Dzisiejsze rozmowy Donalda Tuska z Karolem Nawrockim nie przyniosły rozwiązania w sprawie przyszłości programu SAFE, który oznacza wzmocnienie polskiej zbrojeniówki i zakup sprzętu dla wojska dzięki 43,7 mld euro pożyczki. Prezydent jeszcze nie zdecydował, czy złoży podpis pod rządowym projektem ustawy, tymczasem przygotował własną inicjatywę, która trafiła już do Sejmu.
Premier Donald Tusk spotkał się dziś z prezydentem Karolem Nawrockim, aby porozmawiać o unijnym programie SAFE w kontekście projektu ustawy, który nie został dotychczas podpisany przez głowę państwa. Po rozmowach za zamkniętymi drzwiami prezes rady ministrów zorganizował konferencję prasową, na której poinformował o przebiegu spotkania. – Spytałem pana prezydenta wprost, czy to podpisze, bo szkoda każdego dnia, każdej godziny – mówił premier Tusk. – Prezydent powiedział, że ma jeszcze 10 dni. Nie wiem po co i na co, ale to jest jego decyzja. Mam nadzieję, że w ciągu tych 10 dni się zdecyduje – mówił polityk i dodał, że rząd będzie pracował nad regulacjami, które umożliwią szybkie dostarczenie pieniędzy z SAFE do polskiego wojska i przemysłu zbrojeniowego.
Szef rządu wypowiedział się krytycznie o projekcie prezydenta Nawrockiego – tzw. polskim SAFE 0%, który został kilka dni temu przedstawiony jako potencjalna alternatywa dla unijnego mechanizmu finansowego. Ze słów premiera wynika, że Nawrocki nie przedstawił konkretów związanych ze swoją propozycją. – Nie ukrywam, jestem rozczarowany – mówił Donald Tusk i nazwał inicjatywę głowy państwa „SAFE zero złotych”.
Przed spotkaniem z prezydentem Karolem Nawrockim szef rządu mówił, że dotarły do niego informacje o planowanym wecie w sprawie SAFE. Zdaniem premiera trudno zrozumieć rozważanie blokowania takiego projektu w obecnej sytuacji geopolitycznej. – Niezależnie od sytuacji, będziemy mieli plan B. Chcę zapewnić wszystkich, że tak czy inaczej, znajdziemy sposób, aby pieniądze z SAFE trafiły do Polek i Polaków – mówił Donald Tusk.
Po spotkaniu w sprawie SAFE głos zabrał również szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. – Dzisiaj do Sejmu wpłynęła inicjatywa prezydencka dotycząca Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych. A więc nie ma już mowy o tym, że nie ma szczegółów, że nie ma prawa, że nie wiadomo, o co chodzi – powiedział Bogucki oraz dodał, że premier domagał się szczegółów projektu „polski SAFE 0%” i dzisiaj te szczegóły otrzymał. Prezydencki minister przekazał również, że Karol Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji w sprawie rządowego projektu ustawy o SAFE.
Zbigniew Bogucki wyjaśnił, że w prezydenckim projekcie chodzi o powołanie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, którego środki pochodziłyby z rezerw złota Narodowego Banku Polskiego. Jak mówił szef Kancelarii Prezydenta, mądre gospodarowanie tymi rezerwami pozwoliłoby NBP wygenerować w ciągu najbliższych czterech–pięciu lat około 200 mld zł i przekierować je do Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych. Bogucki stwierdził również, że pożyczka w euro jest ryzykowna, a koszty obsługi europejskiego SAFE miałyby wynieść 180 mld zł.
– Dlatego pan prezydent mówi: skorzystajmy z rezerw, które należą do narodu, bo zostały wypracowane przez naród oraz były mądrze gospodarowane przez prezesa i zarząd Narodowego Banku Polskiego – mówił Zbigniew Bogucki.
SAFE (Security Action For Europe) jest instrumentem finansowym, który zakłada pożyczenie 19 państwom członkowskim UE 150 mld euro na zakup uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Polska ma być największym beneficjentem tego programu (43,7 mld euro). Środki mają być wydatkowane do 2030 roku, a każda transza pożyczki będzie spłacana przez 45 lat. Lista planowanych zakupów jest niejawna, ale wiadomo, że rząd stawia w głównej mierze na sprzęt i uzbrojenie polskiej produkcji. Około 89% środków ma trafić do polskich spółek, w szczególności do podmiotów Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Ponadto przyjęcie SAFE przez inne państwa oznacza, że polskie firmy zbrojeniowe będą mogły realizować dodatkowe zamówienia.
– Jeżeli pojawią się dodatkowe środki, na przykład z Narodowego Banku Polskiego, żeby uzupełnić program SAFE, to będzie to oznaczało możliwość większych zakupów – mówił niedawno wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON-u nazwał SAFE programem budowy silnej i bezpiecznej Polski, silnej i bezpiecznej Europy oraz niezależności produkcji zbrojeniowej w Europie.
autor zdjęć: kpt. Irena Paczek-Krawczak / 12BZ

komentarze