„Pamięć, Honor, Braterstwo – w jednym śladzie” – to tegoroczne hasło Rajdu Motocyklowego Weteranów. Z inicjatywy Centrum Weterana Działań poza Granicami Państwa na początku maja w całej Polsce na trasy wyruszyli żołnierze i funkcjonariusze, aby upamiętnić kolegów poległych na misjach. Odwiedzają ich groby oraz spotykają się z ich rodzinami.
– Rajd motocyklowy weteranów to pomost między przeszłością a przyszłością – między tymi, którzy oddali życie na służbie podczas misji poza granicami państwa, a tymi, którzy strzegą ich pamięci i dziedzictwa. Służby mundurowe nigdy nie zapominają o swoich – mówi ppłk dr Katarzyna Rzadkowska, dyrektor Centrum Weterana, które jest organizatorem tego przedsięwzięcia.
Dla tych, którzy nie wrócili
Do siódmej edycji rajdu zgłosiło się 1875 uczestników z 238 wojskowych jednostek z całej Polski. Jest wśród nich 526 weteranów i weteranów poszkodowanych, w tym przedstawiciele z USA i Czech. Motocykliści reprezentują wszystkie rodzaje wojsk i pochodzą z 16 województw. Do żołnierzy dołączyli przedstawiciele Policji, Służby Ochrony Państwa, Służby Więziennej i Państwowej Straży Pożarnej.
Rajd wyruszył 5 maja z Giżycka, a zakończy się 29 maja podczas obchodów Dnia Weterana w Krakowie. W tym czasie motocykliści odwiedzą 124 groby poległych na misjach żołnierzy i pracowników wojska. Tylu misjonarzy nie wróciło do domu, odkąd w 1953 roku pierwsi z nich wyjechali na zagraniczną operację. Motocykliści zapalą na ich grobach znicze, spotkają się także z rodzinami poległych kolegów. – Wiemy, jak ważne są te spotkania dla rodzin żołnierzy poległych. Dzięki takim inicjatywom pokazujemy im, że pamiętamy – mówimjr Mariusz Kaczerski, koordynator rajdu motocyklowego weteranów w 12 Dywizji Zmechanizowanej. Do udziału w rajdzie zgłosiło się 60 żołnierzy z jednostek podległych 12 DZ oraz Garnizonu Szczecin. Na początku maja kilkunastu z nich odwiedziło groby żołnierzy poległych na misjach, którzy zostali pochowani na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie, pozostali dołączą do wojskowych z 100 Batalionu Łączności z Wałcza i pojadą 18 maja na cmentarz komunalny do Stargardu, gdzie także spoczywają polegli uczestnicy misji.
W trasę wyruszyli również żołnierze 8 Koszalińskiego Pułku Przeciwlotniczego, który wchodzi w skład 12 DZ. – Zapaliliśmy znicze na grobach poległych kolegów na cmentarzu w Koszalinie i Białogardzie. Było nas widać i słychać, bo jechaliśmy 40-osobową grupą – zapewnia st. chor. sztab. Grzegorz Ogrodnik, koordynator rajdu z ramienia 8 Pułku. Do tej jednostki dołączyli żołnierze z Centrum Szkolenia Sił Powietrznych w Koszalinie oraz Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej w Ustce, a także z 1 Batalionu Zmechanizowanego z Lęborka wchodzącego w skład 7 Brygady Obrony Wybrzeża.
Coraz więcej motocyklistów
W 21 Brygadzie Strzelców Podhalańskich na listę uczestników tegorocznej wyprawy wpisało się 70 żołnierzy (niektórzy motocykliści nie jadą tylko z jedną grupą, lecz włączają się do rajdu na różnych odcinkach), dołączyli także członkowie Stowarzyszenia Motocyklowego Weteranów 21 BSP „Waleczne ciupagi”. – Podczas rajdu odwiedzamy groby dwóch żołnierzy z naszej brygady, którzy zginęli na misji, a także mogiły tych, którzy służyli w innych jednostkach, ale mieszkali na Podkarpaciu – mówi mjr rez. Artur Surmacz, samodzielny referent ds. pomocy poszkodowanym i rodzinom poległych 21 BSP, który koordynuje motocyklową wyprawę na szczeblu dowodzenia brygady.
Podoficer, który jest koordynatorem rajdu z ramienia 1 Batalionu Strzelców Podhalańskich, już po raz siódmy wsiada w maju na motocykl, aby pojechać na groby kolegów, którzy zginęli na misji. – W tym roku w trasę wyruszyło 50 żołnierzy naszej brygady – mówi młodszy chorąży. Rajd rozpoczęli w Przemyślu, potem odwiedzili Kielanówkę, Dębicę, Stalową Wolę i Cieszanów, gdzie na cmentarzach spoczywają ich koledzy, którzy nie wrócili z misji. – Mam osobisty motyw, aby uczestniczyć w tym rajdzie. Jadę, aby uczcić pamięć st. chor. Jana Kiepury, który przez kilka lat był dowódcą mojej drużyny, a zginął w 2013 roku w Afganistanie – przyznaje podoficer z 1 Batalionu 21 BSP. Jak podkreśla, był on świetnym dowódcą, który za swoimi żołnierzami poszedłby w ogień. – Podtrzymujemy żołnierską pamięć. Pokazujemy, że nasi polegli koledzy nie odeszli, bo pozostali w naszych sercach – podkreśla podoficer.
U podhalańczyków z roku na rok przybywa chętnych do udziału w rajdzie motocyklowym. Siedem lat temu zgłosiło się 20 żołnierzy. Teraz na listy uczestników rajdu wpisuje się ich kilka razy więcej. Z 5 Batalionu Strzelców Podhalańskich z Przemyśla w trasę wyruszyło 70 motocyklistów, którzy zostali podzieleni na dwie grupy. Byli wśród nich także członkowie Stowarzyszenia „Waleczne ciupagi”. Odwiedzili oni 16 grobów, nie tylko poległych uczestników misji, lecz także zmarłych żołnierzy, którzy służyli w kraju w 21 BSP.
Pod koniec maja do 21 Brygady przyjadą żołnierze z 16 Pułku Saperów z Orzysza. Chcą wspólnie pojechać na cmentarz w Cieszanowie, gdzie został pochowany ich kolega por. Piotr Mazurek, który zginął w 2004 roku w Iraku. Przejadą niemal całą Polskę z północy na południe, aby upamiętnić kolegę.
Licytacja na finał
29 maja 2026 roku w Krakowie podczas oficjalnych obchodów Dnia Weterana Działań poza Granicami Państwa motocykliści wjadą na Rynek Główny, aby uroczyście zakończyć trwający niemal miesiąc rajd. Podczas tego finału zostanie przekazany na licytację kask motocyklowy ręcznie malowany przez st. asp. Marka Szatkowskiego z Państwowej Straży Pożarnej w Lesku. Ufundowała go ppłk dr Katarzyna Rzadkowska, a zebrane podczas aukcji fundusze zostaną przekazane na wsparcie weteranów.
Rajd Motocyklowy Weteranów organizowany jest od 2020 roku. Inicjatywę tę zapoczątkował ówczesny dyrektor Centrum Weterana płk Szczepan Głuszczak. Przedsięwzięcie podtrzymuje pamięć o poległych na misjach, a także integruje żołnierzy, weteranów i funkcjonariuszy służb mundurowych, których pasją są motocykle.
autor zdjęć: Fotografie autorstwa uczestników rajdu, Ira/ 12 SDZ, 1 bsp

komentarze