moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Nowy dowódca 12 Dywizji: Nie jestem cholerykiem

Wszyscy musimy być przygotowani na misje bojowe. Gdy zajdzie potrzeba, będziemy w stanie wykonać każde zadanie – zapewnia gen. bryg. Andrzej Reudowicz, nowy dowódca 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej. Nie planuje zmian strukturalnych w formacji, ale zapowiada dużą modernizację wyposażenia, w tym daleko idącą cyfryzację.


Od 23 listopada 12 Szczecińską Dywizją Zmechanizowaną będą dowodzili ludzie w czarnych beretach. Czyżby zmotoryzowany związek taktyczny stawał się z wolna pancernym?

Gen. bryg. Andrzej Reudowicz: Nic takiego się nie stanie. Chcę przypomnieć, że jestem absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych. Swoją służbę wojskową rozpoczynałem właśnie w 12 Dywizji. Byłem tutaj dowódcą plutonu, kompanii, szefem sztabu batalionu. Czarny beret i naramiennik noszę z szacunku do żołnierzy 10 Brygady Kawalerii Pancernej, którymi dowodziłem. Mam jednak nadzieję, że teraz moi byli podwładni mi wybaczą, że obejmując dowodzenie szczecińską dywizją, wracając do korzeni mojej służby, zmienię kolor beretu na zielony.

Czyli dowódca zmieni kolor beretu, a jakie zmiany czekają dywizję w najbliższych latach?

Żyjemy w świecie, w którym zmiany zachodzą bezustannie. Trudno precyzyjnie przewidzieć przyszłość, bo zmienia się poziom bezpieczeństwa naszego świata. Musimy umieć szybko się adaptować do nowych wyzwań. Nie słyszałem o planach zmian strukturalnych, ale na pewno będzie trwała ciągła modernizacja wyposażenia dywizji. Zaczniemy używać między innymi systemu Tytan, czyli dostosujemy do najnowszych standardów wyposażenie indywidualne żołnierzy. Wymusi to zmianę działania na polu walki, a także systemu dowodzenia na najniższych szczeblach. Technologie te wprowadzą w pododdziałach większy stopień cyfryzacji. Dlatego musi się zmienić mentalność wielu ludzi, muszą się przystosować do stałego używania systemów informatycznych.

Przejmuje Pan dowodzenie tak ważną dywizją w trudnym czasie: wojny w Syrii, konfliktu na Ukrainie, walki z terroryzmem. Musi być Pan zatem przygotowany na najtrudniejsze scenariusze. Czy Pan i „dwunastka” jesteście gotowi do ewentualnych misji bojowych?

Mamy armię zawodową, więc wszyscy musimy być do tego przygotowani. Można powiedzieć, że w dzisiejszych czasach wszyscy żołnierze mają zasunięte zamki zasobników z wyposażeniem, czyli gotowe do akcji. Gdy zajdzie potrzeba, jesteśmy w stanie wykonać każde zadanie. Zarówno ja, jak i większość żołnierzy 12 Dywizji mamy za sobą udział w misjach w Iraku i Afganistanie. To był czas zdobywania bojowych doświadczeń. W niebezpiecznych sytuacjach sprawdzeni są nie tylko szeregowi, lecz także duża grupa podoficerów i oficerów – dowódców różnych szczebli. Jeśli zajdzie konieczność uczestniczenia w jakimś konflikcie zbrojnym, wiemy, jak się zachować.

Nowoczesne sposoby walki, systemy dowodzenia i wsparcia w misjach bojowych poznawał Pan już w 2001 roku jako jeden z pierwszych polskich dowódców.

Kiedy walka z terroryzmem osiągnęła apogeum i do Afganistanu wkroczyli Amerykanie, jako jeden z kilku Polaków znalazłem się w zespole łącznikowym dowództwa w Tampie na Florydzie. Poznałem tam nowoczesne sposoby walki, najnowocześniejsze systemy dowodzenia i wsparcia oraz ich możliwości. Wówczas był to dla mnie skok cywilizacyjny. Zobaczyłem, na czym polega sieciocentryczność, jaki jest dostęp do informacji i jakie są sposoby dzielenia się nimi. Nauczyłem się, jak to wszystko można efektywnie wykorzystać w działaniu. Poznałem wtedy procedury obowiązujące w międzynarodowym współdziałaniu i – co bardzo ważne – mentalność oficerów sojuszniczej armii. U nas była wówczas zasada, że dowódcy oddziałów, gdy wracali z odprawy u przełożonego, opowiadali podwładnym, o czym była mowa. Tam taką odprawę mogłem obserwować na ekranie komputera w czasie rzeczywistym. U nas też już są takie technologie. Zbliżyliśmy się bardzo do standardów najważniejszych armii NATO. Zwolennikiem takich rozwiązań, wprowadzania nowych technologii jest obecny dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych. Podległe oddziały muszą się do tego dostosować. Pewne zmiany pod tym względem czekają więc także 12 Dywizję.


Czy ta wiedza ułatwi teraz podległej Panu 12 Brygadzie pełnienie dyżuru w Grupie Bojowej Unii Europejskiej? Rozpocznie go już 1 stycznia 2016 roku.

Stanowisko dowódcy dywizji obejmuję tuż po certyfikacji, czyli sprawdzeniu, czy grupa międzynarodowa, której trzonem są żołnierze 12 Brygady, jest dobrze przygotowana do zadań. Obserwowałem ten sprawdzian i wiem, że wypadł pozytywnie. Owszem służyłem radą, pomocą i doświadczeniem, ale najważniejszą rolę w przygotowaniu naszych żołnierzy do tego zadania odegrał mój zastępca – gen. bryg. Rajmund T. Andrzejczak. Ma w tym duże doświadczenie. Dowodząc 17 Wielkopolską Brygadą Zmechanizowaną, w 2012 roku osobiście tworzył taką grupę i przez pierwszą połowę 2013 roku nią dowodził. Teraz swoją bogatą wiedzę na ten temat przekazał innym. A przygotowanie kontyngentu bojowego UE w tych niespokojnych czasach ma szczególne znaczenie. Dzisiaj nikt nie wie, jak potoczą się sprawy w Syrii. Niepokój panuje za naszą wschodnią granicą. We Francji odnotowaliśmy kolejną falę terroru. Musimy być gotowi, bo może się zdarzyć, że po raz pierwszy siły bojowe Unii mogą zostać użyte.

Pracował Pan w wielu ważnych sztabach i dowództwach, również międzynarodowych, dowodził Pan też 10 Brygadą Kawalerii Pancernej. To wystarczy, żeby dobrze pokierować tak dużą i ważną dywizją jak „dwunastka”?

Przełożeni uznali, że mam wystarczające doświadczenie. Jednak jest to duże wyzwanie. Wyznaję zasadę, że na każdym szczeblu dowodzenia trzeba się rozwijać, dokształcać, zdobywać nową wiedzę i doświadczenia. Priorytetem dla mnie będzie dobre poznanie swoich nowych podwładnych. Znając ich sposób rozumowania, będę mógł dobrać właściwe narzędzia zarządzania.

Ponad osiem tysięcy ludzi rozlokowanych w dziewięciu garnizonach zastanawia się teraz: jaki jest ich nowy dowódca, co ceni w ludziach, czego nie lubi, jaki ma styl dowodzenia, jakim jest człowiekiem?

Dla każdego bywam inny. Dla jednych mogę być dobry, dla drugich nie bardzo. Po odpowiedź na pytanie, co cenię u ludzi, odsyłam zainteresowanych do Kodeksu Honorowego Żołnierza Zawodowego – tam jest wszystko zapisane. Bardziej dociekliwych kieruję zaś po odpowiedź do moich poprzednich podwładnych, bo w szczegółowej ocenie samego siebie mogę być mało obiektywny. Z pewnością nie jestem cholerykiem. Nie uważam, że tembr głosu może być pomocny w dowodzeniu. Opanowanie, mądrość podejmowanych decyzji, rozwaga – to powinno cechować przełożonego na każdym szczeblu dowodzenia.



Generał brygady Andrzej Reudowicz urodził się 19 listopada 1961 roku w Piszu. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu. Był m.in. zastępcą dowódcy 15 Brygady Zmechanizowanej, szefem Zarządu Operacji Lądowych w Dowództwie Wojsk Lądowych, dowódcą 10 Brygady Kawalerii Pancernej, a ostatnio szefem Zarządu Wojsk Aeromobilnych i Zmotoryzowanych w Inspektoracie Wojsk Lądowych DGRSZ. W latach 2010–2011 dowodził VIII zmianą Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie.

Ukończył wiele kursów i szkoleń, m.in. wyższe studia i podyplomowe w Akademii Obrony Narodowej oraz kurs International Capstone Course w Rzymie. Czynnie uprawia różne dyscypliny sportowe. Lubi czytać. W jego biblioteczce można znaleźć wiele książek z socjologii, prawa obronnego, kierowania bezpieczeństwem narodowym. Jest żonaty, ma dwóch synów.

rozmawiał Bogusław Politowski

autor zdjęć: st. chor. sztab. Adam Roik / Combat Camera DORSZ, arch. PKW Afganistan

dodaj komentarz

komentarze

~Katol
1448375400
... tak jak ja katolikiem... .
FF-6C-B3-6A

Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Nocny ogień na Łotwie
Wsparcie z powietrza
Musimy powstrzymać agresora
Cywilne drony na służbie
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Rowerowe upamiętnienie poległych
Morscy lotnicy w akcji
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Uratowali życie koledze z NATO
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Abordaż z polskim wsparciem
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Wojna o dane
Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Gorący lipiec PKW Łotwa
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Serce Rosomaka
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Lotnicze „drzwi” transportowe
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
Odporni na kryzys
Kormoran in the West
MON zmienia system gotowości obronnej
Ratunek pod ogniem
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
Ukraina kontra odrzutowe drony
Flanka pod strażą
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Mural na 65-lecie komandosów
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Rusza mały przegląd strategiczny
Constans historii
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Dwie dekady na polskim niebie
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Drużyna Invictusa na starcie
Ares kontra drony
Bombowiec na dnie Bałtyku
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Wirtualna wojna na AWL-u
Virtuti Militari czasu pokoju
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Wsparcie z morza
„Horyzont” przedłużony
Syreny wyją. Co robić?
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
„Zdrzałka” na pustyni
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
Drugie rozdanie SAFE
Mocne wsparcie dla Homara-K
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Uniewinniony za strzał na granicy
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Wojna na satelitarnym łączu
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
Artylerzyści z Wielbarku

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO