Do 2039 roku Marynarka Wojenna RP ma otrzymać kilkanaście nowych jednostek nawodnych różnych klas. Wśród nich będą cztery korwety wielozadaniowe. Niemniej jednak najbliższy nowy program budowy dotyczyć będzie dwóch okrętów hydrograficznych. Oprócz jednostek załogowych polską flotę wojenną wzmocnią też systemy bezzałogowe.
Marynarka Wojenna RP przedstawiła plany pozyskania nowych okrętów w perspektywie do 2039 roku. W przyszłej dekadzie zamówione zostaną m.in. cztery korwety wielozadaniowe. Jak podkreślił dowódca Centrum Operacji Morskich – Dowództwa Komponentu Morskiego wadm. Krzysztof Jaworski, mniejsze, tańsze w budowie i eksploatacji od fregat jednostki są bardzo potrzebne, bo sytuacja na Morzu Bałtyckim wymaga stałej obecności naszych sił morskich na akwenie.
Wcześniej planowano zastąpienie trzech okrętów rakietowych typu Orkan jednostkami tej samej klasy. Jednak uznano, że lepszym rozwiązaniem będą korwety, większe i z silniejszym uzbrojeniem, w tym do zwalczania okrętów podwodnych i powietrznych. Innym powodem zmiany były doświadczenia marynarzy, z których wynika, że warunki pogodowe (wiatr, wysokie fale) panujące na Bałtyku mocno utrudniają działania małych okrętów.
Ponadto zmienił się kryptonim tego programu z „Murena” na „Ostrosz”. Nawiązuje on do najbardziej jadowitej ryby żyjącej w europejskich wodach, znanej też jako ostrosz drakon, aczkolwiek na Bałtyku nie występuje ona zbyt licznie.
Nowe jednostki dzięki SAFE
Zanim jednak uruchomiony zostanie program korwet wielozadaniowych, rozpoczną się inne projekty budowy nowych okrętów. Jak poinformował podczas panelu „Marynarka Wojenna RP – cele, zdolności, synergia z sojusznikami” w trakcie konferencji Defence24 Days zastępca szefa Zarządu Uzbrojenia w Inspektoracie Marynarki Wojennej w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych kmdr Grzegorz Mucha, do końca 2030 roku marynarkę wojenną zasilą dwie nowe jednostki hydrograficzne. W tym przypadku już wcześniej pojawiła się informacja, że ich budowa będzie sfinansowana z pożyczek uzyskanych w ramach instrumentu SAFE. W planach są też dwa nowe zbiornikowce i okręt wsparcia logistycznego. Według wojskowych jednostki logistyczne zdolne do zaopatrywania innych okrętów na morzu są niezbędne w razie wojny, uzupełnienie paliwa, amunicji i innego zaopatrzenia w portach zwiększa bowiem ryzyko ataku na nie i ich zniszczenia.
Kolejny program okrętowy, który ma być zrealizowany do 2039 roku, dotyczy budowy pięciu nowych okrętów transportowo-minowych. Zastąpią one będące w służbie jednostki typu Lublin. Na pięciu należących do niego okrętach banderę podniesiono w latach 1989–1991, więc z pewnością potrzebują następców.
Bezzałogowce również pożądane
W przypadku programów okrętowych istnieje możliwość planowania z wieloletnim wyprzedzeniem. Takiej możliwości nie ma, gdy chodzi o systemy bezzałogowe, gdyż postęp w tej dziedzinie jest bardzo szybki. Jak poinformował kmdr Jarosław Iwańczuk z Inspektoratu Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia DGRSZ, już określono najpilniejsze potrzeby operacyjne w tym obszarze. Wskazał, że do polskich sił morskich trafią bezzałogowce przeznaczone do misji wywiadu, obserwacji i rozpoznania, czyli ISR, a także uderzeniowe i wielozadaniowe. Wojskowi podkreślali, że w przyszłości drony będą wspierały nasze nowe okręty.
autor zdjęć: Remontowa Shipbuilding

komentarze