Za nimi litry potu wylane na siłowni, pierwsze treningi oraz kondycyjne marsze po górskich szlakach. 18 weteranów poszkodowanych i żołnierzy rannych na służbie rozpoczęło przygotowania do startu w zawodach Invictus Games. Na sportowym zgrupowaniu w Zakopanem otrzymali akty powołania do drużyny, która będzie reprezentowała nasz kraj w 2027 roku w Birmingham.
– Wasza postawa pokazuje, że już jesteście zwycięzcami, wygraliście, bo walczycie z przeciwnościami losu. Walczycie w większości z samym sobą, ale jednocześnie potraficie wykazać wielki hart ducha, pokazać swoje umiejętności i chęć, żeby rywalizować z innymi – mówił Stanisław Wziątek, wiceminister obrony narodowej, który odwiedził w Wojskowym Ośrodku Szkoleniowo-Kondycyjnym w Zakopanem drużynę przygotowującą się do startu w zawodach Invictus Games.
Każdemu z 18 zawodników wiceminister wręczył akt powołania do polskiej reprezentacji, która w lipcu 2027 roku wystartuje w igrzyskach IG. Odbędą się one w Birmingham w Wielkiej Brytanii. – Dla nas, wszystkich żołnierzy, to jest najwyższy zaszczyt, jeżeli z orzełkiem na piersi będziemy razem tworzyć jedną drużynę i godnie reprezentować ojczyznę – podkreślił podczas uroczystości płk rez. Mariusz Pogonowski, p.o. dyrektor Centrum Weterana Działań poza Granicami Państwa, który jest jednocześnie szefem Polskiej Reprezentacji Sportowej IG Birmingham 2027. O zawodnikach Invictusa mówił, że są zmotywowani, chcą trenować i walczyć oraz wzajemnie się wspierają.
Wstępna selekcja
Program pierwszego zgrupowania miał charakter ogólnorozwojowy i obejmował m.in. zajęcia na hali i w basenie, treningi siłowe i kondycyjne. Nad przygotowaniami zawodników czuwała kadra szkoleniowa. Trenerem pływania jest st. szer. Przemysław Gawrysiak, zaś lekkoatletyki – plut. Krzysztof Szymanowski z Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu. Podobnie jak podczas przygotowań do poprzednich zawodów IG, obecną drużynę będą także wspierać podczas kolejnych zgrupowań wojskowi mistrzowie różnych dyscyplin.
– Możemy liczyć na sportowców Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego, którego szef płk Mariusz Denkewicz mocno nas wspiera – dodaje płk rez. Pogonowski. Jak opowiada oficer, jego prawą ręką jest mjr Sebastian Jędraszczyk, szef Zespołu Sportowego z CSWL w Poznaniu, który odpowiada za przygotowanie sportowe drużyny do zawodów m.in. ustala treningi i harmonogramy zajęć.
Podczas zgrupowania została także przeprowadzona wstępna selekcja – zawodnicy zadeklarowali, w jakich dyscyplinach chcieliby wystąpić na sportowych arenach w Birmingham. Teraz ich stan zdrowia oraz możliwości oceni lekarz reprezentacji mjr Maria Kurzawa. To ona zdecyduje, w jakich konkurencjach nie mogą startować z powodu odniesionych podczas służby obrażeń.
Pod względem zdrowotnym o zawodników zadba fizjoterapeuta mjr Arkadiusz Jańczyk, który towarzyszy drużynie IG od pierwszego startu w 2018 roku oraz psycholog Iwona Wiśniewska, która zapewni im wsparcie psychologiczne i pomoże radzić sobie z presją podczas zawodów.
Hołd dla tych, którzy nie wrócili
Jedną z zespołowych konkurencji zawodów IG jest piłka siatkowa na siedząco, w której wystartuje także polska drużyna. Zgłosiło się do niej aż 18 zawodników. Trener sierż. Dariusz Cegiełka wybierze spośród nich 14, bo tylu może zgłosić organizatorom zawodów. Trzech zawodników ma doświadczenie z poprzednich igrzysk IG, pozostali muszą nauczyć się tej gry.
Na pierwszych treningach zawodnicy poznawali podstawowe zasady, jakie obowiązują w tej dyscyplinie np. jak się przemieszczać po boisku (nie wolno oderwać pośladków od podłogi). Uczyli się także odbijać piłkę, nie tylko tę do siatkówki, ale także do kosza czy do piłki nożnej.
Na kolejnym zgrupowaniu trener planuje miniturnieje w trzy- i sześcioosobowych zespołach. – Chcę, aby zawodnicy poczuli ducha rywalizacji na boisku – wyjaśnia. Każdy z nich otrzymał plan treningów, jak ćwiczyć pomiędzy zgrupowaniami. – Najważniejsze zalecenia dotyczyły dbania o kondycję oraz ćwiczeń z piłką, aby opanowali odbijanie jej palcami – dodaje sierż. Cegiełka.
Do drużyny w piłce siatkowej na siedząco zgłosił się m.in. chor. Marcin Hadrych, weteran poszkodowany, ranny na misji w Afganistanie. Gra w reprezentacji w siatkówce w swojej jednostce – 5 Tarnogórskim Pułku Chemicznym, więc pomyślał, że jego dotychczasowe umiejętności przydadzą się także w nowej drużynie. Jako drugą dyscyplinę wybrał kolarstwo szosowe, bo jak twierdzi, rower to jego pasja. Jego dzienna norma to 20–30 km, a podczas weekendu nawet 100–200. – To dla mnie zaszczyt i honor, że z orzełkiem na piersi będę reprezentować polskich weteranów – podkreśla podoficer. Jak dodaje, będzie to także hołd dla tych, którzy nie wrócili w misji.
Teraz przed polską drużyną kolejne miesiące treningów, aby jak najlepiej zaprezentować się na zawodach. Czekają ich też jeszcze cztery podobne zgrupowania.
Igrzyska sportowe Invictus Games to międzynarodowe zawody dla weteranów i żołnierzy poszkodowanych na służbie, w których sport jest jednym z narzędzi wspierających ich powrót do zdrowia. Od 2014 roku organizuje je fundacja IG, którą założył Harry, książę Sussex. Polska drużyna zadebiutowała w 2018 roku na zawodach w Sydney w Australii. W przyszłym roku na sportowych arenach w Birmingham wystartuje 550 zawodników z 25 państw.
autor zdjęć: Combat Camera Poland

komentarze