moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Czołg K2 made in Poland

Takiej umowy na sprzęt dla wojska dawno nie było! Na mocy podpisanego dziś w Gliwicach dokumentu wojsko otrzyma 180 czołgów K2, a polski przemysł – dzięki transferowi technologii od koreańskiego partnera – zyska zdolności do produkcji tego sprzętu. O szczegółach kontraktu rozmawiamy z płk. Piotrem Paluchem, zastępcą szefa Agencji Uzbrojenia.


Panie Pułkowniku. Druga umowa wykonawcza na czołgi K2 została podpisana. Chciałoby się powiedzieć „w końcu”, bo pierwotnie miało to mieć miejsce podczas ubiegłorocznych targów MSPO. Dlaczego trwało to tak długo?

Płk Piotr Paluch: Negocjacje z założenia nie są czynnością prostą, szczególnie że mówimy o zamówieniu, które będzie miało wpływ na kolejne dziesięciolecia funkcjonowania wojsk pancernych i zmechanizowanych, sił zbrojnych, a także na działalność polskich podmiotów gospodarczych. W przypadku tej umowy chodzi też o ogromne kwoty – ponad 6 mld dolarów, czyli ponad 2,5 mld więcej niż w przypadku pierwszej umowy wykonawczej, która była zawarta w 2022 roku. Tym razem zamierzamy bowiem osiągnąć również kompetencje do montażu końcowego czołgów i produkcji wybranych systemów na potrzeby wersji K2PL, zaimplementować zmiany konstrukcyjne będące odpowiedzią na doświadczenia wyniesione z dotychczasowej eksploatacji czołgów K2GF (w wersji Gap Filler – przyp. red.) oraz zintegrować narodowe rozwiązania na docelowej platformie wersji K2PL.

Oczywiste jest, że przy przedsięwzięciach tej skali istnieje konieczność kooperacji z kilkoma partnerami. Pomimo tego, że umowę wykonawczą podpisujemy z firmą Hyundai Rotem, to 61 ze 180 zamówionych czołgów zostanie zmontowanych w Zakładach Mechanicznych „Bumar-Łabędy”, choć oczywiście będą w ten proces zaangażowane także inne spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej. To wszystko sprawia, że doprowadzenie procesu negocjacji do końca było wyzwaniem nie tylko dla nas, lecz także dla naszych partnerów. Wielka w tym zasługa wielu osób, reprezentujących zarówno Agencję Uzbrojenia, jak i inne komórki Ministerstwa Obrony Narodowej. Nie mogę też pominąć zasług Banku Gospodarstwa Krajowego, który w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych zapewnia pełne finansowanie tego kontraktu.

Realizacja: Marcin Ogdowski, Aleksander Kruk

Jakim partnerem, jeśli chodzi o negocjacje, są Koreańczycy? Co było największym wyzwaniem podczas rozmów?

Negocjacje, jakie prowadzimy w Agencji Uzbrojenia, opierają się na zasadzie „win-win” i mają na celu przede wszystkim osiągnięcie efektów, które będą korzystne dla obu stron. Jeśli chodzi o samą relację z firmą Hyundai Rotem, to musimy brać pod uwagę, iż ta współpraca rozpoczęła się w 2022 roku. Wcześniej nie mieliśmy relacji biznesowych z Koreą Południową. Na pewno wymagało to od nas wypracowania pewnych rozwiązań, bo były tu zauważalne nie tylko różnice kulturowe, sposoby prowadzenia rozmów, ale przede wszystkim konieczne było przedstawienie naszym partnerom obowiązujących w Polsce i Unii Europejskiej aktów normatywnych, przepisów dotyczących pozyskiwania sprzętu wojskowego. My natomiast poznawaliśmy koreańskie regulacje dotyczące m.in. transferu technologii. No i nie ukrywajmy, różnica czasu między Polską a Koreą, która wynosi sześć–siedem godzin w zależności od pory roku, też nie ułatwiała całego procesu.

Ale udało się. Wojsko Polskie otrzyma kolejne 180 czołgów K2, z tego 64 w wersji PL. Na czym ta polonizacja ma polegać?

W interesie sił zbrojnych jest dążenie do maksymalnego lokowania produkcji w Polsce, dlatego na mocy zawartej dziś umowy wykonawczej rozpoczniemy długotrwały proces transferu technologii. Dzięki temu zyskamy zdolności do montażu końcowego czołgów, produkcji wybranych systemów, a docelowo do pełnej obsługi w całym „cyklu życia” systemu uzbrojenia K2. Bo mowa tu nie tylko o czołgach, lecz także o pojazdach towarzyszących.

Natomiast jeśli chodzi o K2PL, to zostanie on wyposażony w system nawigacji, optyki, łączności i zarządzania polem walki polskiej produkcji. Implementacja Aktywnego Systemu Ochrony Pojazdu (ASOP), systemu antydronowego oraz zwiększenie poziomu opancerzenia przyczynią się natomiast do podniesienia bezpieczeństwa załogi.

Oczywiście cały czas napływają do nas informacje od użytkownika sprzętu, są one dokładnie analizowane i w razie możliwości wdrażane, co pozwala na nieustanne podnoszenie zdolności operacyjnych pozyskiwanego sprzętu. Nie jest zatem wykluczone, że czołgi kupowane na podstawie kolejnej umowy będą posiadały inne wyposażenie.

A jak ten proces produkcji ma przebiegać. Które konkretnie elementy będą produkowane w Polsce?

Na początek chciałbym wrócić do zapisów umowy ramowej i nawiązać do wieloetapowości, gdyż pewnie wielu chciałoby, żeby „tu i teraz” wyjeżdżały z fabryki polskie czołgi, wyposażone przede wszystkim w polskie elementy i systemy, z polskiej blachy, z polskiej huty. A samo pojęcie polonizacji jest dosyć szerokie, bo może dotyczyć zdolności do produkcji, montażu, modernizacji czy integracji narodowych rozwiązań. Istotne są też kompetencje polskiego przemysłu, nie tylko w kontekście dostaw poszczególnych komponentów czy ich produkcji, ale też zdolności do przyswajania i wdrażania nowych technologii. Tak więc cały proces jest bardzo złożony, musimy więc wprowadzać te zdolności etapami. Pamiętajmy, że choć Polska w latach siedemdziesiątych, osiemdziesiątych produkowała czołgi, technologia bardzo się zmieniła, zaczynamy więc niemal od zera.

A dlaczego na zakład produkujący czołgi K2 wybrano właśnie Bumar-Łabędy? Jakie inwestycje w tej spółce PGZ będą konieczne?

Na to wskazywały raporty, które po przeprowadzeniu rekonesansów przygotowali przedstawiciele zarówno Polskiej Grupy Zbrojeniowej, jak i Hyundai Rotem Company. Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy” okazały się po prostu najbardziej optymalnym rozwiązaniem pod względem ekonomicznym i lokalizacyjnym. Wykorzystanie istniejącej na terenie zakładów infrastruktury, hal montażowych, ośrodka testowego pozwoli zminimalizować wydatki związane z przystosowaniem zakładów do produkcji.

Kiedy z Bumaru-Łabędy wyjedzie pierwszy wyprodukowany tam czołg K2?

Pierwszy czołg zmontowany w Gliwicach powinien opuścić halę montażową już w 2029 roku. Będzie to K2 w wersji PL. Na mocy podpisanej dziś umowy będziemy ich posiadali łącznie 64, z czego 61 powstanie w Polsce. Trzy zostaną do nas przetransportowane z Korei, a następnie poddane kompleksowym testom sprawdzającym wszelkie podsystemy pojazdu, w tym nowo zaimplementowane rozwiązania.

Czy widzi Pan szansę na to, że w polskich zakładach zbrojeniowych będą w przyszłości produkowane czołgi na rynek europejski?

Umowa wykonawcza gwarantuje, że Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy” będą rozwijały moce produkcyjne i zdobywały doświadczenie opierając się na współpracy z partnerem koreańskim. My ze strony Agencji Uzbrojenia nie mamy obecnie jakiejkolwiek możliwości ingerencji w działania i decyzje podmiotów gospodarczych, nawet jeśli chodzi o podmioty z udziałem Skarbu Państwa. Niemniej, zawsze i na każdym etapie wspieramy konkurencyjność polskich spółek na zagranicznych rynkach.

K2 to czołg, który cały czas jest rozwijany. Czy umowa uwzględnia także modernizację tego sprzętu do kolejnych wersji?

Dzięki umowie ramowej, która dotyczy pozyskania łącznie tysiąca egzemplarzy czołgu takie działanie jest jak najbardziej możliwe. Przykładem na zastosowanie takiego rozwiązania są choćby bezzałogowe systemy powietrzne FlyEye, które na mocy tego rodzaju przepisów są dostarczane zawsze w najnowszej wersji. Podobnie wygląda sytuacja z Krabami, w których wprowadzane są najnowsze rozwiązania z bliźniaczych haubic K9. Oczywiście na razie nie możemy niczego zadeklarować, ale zakładamy, że czołg K2 będzie się cały czas rozwijał, by mógł sprostać wyzwaniom przyszłego pola walki.

Umowa ramowa dotyczy łącznie tysiąca czołgów K2. Kiedy zatem należy się spodziewać kolejnych umów wykonawczych? Czy zostały już wypracowane jakieś rozwiązania, dzięki którym ten proces będzie przebiegał sprawniej?

Tak naprawdę wszystko jest zależne od postępów realizacji podpisanego właśnie kontraktu, zdolności rodzimych firm do wdrażania nowych technologii oraz tworzenia i rozbudowy zdolności produkcyjnych. Umowa ramowa, dzięki której możemy sprawnie zarządzać wielkim przedsięwzięciem, zakłada kontraktowanie czołgów w regularnych interwałach czasowych, ale musimy, obok żmudnych negocjacji, mieć na uwadze także procesy niezależne, nie tyle od Agencji Uzbrojenia czy Ministerstwa Obrony Narodowej, ale nawet od rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Niemniej zawsze bierzemy pod uwagę takie ryzyko.

Rozmawiała: Magdalena Miernicka

autor zdjęć: plut. Piotr Szafarski

dodaj komentarz

komentarze

~andy
1754373060
widać amatorszczyznę naszych armijno-monowskich strategów ... zakup pierwszej partii w "22 powinien zawierać umowę na transfer, polonizację i produkcję każdej kolejnej partii K2 w Polsce ... albo Abramsa - w zależności od ceny, warunków ... transferu technologii i korzyści dla polskiego przemysłu ...
9C-57-7F-AE

Terytorialsi wykonywali pomiary dla naukowców z PAN-u
Przeciwlotnicy i terytorialsi w Brzesku
Najpierw poligon, potem studia
Pomerania Has Potential
Polacy przejmą wszystkie szkolenia na Abramsach
Polska wzmacnia ochronę nieba
„Polski Semtex”, czyli wybuchowa oferta Łukasiewicza i Nitro-Chemu
Wybuchowe szkolenie podchorążych z WAT-u
Kolejny incydent z udziałem rosyjskiego samolotu
Kadeci będą uczyć się obsługi dronów
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Abordaż z polskim wsparciem
Armaty do Rosomaków i Borsuków z HSW
Walka w dwóch światach
Fabryki zbrojeniowe pod większą ochroną
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Pomorze ma potencjał
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
Jest kompromis w sprawie rekompensat za broń dla Ukrainy
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Wielkie zakupy
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Flanka pod strażą
Pancerna premiera HSW
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
„Horyzont” przedłużony
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Zbrojeniówka coraz mocniejsza
Grupa WB i Kongsberg będą rozwijać morskie bezzałogowce
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Ciężki BWP z Huty Stalowa Wola
Drony i czołgi, czyli nowa jakość prowadzenia działań
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
„Wielka ucieczka” okiem historyka
Rośnie liczba domniemanych aktów sabotażu
Kosiniak-Kamysz: Inwestujemy w bezpieczeństwo Polaków
Dwa marzenia spełnione naraz
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Czołgi bez tajemnic
Wspólne manewry taktyczno-ratownicze
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Wojskowe konstelacje
Z prądem i pod prąd
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Donald Tusk: Patrzcie z dumą na polską flotę!
Oręż przeciw dronom
Anatomia pocisku
Od Warmate po F-16. Pokaz możliwości Wojska Polskiego
Gorący lipiec PKW Łotwa
W Sejmie o rosyjskim pocisku
PZL Mielec w planach MON-u
Wzmacnianie potencjału
Oczekujemy partnerstwa
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Polonizacja coraz bardziej oczywista
Wyrzutnie iLauncher będą serwisowane nad Wisłą
Battalions of the Future
Wystartował MSPO 2026
Rekordowa licytacja „Kasku weterana”
„Mewa” na północnym szlaku
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Wojskowe MMA dla terytorialsów

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO