moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Desant na Bornholm

Wsparcie duńskiego garnizonu oraz zabezpieczenie kluczowych obiektów infrastruktury było zadaniem spadochroniarzy z 6 Brygady Powietrznodesantowej, którzy desantowali się na duńskim Bornholmie w ramach ćwiczeń „Baltic Shield 2026”. Jak skomentował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, manewry są sprawdzianem interoperacyjności polskich i duńskich sił zbrojnych.

Epizody „Baltic Shield 2026” toczą się w obu krajach, a same ćwiczenia rozpoczęły się 8 maja i potrwają do połowy miesiąca. Po stronie polskiej, obok żołnierzy 6 Brygady Powietrznodesantowej, uczestniczą w nich między innymi pododdziały 2 Pułku Rozpoznawczego, 1 Mazurskiej Brygady Artylerii wyposażonej w wyrzutnie HIMARS, komponent wojsk specjalnych, a także marynarka wojenna i lotnictwo transportowe.

Scenariusz zakłada współdziałanie wojsk polskich i duńskich podczas kryzysu bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego – od szybkiego przerzutu sił i zajęcia kluczowych obiektów, po osłonę szlaków komunikacyjnych i ochronę infrastruktury krytycznej.

REKLAMA

Casy, Hercules i nowe spadochrony

Sam desant został podzielony na kilka etapów. Zgodnie ze scenariuszem ćwiczeń jako pierwsi na Bornholm trafili pathfinderzy – zwiadowcy odpowiedzialni za rozpoznanie i zabezpieczenie rejonu operacji oraz przygotowanie stref zrzutu dla głównych sił. Szesnastu żołnierzy zostało zrzuconych podczas dwóch najść. Pierwsza grupa wykonała skok z wysokości około 4000 m, druga – z ponad 7000 m, z wykorzystaniem aparatury tlenowej.

Po lądowaniu żołnierze mieli przeprowadzić rozpoznanie i przygotować teren do przyjęcia kolejnych pododdziałów. Dopiero po zabezpieczeniu rejonu rozpoczął się zasadniczy desant spadochroniarzy z 6 Brygady Powietrznodesantowej. Skakali oni używając nowego typu spadochronu EPC, w który sukcesywnie wyposażana jest brygada.

Operację przeprowadzono z wykorzystaniem samolotu transportowego C-130E Hercules oraz trzech maszyn Casa C-295M. Zadaniem polskich żołnierzy było wsparcie duńskiego garnizonu oraz zajęcie i zabezpieczenie kluczowych obiektów infrastruktury na wyspie, w tym rejonu portu i lotniska w Rønne oraz obiektów wykorzystywanych przez wojsko na poligonie Raghammer.

Jak podkreślają organizatorzy, celem ćwiczeń jest sprawdzenie zdolności do prowadzenia operacji połączonych oraz interoperacyjności wojsk obu państw. Równolegle z działaniami prowadzonymi na lądzie realizowane są także epizody morskie i powietrzne, obejmujące między innymi rozpoznanie, osłonę transportów oraz reagowanie na zagrożenia hybrydowe. W komunikatach duńskich sił zbrojnych zwracano uwagę, że „Baltic Shield 2026” to pierwsze tak szeroko zakrojone ćwiczenia bilateralne Polski i Danii, prowadzone jednocześnie we wszystkich domenach operacyjnych.

Wyraźny sygnał jedności

Do ćwiczeń odniósł się także Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej. We wpisie opublikowanym na platformie X podkreślił, że „Baltic Shield 2026” jest sprawdzianem gotowości bojowej oraz interoperacyjności polskich i duńskich sił zbrojnych”. Jak zaznaczył, manewry stanowią również „wyraźny sygnał jedności państw NATO w regionie Morza Bałtyckiego”.

Bornholm nie bez powodu stał się istotnym punktem manewrów – duńska wyspa położona jest w centralnej części Bałtyku, między Polską, Szwecją i Danią. Z wojskowego punktu widzenia jej znaczenie od lat wykracza poza lokalny wymiar. Kontrola nad Bornholmem oraz rejonem Cieśnin Duńskich ma bezpośredni wpływ na możliwość przerzutu sił między Bałtykiem a Morzem Północnym, a także na bezpieczeństwo morskich linii komunikacyjnych państw NATO.

Znaczenie wyspy wzrosło szczególnie po rosyjskiej agresji na Ukrainę oraz rozszerzeniu NATO o Finlandię i Szwecję. Bałtyk coraz częściej określany jest dziś mianem „wewnętrznego morza NATO”, a państwa regionu intensywnie rozwijają zdolności do obrony infrastruktury krytycznej, portów oraz szlaków żeglugowych. W tym kontekście Bornholm, podobnie jak szwedzka Gotlandia, postrzegany jest jako jeden z kluczowych punktów umożliwiających kontrolę sytuacji na południowym Bałtyku.

Duńczycy od kilku lat wyraźnie zwiększają swoją aktywność wojskową na wyspie. Dotyczy to zarówno obecności sił zbrojnych, jak i regularnych ćwiczeń z udziałem sojuszników. W komunikatach publikowanych przez duńskie siły zbrojne podkreślano, że tegoroczne manewry mają przygotować wojsko do działania w warunkach kryzysu i zagrożeń hybrydowych, a także sprawdzić zdolność do szybkiego przyjęcia wojsk sojuszniczych. Mieszkańców Bornholmu uprzedzano między innymi o zwiększonym ruchu wojskowym, niskich lotach śmigłowców i samolotów transportowych oraz wykorzystaniu dronów podczas ćwiczeń.

Marcin Ogdowski

autor zdjęć: st. szer. Dawid Cisło/ 6 BPD

dodaj komentarz

komentarze


Lotnisko w zanadrzu
Kraków zaprosił weteranów
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Bez zmian w emeryturach
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
SAFE: jest kolejna umowa – na dostawę amunicji
Rosyjski dron uderzył w Rumunii
„Oczy i uszy” Bursztynowej Dywizji
Bałtyk, wspólna sprawa
Traktat o partnerstwie z Wielką Brytanią
Chcą budować dla Amerykanów
DIANA szansą dla polskich innowacji
Latający dron – broń na okręty podwodne
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Wspólny trening polskich i portugalskich marynarzy
Żołnierze na podium imprez w strzelectwie i kajakarstwie
Wsparcie ma znaczenie
Sierż. Mateusz Sitek. Chłopak, który marzył o wojsku
Polsko-kanadyjska współpraca
Za sterami DORSZ i myśliwców
Dowódca eskadry F-35 o sile Husarzy
Ślady, których nie widać
Równanie z „Iksem”
Śmierć w sercu Azji
Groźny incydent w Libanie
Nominacje na nowe stanowiska dowódcze
Wojsko wykonało misję. Chora studentka jest już w kraju
Historyczny dzień z SAFE w Stalowej Woli
Pływacy „Czarnej Dywizji” znów najlepsi
Rosomaki zamówione. To ostatnie krajowe umowy z SAFE
Generał z cienia
Czerwieńsze będą…
Sołtysi uczą się działań antykryzysowych
Marsz prawdę ci powie
Szef MON-u: Gloryfikacja UPA nie do przyjęcia
Sojusz kontra drony
Śledztwo w sprawie „snajperskiego safari”
Polsko-estońska współpraca
Syndrom Karbali
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Nowa baza US Army w Polsce?
Saperzy przeprawili się, drony zapewniły wsparcie
Rekordowy XII Ćwierćmaraton Komandosa
Rumuni rozdzielają środki z SAFE
Florecista i kajakarka na pucharowym podium
Nie tylko USA, również Kanada. Współpraca transatlantycka Polski
Polski wkład w operację „Overlord”
NATO rozkłada lotniczy parasol
Wielka gra na ukraińskim froncie
Hegseth odznaczył polskiego generała
Pilecki – mniej znane oblicze bohatera
Od indeksu do munduru
Spędź wakacje z wojskiem! Z pancerniakami, marynarzami…
Oswoić „latający komputer”
K9, ognia!
Kontrakty z SAFE: pojazdy, drony, satelity
Polska SAFE, czyli inwestycje w bezpieczeństwo
Siły powietrzne na pomoc Polce w potrzebie
Australijską armią będzie dowodzić kobieta
Biało-czerwona na Monte Cassino

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO