Wojsko Polskie zyska wkrótce nowe zdolności dzięki bezzałogowym statkom powietrznym MQ-9B SkyGuardian. Mogą one operować przez ponad 40 godzin w zasięgu około 11 tys. km. Co więcej producent dronów pracuje właśnie nad zintegrowaniem platform MQ-9B z pociskami manewrującymi LRASM, JSM i JASSM. Dzięki temu bezzałogowce będą w stanie razić cele oddalone nawet o 900 km.
Firma General Atomics Aeronautical Systems (GA-ASI) poinformowała, że rozpoczęła prace nad dostosowaniem swoich bezzałogowych statków MQ-9B SkyGuardian i SeaGuardian do przenoszenia broni dalekiego zasięgu. Mowa o pociskach manewrujących LRASM (Long Range Anti-Ship Missile – pocisk dalekiego zasięgu do niszczenia celów nawodnych), JSM (Joint Strike Missile – wielozadaniowy pocisk stworzony na bazie Naval Stike Missile) i JASSM (Joint Air-to-Surface Standoff Missile). Mogą one razić cele z powietrza na dystansie od około 370 km (LRASM, JASSM) do ponad 500 km (JSM). Przy czym wersja pocisku JASSM-ER (Extended Range) dosięgnie cel oddalony nawet o 900 km.
– Chcemy rozwijać wartość naszych bezzałogowców, zwiększając ich zdolności do realizowania kolejnych rodzajów misji. MQ-9B mają niezwykłą ładowność, więc sensowne jest umożliwienie im przenoszenia broni dalekiego zasięgu – mówił David R. Alexander, prezes GA-ASI.
Inżynierowie GA-ASI prowadzą już pracę nad dostosowaniem ładunku, stabilności, zasięgu i innych cech MQ-9B tak, aby statki mogły przenosić precyzyjną broń nowej generacji o dużym zasięgu. Maksymalny udźwig MQ-9B wynosi 2155 kg. Masa jednego pocisku JSM to około 400 kg, a JASSM i LRASM są nawet trzykrotnie cięższe (1000–1200 kg). GA-ASI przeprowadził już analizy wydajności, które potwierdzają, że MQ-9B jest zdolny do przenoszenia broni dalekiego zasięgu na duże odległości. Producent planuje w tym roku wystrzelenie z pokładu swojego bezzałogowca przynajmniej jednego z pocisków tego rodzaju.
MQ-9B SkyGuardian to amerykański bezzałogowy statek powietrzny klasy MALE (Medium Altitude Long Endurance, średniego pułapu i długotrwałego lotu). Polska armia kupiła MQ-9B w grudniu 2024 roku za około 1,2 mld zł. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał wówczas, że budowa wojsk dronowych to absolutny priorytet. A siły zbrojne stawiają zarówno na proste drony, które można produkować masowo, nawet z użyciem drukarek 3D, jak i na tak zaawansowane bezzałogowce jak MQ-9B SkyGuardian.
Kilka bezzałogowców (producent poinformował, że chodzi o trzy statki) Polska ma otrzymać najpóźniej w pierwszym kwartale 2027 roku. System MQ-9B zastąpi wykorzystywane obecnie przez polskich żołnierzy bezzałogowe systemy rozpoznawcze MQ-9A Reaper, które zostały dostarczone w lutym 2023 roku w ramach umowy leasingowej.
SkyGuardian pozwoli zwiększyć zdolności Wojska Polskiego do rozpoznania obrazowego (IMINT, SAR) oraz radioelektronicznego (SIGINT). Prowadzone obecnie prace rozwojowe dają też nadzieję na uzyskanie zupełnie nowych zdolności rażenia celów z użyciem pocisków manewrujących dalekiego zasięgu. Takich, które są lub wkrótce będą w wyposażeniu Sił Zbrojnych RP. W maju 2024 roku Agencja Uzbrojenia podpisała umowę na dostarczenie pocisków AGM-158 JASSM-ER (dostawy zaplanowane na lata 2026–2030). Wcześniej kupiono pociski AGM-158A JASSM i AGM-158B JASSM-ER, które obecnie mogą być przenoszone przez myśliwce F-16 C/D Jastrząb, a w niedalekiej przyszłości również przez F-35A Husarz, które przylecą do Polski w drugim kwartale tego roku.
autor zdjęć: The Royal Air Force

komentarze