Ośrodek Systemów Autonomicznych pozwoli pokonać bariery administracyjne i przyspieszyć wdrażanie do armii systemów bezzałogowych – mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podczas uroczystości podpisania umowy powołującej OSA. Pierwszym zadaniem nowego centrum będzie przetestowanie w kwietniu „polskiego Shaheda” i doprowadzenie projektu bezzałogowca do etapu produkcji.
Wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wiceszef MON-u Cezary Tomczyk wzięli udział w podpisaniu umowy powołującej Ośrodek Systemów Autonomicznych w Warszawie. Nowe centrum naukowo-przemysłowe tworzą wojskowe instytuty badawcze, Instytut Badawczy IDEAS oraz Polska Grupa Zbrojeniowa S.A., z Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych na czele. OSA będzie koordynować współpracę wojska, naukowców i przemysłu obronnego dotyczącą bezzałogowców oraz testować nowe konstrukcje. – Systemy bezzałogowe, latające, naziemne, nawodne, podwodne we wszystkich rodzajach wojsk są już obecne, ale muszą być zwielokrotnione – mówił wicepremier Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że OSA jest też po to, żeby pokonać bariery administracyjne i przyspieszyć wdrażanie dronów w armii.
Jednym z pierwszych zadań ośrodka będą testy polskiej konstrukcji. – Na finiszu prac – i tu chciałbym z dumą poinformować – jest „polski Shahed”, opracowany w ramach programu „Pelargonia”. (…) To pierwszy projekt dla OSA, który należy jak najszybciej doprowadzić do pełnej użyteczności – podkreślił szef MON-u. Zapowiedział, że testy „polskiego Shaheda” mają się odbyć w kwietniu na poligonie w Ustce.
– Drony, drony i jeszcze raz drony! To jest dzisiaj dla nas wszystkich wyraźny sygnał, że te zdolności muszą być intensywnie budowane – wskazywał wiceminister Cezary Tomczyk. Przypomniał, że w 2023 roku Ministerstwo Obrony Narodowej przeznaczyło na systemy bezzałogowe około 100 mln złotych. – W roku 2024, czyli w pierwszym roku naszych rządów, było to już 300 mln złotych, a w roku 2025 – 700 mln złotych. Natomiast w 2026 roku zakładamy, że na drony, systemy bezzałogowe, systemy autonomiczne oraz systemy antydronowe przeznaczymy około 25 mld złotych – wyliczał.
Działalność OSA, na którego czele stanął płk Mariusz Zieja, ma skrócić proces przechodzenia od koncepcji systemu bezzałogowego do rozwiązań gotowych do użycia na polu walki. Ośrodek ma koncentrować krajowy potencjał technologiczny dotyczący dronów, czerpać ze start-upów i instytutów badawczych, testować, przekazywać do testowania wojsku i wdrażać do masowej produkcji autonomiczne systemy. Płk Zieja zaznaczył, że bardzo liczy na współpracę ze wszystkimi jednostkami wojskowymi, tak by polscy naukowcy i inżynierowie w trakcie prac nad projektami bezzałogowców mogli korzystać z wniosków i opinii żołnierzy.
autor zdjęć: Krzysztof Gumul/ WCEO, PGZ

komentarze