Polska może stać się centrum produkcji europejskich systemów przeciwlotniczych i obrony powietrznej. Rozmawiali o tym dzisiaj podczas wizyty w zakładach Mesko w Skarżysku-Kamiennej wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz i Andrius Kubilius, unijny komisarz ds. obrony. Poruszyli też temat zainteresowania innych krajów polskimi zestawami rakietowymi Piorun.
– Wszystkie konflikty dzisiaj na świecie pokazują, że, niestety, najdroższa, wymagająca często bardzo precyzyjnej produkcji, jest obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa, czyli obrona powietrzna – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej po spotkaniu z Andriusem Kubiliusem, komisarzem Unii Europejskiej ds. obrony i przestrzeni kosmicznej, w zakładach Mesko w Skarżysku-Kamiennej. – Trzeba się bronić przed dronami, przed pociskami balistycznymi i manewrującymi. Taka obrona wymaga najwięcej wkładu finansowego i często jest dziesięć razy droższa niż to, czym jesteśmy atakowani – dodał szef MON-u.
Kluczowa obrona powietrzna
Wizyta w Mesko jest pierwszym przystankiem dla komisarza Kubiliusa. Polityk litewski będzie odwiedzał państwa europejskie i zachęcał je do zaangażowania w produkcję obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, To ona, zdaniem polskiego wicepremiera, jest obecnie kluczowym elementem prowadzenia działań operacyjnych.
Jak podkreślił Kosiniak-Kamysz, zdolności produkcyjne dotyczące systemów obrony powietrznej Stanów Zjednoczonych i Europy są niewystarczające. – Jesteśmy w tyle w porównaniu z tymi, którzy nam zagrażają. Stąd pan komisarz Kubilius rozpoczął swoją misję zaangażowania europejskiego przemysłu zbrojeniowego w produkcję systemów obrony powietrznej, jak również systemów rażenia precyzyjnego dalekiego zasięgu – zaznaczył szef MON-u.
Zwrócił przy tym uwagę na potrzebę kooperacji polskiego przemysłu zbrojeniowego z producentami uzbrojenia w Ukrainie, od których możemy czerpać doświadczenie w przeciwdziałaniu rakietom balistycznym i dronom oraz w budowaniu nisko kosztowego systemu obrony dalekiego zasięgu.
Wicepremier dodał, że zakłady Mesko rozbudowują cały czas swoje moce produkcyjne m.in. w zakresie PPZR Piorun. – W ciągu ostatnich dwóch lat Mesko zwiększyło produkcję Pioruna czterokrotnie – wyliczał szef MON-u. Zapowiedział, że produkcja wzrośnie jeszcze bardziej do 2028 roku, ponieważ obecnie nie ma w Europie państwa, które nie byłoby zainteresowane polskim zestawem przeciwlotniczym, używanym już m.in. w Ukrainie, Szwecji czy Belgii.
Europejski system
Z kolei unijny komisarz zauważył, że w Polsce rząd i przemysł zbrojeniowy pracują razem, stanowiąc przykład dla innych państw. Jak podał Kubilius, rozmowy z ministrem obrony, przedstawicielami Meska i Polskiej Grupy Zbrojeniowej dotyczyły nie tylko palących potrzeb związanych ze zwiększaniem produkcji uzbrojenia czy pomocy Ukrainie.
– Rozmawialiśmy również o tym, jak możemy pracować nad długofalowymi kwestiami. Wiemy, że w Europie jest bardzo duże zapotrzebowanie na europejski system obrony powietrznej, w tym także system obrony antybalistycznej – mówił Kubilius. Jak zaznaczył, produkcja przez USA systemów Patriot już teraz jest niewystarczająca do zaspokojenia potrzeb w Ukrainie. Dodatkowo przez konflikt na Bliskim Wschodzie dostęp do amerykańskich pocisków i systemów może być jeszcze bardziej ograniczony dla europejskich użytkowników.
– Musimy uwzględnić to w kontekście produkowania wysokiej jakości broni tego typu w Europie, w Polsce. Wiem, że Polska ma moce, żeby rozwijać się w tym kierunku, żeby zaspokoić potrzeby polskie i europejskie, przyciągać nowe inwestycje oraz stworzyć nowe możliwości dla Europy do wzmocnienia obrony – podkreślił Kubilius. – Jeszcze raz bardzo dziękuję, że jesteście liderami tego działania – zakończył unijny komisarz.
autor zdjęć: PGZ

komentarze