moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Dwa poczty zdrajców polskich

Nie dziwi mnie tak wysoka temperatura sporu na temat złamania przysięgi i zdrady popełnionej przez płk. Kuklińskiego. Wierność przysiędze wojskowej jest przecież fundamentem każdej armii – pisze mjr Andrzej Łydka z 10 Opolskiej Brygady Logistycznej, znawca historii wojskowości, publicysta portalu polska-zbrojna.pl.

Informacje o nowym filmie Władysława Pasikowskiego („Jack Strong”), jak zwykle w przypadku tego reżysera, sprawiły, że emocje internautów i czytelników sięgnęły zenitu. Film ma przedstawić historię pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, do listopada 1981 roku oficera Sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego. Fabuła opiera się na dostępnych dokumentach oraz relacjach ludzi, którzy z pułkownikiem współpracowali. Jednak to nie sposób przedstawienia bohatera filmu czy też przywołane fakty i mity są powodem dyskusji. Debata toczy się na temat postawy płk. Kuklińskiego.

Postawa płk. Kuklińskiego podzieliła społeczeństwo na dwie części. Jedni uważają go za zdrajcę, który złamał przysięgę na wierność narodowi (oraz braterskiemu przymierzu) i współpracował z wywiadem wrogiego mocarstwa. Drudzy, wprost przeciwnie, widzą w nim bohatera, który przekazując USA informacje o znaczeniu strategicznym dotyczącym Układu Warszawskiego, osłabił potęgę ZSRR. Tym samym przyczynił się do szybszego zakończenia zimnej wojny. Sądzę, że długie lata będziemy dochodzić do poznania pełnej prawdy o działaniach płk. Kuklińskiego. Wywiady i w ogóle służby specjalne (oraz inne resorty) zazdrośnie strzegą swoich tajemnic, co widać na przykładach utajniania informacji ze śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej czy katastrofy gibraltarskiej.

Nie dziwi mnie tak wysoka temperatura sporu na temat złamania przysięgi i zdrady popełnionej przez płk. Kuklińskiego. Wierność przysiędze wojskowej jest fundamentem każdej armii. Jednak Polacy mają dość duże doświadczenie historyczne jeśli chodzi o zdrady oraz łamanie przysiąg. Pozwolę sobie przypomnieć przykłady z ostatnich dwóch wieków historii Polski oraz ułożyć je, na potrzeby tego komentarza, w dwóch pocztach zdrajców.

Pierwszy poczet otwiera major 4 pułku piechoty liniowej Walerian Łukasiński. Wbrew złożonej przysiędze zawiązał spisek (utworzył Narodowe Towarzystwo Patriotyczne) przeciwko wielkiemu księciu Konstantemu. Został za to zdegradowany i skazany na odbycie kary w twierdzy. W więzieniach siedział 46 lat – do śmierci. Następnym był por. Piotr Wysocki, przywódca Sprzysiężenia Wysockiego, inicjator Nocy Listopadowej, podczas której podchorążowie zabili 6 generałów oraz pułkownika, odmawiających przyłączenia się do buntu. Spiskowcy, chcąc zabić wielkiego księcia Konstantego, zaatakowali też Belweder. W 1838 roku Rosjanie postawili zabitym generałom, w podzięce za wierność przysiędze i carowi w obliczu śmierci, pomnik. Został on rozebrany przez ludność Warszawy w 1915 roku. Porucznik Wysocki był sądzony za zdradę i złamanie przysięgi. Z zesłania wrócił w 1857 roku. W jednym szeregu z Wysockim należy postawić tych oficerów i żołnierzy garnizonu warszawskiego, którzy od razu, tj. podczas Nocy Listopadowej, przyłączyli się do buntu nazywanego powstaniem listopadowym.

Z następnego zrywu, powstania styczniowego, pozwolę sobie wymienić z imienia jego dyktatora, emerytowanego podpułkownika armii rosyjskiej Romualda Traugutta (z prawem do noszenia munduru). Wspomnę też kilkunastu innych oficerów tej armii, którzy dowodzili powstańczymi partiami. Po stronie powstańców stanęło wielu oficerów – Polaków służących w armii carskiej. Dlatego Rosjanie zakazali przyjmowania katolików do wyższych uczelni wojskowych. Przypomnę, że w Rosji nie wpisywano do paszportów narodowości, a jedynie wyznanie.

Praca niepodległościowa w latach 1892–1914 działaczy Polskiej Partii Socjalistycznej – Frakcji Rewolucyjnej to nic innego jak złamanie obowiązku ich lojalności wobec cara. Przecież byli poddanymi carskimi. Podobnie można ocenić współpracę Józefa Piłsudskiego, poddanego rosyjskiego, z wywiadem austriackim w latach poprzedzających wybuch wojny.

Kolejne przykłady złamanych przysiąg i zdrad miały miejsce podczas pierwszej wojny światowej, zwanej wielką wojną. Chorąży Gustaw Orlicz-Dreszer (przeszkolony wcześniej przez „Strzelca” w Krakowie) w dniu 14 sierpnia 1914 roku łamie przysięgę i dezerteruje z 14 Mitawskiego Pułku Huzarów do oddziałów strzeleckich pod Kielcami. W Legionach Polskich służy wielu byłych carskich żołnierzy i oficerów, jak np. dowódca 5 pułku legionów – ppłk Leon Berbecki, dla których służba ta wiązała się ze złamaniem przysięgi na wierność carowi i zdradą imperium. Rosjanie nie brali do niewoli legionistów pochodzących z Królestwa, traktowali ich jako poddanych rosyjskich występujących przeciwko carowi.

Zbiorowe złamanie przysięgi miało miejsce 15 lutego 1918 roku pod Rarańczą. Polski Korpus Posiłkowy pod dowództwem płk. Józefa Hallera zbuntował się i przeszedł ze strony austriackiej na rosyjską, by połączyć się z II Korpusem Polskim na Ukrainie. Żołnierze zrobili to na znak protestu przeciwko przekazaniu przez Austro-Wegry Chełmszczyzny dla powstającej Ukrainy. Tę decyzję, zapisaną w Traktacie Brzeskim, oceniano jako IV rozbiór Polski. Uważano, że lojalność obowiązuje obydwie strony. Dowódca PKP, sędziwy gen. Zygmunt Zieliński, jako zawodowy oficer cesarsko-królewskiej armii, odmówił przyłączenia się do buntu. Jednak podczas przygotowań, służył buntownikom swoją radą i bogatym doświadczeniem. Przedsięwzięcie skończyło się bitwą II Korpusu Polskiego z Niemcami w dniu 10 maja 1918 roku pod Kaniowem. W efekcie dało przyszłej Polsce miejsce w gronie państw Ententy podczas podpisywania Traktatu Wersalskiego. Żołnierze, którym nie udało się przedrzeć przez front, byli sądzeni przez Austriaków za bunt, zdradę i złamanie przysięgi.

Drugi poczet zdrajców zacznę od klasycznego przykładu, czyli od uczestników konfederacji targowickiej. Wymienię tu Potockiego, Branickiego, Ponińskich i biskupa Kossakowskiego.

Podczas Nocy Listopadowej wierność przysiędze w rzeczywistości oznaczała zdradę. O początkach powstania listopadowego i decyzjach polskich dowódców pisał Tadeusz Hołówko w „Oficerze polskim”: „Prądzyński wyraźnie mówi w swych pamiętnikach, że większość pułkowników prowadziła swe pułki do Wierzbna do Konstantego i tylko zwolnienie przez tego ostatniego Wojska Polskiego od posłuszeństwa, i udzielenie mu pozwolenia przyłączenia się do powstania, uratowało Polskę od hańby zdławienia rewolucji narodowej przy pomocy Wojska Polskiego. […] Był on [w. ks. Konstanty] już tak dalece zżyty z Polską, że w tej tragicznej chwili dla narodu polskiego – mówiąc jego własnymi słowami, niegdyś wyrzeczonymi pod adresem Zajączka – okazał się lepszym Polakiem, aniżeli ci wszyscy Krasińscy, Kurnatowscy, Potoccy”.

Stefan Żeromski w opowiadaniu „Na probostwie w Wyszkowie” poruszył kwestię wierności i zdrady członków Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polskiego z Białegostoku w 1920 roku. Pisarz odmówił członkom Komitetu prawa do pochówku w polskiej ziemi. Jednak grób Marchlewskiego znajduje się na Powązkach.

W latach trzydziestych były gen. Michał Żymierski (skazany na więzienie i zdegradowany za nadużycia finansowe przy zakupie masek przeciwgazowych) rozpoczął współpracę z GRU, dostarczając informacji na temat Wojska Polskiego. Podczas wojny był dowódcą Armii Ludowej, a następnie, od 1944 roku, naczelnym dowódcą Ludowego Wojska Polskiego.

Ppłk Zygmunt Berling w 1940 roku podjął współpracę z NKWD. Kontynuował ją wraz z grupą polskich oficerów w „willi szczęścia” w Małachówce pod Moskwą (opracowywano tam m.in. etat polskiej dywizji strzelców planowanej do sformowania w ramach RKKA). Podpułkownik był współautorem deklaracji hołdu i lojalności przesłanej na ręce Józefa Stalina w marcu 1941 roku. Po dezercji z Armii Polskiej na Wschodzie został wyznaczony na stanowisko dowódcy 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki.

Można jeszcze dodać przykłady złamania przysięgi wierności, jakie miały miejsce podczas zamachu majowego w 1926 roku. Dochodziło wtedy do samobójstw oficerów (ppłk Stanisław Więckowski), jak i prób samobójczych (gen. Kazimierz Sosnkowski).

Wymienione przykłady pokazują, że problem złamania przysięgi i zdrady oraz ich konsekwencji występował wśród polskich oficerów i żołnierzy dosyć często na przestrzeni lat.

Jak wspomniałem na wstępie, nie mamy pełnej i obiektywnej informacji (sprawy wywiadu są utajniane) o motywach i działaniach płk. Kuklińskiego. Faktem jest, że zdradził i współpracował z obcym wywiadem. Na pewno zagwarantował sobie miejsce w jednym z wymienionych wyżej pocztów zdrajców polskich. Każdy z uczestników dyskusji o płk. Kuklińskim, w zależności od tego, czy uważa go za zdrajcę, czy za bohatera, może umieścić go w którymś z nich.

Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. W dyskusji na temat płk. Kuklińskiego padło lub padnie wiele szczegółowych pytań. Kogo (lub co) zdradził? Komu (lub czemu) pozostał wierny? Zakładając, że zdradza się suwerena, to czy mógł zdradzić w latach 70 i 80 XX wieku naród, który suwerenność odzyskał dopiero w wyborach do parlamentu latem 1991 roku? Kto był suwerenem na ziemiach polskich w latach 1944–1989? Czy rację miał gen. Jaruzelski mówiący, że „jeśli jego uzna się za bohatera, to my byliśmy zdrajcami”?

Niewątpliwie dyskusja będzie długa, gorąca i nie zawsze merytoryczna, niemniej będzie niezbędna.

ppłk Andrzej Łydka
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych

dodaj komentarz

komentarze

~Jarek
1664772900
Przez lata nie wykazano rzeczywistych zagrożeń które potwierdzałyby zasadność działań Kuklińskiego.Przysięgał i nikt z tej przysięgi go nie zwolnił. Pobierał godziwą zapłatę za swoją służbę. Zdradził żywiciela, Ojczyznę. To haniebne. Ilekroć przejeżdżam ulicą jego imienia nachodzi mnie refleksja. Ulica zdrajcy Kuklińskiego, tak byłoby lepiej.
50-6D-11-90
~marek
1642272420
zdrajca , bohater to Rotmistrz Pilecki !!!!
2C-1F-B5-57
~equitus
1381496040
czy w razie konfliktu amerykańskie pociski omijałyby polskich obywateli, miasta? Nie! Ginęliby wszyscy, bez względu na poglądy. Zdrada to zdrada.
70-66-36-2E

Nowa ścieżka finansowania
Dron odkryty w kopalni. Na miejscu działają służby
Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
Szlify pod lodem
Strzelnice wojskowe: reaktywacja
Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni przeszedł certyfikację
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Kosiniak-Kamysz: Pieniądze z SAFE są bardzo potrzebne
W Waszyngtonie upamiętniono sierż. Ollisa
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Opowieść o partnerstwie wojskowym Polski i USA
SAFE kością niezgody
Polscy żołnierze dobrze zorientowani
Wojskowi w akcji po tragedii w DPS-ie
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
Kosmiczny nadzór
„Delty” w komplecie
Bezpieczeństwo to priorytet
Drony w akcji: operatorzy z 17 BZ pokazali swoje możliwości
System San z koreańskimi elementami
Zagrzmiały K9 Thunder
Nie ma nudy
Nie pozwala spocząć na laurach
New Line of Financing
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Wózki na Leopardy
Piekło „Pługa”
Konflikt na Bliskim Wschodzie przybiera na sile
Północnica, czyli nocne szkolenie terytorialsów
Nie stracić głowy w razie zagrożenia
Wojsko ewakuuje Polaków z Bliskiego Wschodu
Pentagon nad Wisłą? MON ma inny pomysł.
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Nowa linia kolejowa w Małopolsce
Koniec olimpijskich zmagań
Polska w NATO: od aspiranta do filaru wschodniej flanki
Wojna USA i Izraela z Iranem. Walki powietrzne i incydenty na morzu
Polska i Szwecja razem dla bezpieczeństwa
Wyższa rekompensata dla rannych weteranów
Rośki i Borsuki kuszą SAFE-m
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Krok przed wrogiem
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”
Polska i Szwecja dla bezpiecznego na Bałtyku
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Zacięta walka o medale pod siatką
Saperzy z dronami
Buzdygany – nagradzamy najlepszych
Cyberatak na szpital. Do akcji ruszyli terytorialsi
Nowe Abramsy do szkolenia
Nowe brygady i inwestycje WP
Łask z amerykańską akredytacją
Gala MMA coraz bliżej
Lekowa tarcza państwa
Prezydenckie weto dla SAFE
Tankowanie w przestworzach
Together on the Front Line and Beyond
ORP „Wodnik” zimową porą
Przeprawy na Odrze
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
Nowe zdolności podniebnego strażnika
Oko na Bałtyk
Siła współpracy

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO