moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

SAFE – teraz wszystko w naszych rękach

 

Program SAFE to jeden z najważniejszych, jeśli nie najważniejszy mechanizm finansowy uruchomiony w ostatnich latach przez Unię Europejską. Polska ma być największym beneficjentem puli około 150 mld euro nisko oprocentowanych pożyczek na obronność dla państw UE. Otrzyma około jednej trzeciej wszystkich środków. Pierwszy krok już zrobiono. Komisja Europejska zaakceptowała złożone przez nasz kraj wnioski o dofinansowanie na prawie 44 mld euro. Teraz czekamy na zgodę Rady Europy, po której będzie można zawierać umowy pożyczkowe, o ile dane państwo będzie miało mechanizmy prawne do absorpcji tego typu unijnych środków. Polska ustawa w tej sprawie już dawno powinna przejść ścieżkę legislacyjną, tak abyśmy nie stracili nawet dnia na wzmacnianie bezpieczeństwa.

Dzięki nisko oprocentowanym pożyczkom państwa członkowskie mają szansę znacząco przyspieszyć modernizację własnych sił zbrojnych oraz zwiększyć zdolności produkcyjne przemysłów obronnych, szczególnie w zakresie różnego typu amunicji. Kilka dni temu Komisja Europejska poinformowała, że zaakceptowała 139 złożonych przez Polskę wniosków o dofinansowanie w ramach unijnego mechanizmu pożyczkowego SAFE. Obejmują one kwotę 43,7 mld euro, czyli w przybliżeniu około 180 mld złotych. To naprawdę świetna wiadomość dla naszego kraju.

REKLAMA

Tak, wiem, że program SAFE to nie jest rozwiązanie idealne, a oferowane tam środki to nie prezenty, które w magiczny sposób sprawią, iż urosną nam budżety obronne, a fabryki produkujące armaty, czołgi i amunicja wyrosną jak grzyby po deszczu. Nie, SAFE tak nie zadziała. To skomplikowany mechanizm finansowy, który w dużym uproszczeniu skonstruowany został tak jak każdy inny kredyt, z tą różnicą, iż pożyczkę w czołowych światowych instytucjach finansowych bierzemy pod szyldem Unii Europejskiej. Ponieważ żyrantem kredytu jest UE, to jego oprocentowanie będzie dużo niższe od tego, które zaproponowano by nam, gdybyśmy się o taką pożyczkę ubiegali samodzielnie. Unia wynegocjowała nie tylko bardzo niskie oprocentowanie, lecz również ekstremalnie długi okres spłat – 45 lat oraz 10-letnią prolongatę. Czyli spłacać pożyczki w ramach SAFE zaczniemy za dekadę, a zakończymy w 2081 roku!

Na co Polska zamierza przeznaczyć pieniądze z programu SAFE? Chociaż dokładna lista 139 projektów, o których dofinansowanie wnioskowaliśmy, jest niejawna, kilka pozycji nie jest tajemnicą. Na liście znalazł się m.in. nowy bojowy wóz piechoty Borsuk, armatohaubica Krab, system minowania narzutowego Baobab, modułowe karabinki Grot, amunicja artyleryjska o kalibrze 155 mm, różnego typu miny oraz systemy przeciwlotnicze, w tym pociski Piorun.

Skąd taki wybór? Odpowiedź jest banalnie prosta. Są to produkty polskiego przemysłu zbrojeniowego, które w ocenie branżowych ekspertów budzą duże zainteresowanie innych europejskich armii, gdyż są ciekawymi i nowoczesnymi systemami uzbrojenia. Dlaczego to zainteresowanie ma tak duże znaczenie w przypadku programu SAFE? Ponieważ przyjęty w nim mechanizm promuje te projekty, które będą realizowane przez przynajmniej dwa państwa Unii Europejskiej. Innym istotnym wymogiem, jaki muszą spełnić kraje zabiegające o pożyczki z SAFE, jest to, aby produkowany sprzęt powstawał z komponentów wytwarzanych przynajmniej w 65% w Europie.

Unia Europejska przyjęła takie, a nie inne obostrzenia wobec programu SAFE, ponieważ ma on dwa zasadnicze cele. Pierwszym, oczywistym, jest wzmocnienie potencjałów obronnych państw, które do niego przystąpią i będą go realizowały. Drugim celem, moim zdaniem chyba najważniejszym, a na pewno ważniejszym niż same pojedyncze zakupy uzbrojenia i sprzętu wojskowego, jest zwiększenie potencjału produkcyjnego europejskiej zbrojeniówki. Rozumiem, że chodzi tu nie tylko o moce wytwórcze, lecz również technologie i know-how.

Program SAFE nabiera tempa. Polska czeka już tylko na akceptację naszych wniosków przez Radę Europy, a potem będzie mogła podpisywać kontrakty pożyczkowe. I przyznam, że w tym momencie nie bardzo rozumiem, dlaczego jeszcze nasz kraj nie przyjął jeszcze stosownych mechanizmów finansowych i prawnych umożliwiających zarządzanie unijnymi pożyczkami na obronność. Skoro potrzebna jest specjalna ustawa, aby powołać do życia „specjalną” instytucję do rozliczania SAFE, bo nie może to być Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, to już dawno polski parlament powinien taką ustawę uchwalić. Naprawdę nie ma na co czekać!

Mam nadzieję, że zwłoka w pracach nad ustawą wynika tylko z troski o to, aby w przepisach znalazły się odpowiednie „bezpieczniki”, które zapewnią terminową realizację projektów, na które zostaną przeznaczone unijne pożyczki. Jeśli u nas dojdzie do opóźnień lub innych potknięć, to możemy być pewni, że w Unii nie zabraknie państw, które chętnie skorzystają z puli środków zarezerwowanych obecnie dla Polski. Mamy skarb i teraz on jest w naszych rękach, ale nic nie jest dane na zawsze i na stałe.

Krzysztof Wilewski , publicysta portalu polska-zbrojna.pl

autor zdjęć: DGRSZ

dodaj komentarz

komentarze


„Ghost Hunt” w zimowej scenerii
Utraceni, lecz nie zapomniani
Bezzałogowa rewolucja u brzeskich saperów
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Wojsko Polskie wspiera 34. finał WOŚP
Na styku zagrożeń
Pies pomaga walczyć z PTSD
Szef MON-u o wzmacnianiu NATO
Prawie co trzeci polski olimpijczyk jest żołnierzem
Trump chce Grenlandii i… negocjacji
Zimowi podhalańczycy
Rada Pokoju Trumpa rusza bez Polski
Sprawdzili się na macie i w ringu
Polscy oficerowie obejmą prestiżowe stanowiska
Polscy żołnierze na podium Pucharu Świata
Experience It Yourself
Psy gryzące, tropiące i do detekcji
Ottokar-Brzoza w zawieszeniu
„Bezpieczny Bałtyk” z podpisem prezydenta
To nie mogło się udać, ale…
Robo-pies wojskowych kryminalistyków
Nowi dowódcy w Wojsku Polskim
Maj polskich żywych torped
W Sejmie o abolicji dla Polaków walczących w Ukrainie
Amerykański szogun
Sojusz ćwiczy szybką odpowiedź
Kosiniak-Kamysz o strategii na 2026 rok
Partnerstwo Polski i Litwy
Partnerstwo daje siłę
Pod nową czaszą
Ferie z wojskiem
Moc z powietrza
Amunicja do granatników z Niewiadowa
O bezpieczeństwie u prezydenta
Człowiek, który sprzedał ciszę
PKW „Noteć” – koniec misji
Together on the Front Line and Beyond
Miliardy euro na polskie bezpieczeństwo
Szwedzi z Piorunami
Litwa stawia na poligony
GROM w obiektywie. Zobaczcie sami!
Pucharowy medal na desce
Premier wojenny
„Tarcza Wschód” – plany na 2026 rok
Co dalej z Tarczą Wschód?
Kierunek Rumunia
Medale na lodzie i śniegu
Outside the Box
Obiekty ze Wschodu nad Polską. Wojsko wprowadziło ograniczenia
Miliardy na rozwój fabryki w Niepołomicach
Nowoczesna hala remontowa dla Abramsów
Przeprowadzka CSWOT-u
ORP „Garland” w konwoju śmierci
Polskie MiG-i dla Ukrainy
Ekstremalnie ważny cel
Polscy żołnierze pokonali w szermierce Francuzów
Snajperzy WOT-u szkolili się w Beskidzie Wyspowym
Badania i leki dla Libańczyków od żołnierzy z PKW UNIFIL
Trójkąt Warszawa–Bukareszt–Ankara
W Sejmie o zmianach w ASzWoj-u
Co nowego w przepisach?
Waiting for the F-35
Amerykanie nieugięci w sprawie Grenlandii

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO