jak trzeba, należy zagrać wiele elementów. Pracuje się w grupie, a to naprawdę uczy pokory – wyjaśnia.

Natomiast szer. Ćwik najbardziej zapadła w pamięć zielona taktyka. – To jest ten moment, gdy już musimy działać jako zgrany zespół. Każdy ma określone zadanie, wyznaczony rejon do patrolowania, ale nie możemy porozumiewać się za pomocą słów. Trzeba tylko adekwatnie reagować na komendy instruktora. Tu już nie ma miejsca na zabawę i indywidualizm – przyznaje. Jednocześnie podkreśla, że każdy ochotnik w czasie szkolenia dawał z siebie wszystko, aby później jak najwięcej wnieść do zespołu. – Poznałam tu fantastycznych ludzi, a szkolili nas bardzo zaangażowani i doświadczeni instruktorzy. Kiedyś usłyszałam, że najtrwalsze znajomości to te z wojska i dziś wiem, że to prawda – zaznacza.

Ppłk Kurzawiak chwali ochotników za zaangażowanie. Za to, że chętnie słuchali instruktorów i wykonywali wszystkie polecenia. – Ale chyba nie każdy, gdy szedł do wojska, miał świadomość, że będzie to ciężka praca nie zawsze w łatwych warunkach atmosferycznych. Niektórym trochę tej kondycji brakowało – przyznaje dowódca. Dodaje jednak, że jest to zrozumiałe, gdyż na udział w szkoleniu zdecydowały się osoby z różnych środowisk, więc także ich forma nie była na tym samym poziomie. – Dzień szkoleniowy zaczynał się tradycyjnym w wojsku rozruchem. Także w czasie wolnym każdy miał możliwość zadbania o swoją formę, więc z dnia na dzień było widać poprawę. To naprawdę bardzo ważna kwestia: żołnierz musi być sprawny – podkreśla.

Po ukończeniu szkolenia podstawowego każdy elew wypowie słowa przysięgi wojskowej. Ci, którzy ukończyli je w Olsztynie, wezmą dziś udział w uroczystości w Elblągu. Jednak nie oznacza to końca ich służby. Każdy żołnierz będzie musiał podjąć decyzję: przejść do rezerwy, zasilić szeregi wojsk obrony terytorialnej, a może kontynuować naukę w trakcie trwającego 11 miesięcy szkolenia specjalistycznego. Jeśli chodzi o „dobrowolsów” z 9 Batalionu, większość zdecydowała się na ten ostatni krok. Część została już skierowana do służby na konkretnych stanowiskach w jednostkach podległych 16 Dywizji Zmechanizowanej (30 proc. ochotników zostaje w 9 Batalionie Dowodzenia), inni będą się szkolić bliżej swoich rodzinnych domów.

Mimo że pierwszy w tym roku turnus dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej dobiegł końca, ochotnicy, którzy chcieliby ukończyć takie szkolenie, wciąż mają szansę. Kolejne turnusy odbędą się w terminach: 20 lutego–18 marca, 8 maja–3 czerwca, 12 czerwca–8 lipca, 17 lipca–12 sierpnia, 28 sierpnia–23 września, 2 października–28 października, 13 listopada–9 grudnia. Zaplanowano także trzy nieco krótsze szkolenia dla absolwentów klas wojskowych: 23 maja–3 czerwca, 1 sierpnia–12 sierpnia, 12 września–23 września. Aby wziąć udział w którymkolwiek z turnusów, należy wypełnić wniosek znajdujący się na stronie zostanzolnierzem.pl, a następnie zgłosić się do wojskowego centrum rekrutacji wskazanego przez rekruterów.

Żołnierzem dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej może zostać każda osoba, która ukończyła 18 lat, ma polskie obywatelstwo, wykształcenie co najmniej podstawowe, cieszy się nieposzlakowaną opinią i nie była karana za przestępstwo popełnione umyślnie. Przez cały czas dobrowolnej służby każdy ochotnik będzie otrzymywał uposażenie w wysokości 4560 zł miesięcznie, a po jej ukończeniu zyska pierwszeństwo w naborze do zawodowej służby wojskowej lub w zatrudnieniu w instytucjach administracji publicznej, o ile spełni wymagania określone dla danego stanowiska.

Magdalena Miernicka

autor zdjęć: kpr. Adrian Jórski

dodaj komentarz

komentarze


Co nowego w przepisach?
Snajperzy WOT-u szkolili się w Beskidzie Wyspowym
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Ratować w chaosie. Medycy szkoleni jak na wojnie
Maj polskich żywych torped
Psy gryzące, tropiące i do detekcji
US Army wzmacnia obecność w Niemczech
Medale na lodzie i śniegu
„Bezpieczny Bałtyk” czeka na podpis prezydenta
Polskie MiG-i dla Ukrainy
Polskie „Delty” prawie w komplecie
Jakie podwyżki dla żołnierzy?
Chińskie auta nawet nie zaparkują w pobliżu wojska
Polski oficer dowodzi zespołem NATO
Więcej mocy dla Orki
Warto iść swoją drogą
Badania i leki dla Libańczyków od żołnierzy z PKW UNIFIL
„Bezpieczny Bałtyk” z podpisem prezydenta
„Ghost Hunt” w zimowej scenerii
Premier wojenny
Amerykański szogun
Medyczny impas
Człowiek, który sprzedał ciszę
W cieniu dumy floty
Ekstremalnie ważny cel
Hołd dla gen. Skrzypczaka
ORP „Garland” w konwoju śmierci
Góral z ORP „Gryf”
Kurs dla pilotów Apache’ów czas start
Polscy panczeniści rozbili medalowy bank ME
Trójkąt Warszawa–Bukareszt–Ankara
USA: chcemy Grenlandii
Jak zbudować armię przyszłości
Wojskowy triumf na Gali Sportu
GROM w obiektywie. Zobaczcie sami!
Robo-pies wojskowych kryminalistyków
To nie mogło się udać, ale…
Nowy europejski czołg
Sojusz ćwiczy szybką odpowiedź
Good Morning, Orka!
PKW „Noteć” – koniec misji
Amerykanie nieugięci w sprawie Grenlandii
Pucharowy medal na desce
Nowa lokalizacja 18 Brygady Zmotoryzowanej
Projekt ustawy o aneksji Grenlandii w Kongresie USA
Trump chce Grenlandii i… negocjacji
Piątka z czwartego wozu
Dyrygent w mundurze
Polski oficer na czele zespołu okrętów NATO
Ministrowie obrony Polski i Łotwy o strategicznej współpracy
Partnerstwo Polski i Litwy
Niemiecka koncepcja wsparcia Polski
Po co Stanom Zjednoczonym Grenlandia?
Więcej niż alert: Jak państwo reaguje na zagrożenia terrorystyczne?
Experience It Yourself
Żandarmi na strzelnicy taktycznej
Udane starty biatlonistów CWZS-u w krajowym czempionacie
O bezpieczeństwie u prezydenta
Brzescy saperzy i prace rozbiórkowe
Waiting for the F-35
„Dzielny Ryś” pojawił się w Drawsku

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO