moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Relacje z misji i magiczne słowo

Pamięć jest ulotna, z biegiem dni czy lat zapominamy coraz więcej szczegółów, zacierają się twarze i słowa. Wyraźne i żywe wspomnienia blakną jak stara fotografia. Im później zaczniemy je spisywać, tym mniej będą wiarygodne. I właśnie dlatego weterani zagranicznych misji powinni sporządzić relacje ze służby tak szybko jak to możliwe.

Podczas tegorocznych obchodów Dnia Weterana odbyła się Konferencja Naukowa zatytułowana „65 lat udziału WP w misjach i operacjach pokojowych ONZ – doświadczenia i wnioski”. Podczas debaty kilku uczestników konferencji zauważyło, iż naukowcy prowadzący badania na temat udziału polskich żołnierzy w zagranicznych misjach mają ograniczony dostęp do materiałów źródłowych. Chodzi o dokumenty archiwalne (meldunki i sprawozdania) oraz relacje uczestników misji. Te pierwsze są wprawdzie gromadzone w archiwach wojskowych, ale problem w tym, że część z nich nie została jeszcze opracowana. A to oznacza, że archiwum wie, iż posiada te dokumenty, ale nie jest w stanie ich zlokalizować i udostępnić.

Pozostają jeszcze relacje samych uczestników misji. Ale i w tym przypadku sytuacja nie jest najlepsza. Dlaczego? Pomimo udziału ponad stu tysięcy żołnierzy w misjach poza granicami kraju od 1953 roku (dokładnie nikt ich jeszcze nie policzył), tylko nieliczni napisali relacje ze swojej służby. A szkoda, bo oficjalne sprawozdania i meldunki z misji, złożone w archiwach i czekające na opracowanie naukowe to punkt widzenia „góry”. W relacjach uczestników misji można znaleźć tę drugą stronę medalu, spostrzeżenia „dołu”. Dopiero po porównaniu obydwu punktów widzenia, można próbować całościowo opisać daną misję czy operację.

Powszechnie wiadomo, że nikt nie lubi szukać sobie dodatkowej pracy czy wysiłku. A z pewnością próba analizy własnej aktywności oraz przelanie jej na papier jest wysiłkiem. U niektórych ludzi rodzi się czasem po latach potrzeba sporządzenia relacji, lecz wtedy wiele szczegółów ulega zapomnieniu. Stosunkowo najlepszym momentem, by uwiecznić swoje spostrzeżenia są ostatnie dni pobytu na misji, kiedy uczestnik dokładnie pamięta wszystkie sukcesy i bolączki. Jednak wtedy nadmierne obciążenie obowiązkami wynikającymi z trwającej rotacji zmian kontyngentów znacznie utrudnia realizację jakiegokolwiek dodatkowego zamierzenia.

Magiczne słowo

Wojsko w pewnym sensie jest instytucją magiczną, to znaczy, że istnieją takie magiczne słowa, które wywołują aktywność żołnierzy lub pododdziałów. Wprawiają one w ruch całą maszynerię wojska w pożądanym przez przełożonego kierunku. Są to słowa powszechnie znane, takie jak: „Naprzód!” czy „Wykonać!”.

W operacji „Iraqi Freedom” brało udział 10 zmian PKW Irak. Zmiany te, liczące od 2500 do 900 żołnierzy były wystawiane kolejno przez poszczególne dywizje wojsk lądowych. Lecz jedynie po IV i VIII zmianie PKW Irak zostały wydane kilkusetstronicowe zbiory relacji uczestników misji. Relacje te zostały zebrane i wydane nie dlatego, że poszczególni oficerowie sztabu, dowódcy zgrupowań, zespołów, elementów czy kompanii poczuli nagle zespołową wewnętrzną potrzebę poświęcenia kilku czy kilkunastu godzin na napisanie sprawozdań z misji. W wojsku niewiele dzieje się bez polecenia czy rozkazu, w tym przypadku nakazującego sporządzenie tych relacji. I bez wspomnianego magicznego, mającego moc sprawczą, słowa: „Wykonać!”. Należy sądzić, że takie słowo padło podczas IV i VIII zmiany PKW Irak, wystawionych przez 11 Dywizję Kawalerii Pancernej. Obydwa zbiory są dostępne w Internecie. 11 Dywizja wiedziała, że z doświadczeń uczestników misji będą korzystać oficerowie, podoficerowie i szeregowi zakwalifikowani do następnych zmian. Żałować należy jedynie, że w pozostałych dywizjach, również wystawiających zmiany PKW Irak, nie podjęto tego wyzwania. Widać wolimy uczyć się na własnych błędach zamiast na cudzych. W misji PKW w Afganistanie wyglądało to jeszcze gorzej. Jedynie w 2014 roku z inicjatywy ówczesnego komendanta Akademii Obrony Narodowej zebrano i wydano kilkadziesiąt relacji zebranych w pracy „Polscy żołnierze w Afganistanie 2002–2014”. Jeden zbiór relacji na dwadzieścia sześć zmian. Szału nie ma.

Kto zbiera relacje weteranów?

Istnieją jednak również inicjatywy, nazwijmy je, oddolne. Podczas konferencji wymieniono nazwisko ppłk. dr. hab. Grzegorza Ciechanowskiego, który od wielu lat gromadzi i wydaje relacje uczestników misji pokojowych i stabilizacyjnych pochodzących z województwa zachodniopomorskiego. Przypomnę, to jedno województwo na szesnaście...

Obecnie Centrum Weterana Działań poza Granicami Państwa zbiera relacje uczestników poszczególnych misji i operacji. Okazuje się, że część weteranów opisało służbę w kontyngencie wojskowym. Centrum ma możliwość gromadzenia tych relacji, publikowania ich bądź udostępniania naukowcom. Niektórzy, jak płk Grzegorz Kaliciak, wydali je w formie książek. Może to zostać uznane za tzw. lokowanie produktu, ale warto przypomnieć ich tytuły: „Raport z obrony City Hall” i „Afganistan. Odpowiedzieć ogniem (prawdziwa historia działań 17 Brygady)”.

Oczekiwanie na magiczne słowo

Duża część uczestników misji w Iraku i Afganistanie służy jeszcze w wojsku. W armii są jak sól ziemi. I są jednostki wojskowe, centra czy grupy, które wystawiały komponenty, zespoły i elementy do każdej zmiany w Iraku czy Afganistanie. Są również dywizje i brygady, które wystawiały poszczególne zmiany. I tylko od decyzji ich dowódców zależy, czy weterani spiszą swoje wspomnienia. Mogą one zostać zebrane w Centrum Weterana Działań poza Granicami Państwa, gdzie będą czekały na opublikowanie oraz opracowanie w ramach badań naukowych. Jeżeli padnie magiczne słowo dowódcy, można spodziewać się, że uzyskane kosztem wielu poległych i rannych żołnierzy doświadczenie nie ulegnie zapomnieniu i nie pójdzie na marne.

Skoro poruszyłem ten temat, to muszę sam uderzyć się we własne piersi. Napisałem dwie relacje. W pierwszej opisałem jeden dzień ze służby podczas IX zmiany PKW Irak, w drugiej rozliczyłem swoją służbę podczas X zmiany PKW ISAF. Pierwsza była pisana do szuflady (na książkę za mało, na artykuł za dużo). Druga została napisana po usłyszeniu wspomnianego magicznego słowa i opublikowana. Wspomnienia z pozostałych czterech misji czekają na swój czas. A może na kolejne magiczne słowo? 

ppłk Andrzej Łydka z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, pasjonat historii

autor zdjęć:

dodaj komentarz

komentarze


Chwała bohaterskim obrońcom Birczy
Są pierwsze działania po wyjściu Polski z konwencji ottawskiej
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Medycyna i wojsko łączą siły
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Kosmiczny nadzór
Cios w serce reżimu
Sprintem do bobsleja
Dolnośląscy terytorialsi niosą pomoc wrocławskiej lecznicy
Kierunek Rumunia
Powstaje nowa fabryka Jelcza
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
Przedsiębiorcy murem za SAFE
Czy polskie Pioruny „zestrzelą” amerykańskie Stingery?
Debiut ogniowy Borsuków
Oko na Bałtyk
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Buzdygany – nagradzamy najlepszych
Jest projekt pomnika gen. broni Jordana-Rozwadowskiego
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Together on the Front Line and Beyond
SAFE – pieniądze, które będą służyć Polsce
Śmigłowce przyszłości dla NATO
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
Północnica, czyli nocne szkolenie terytorialsów
Wojsko ewakuuje Polaków z Bliskiego Wschodu
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Cichy zwiadowca dla polskiej armii
Zagrzmiały K9 Thunder
Outside the Box
ORP „Wodnik” zimową porą
Morskie koło zamachowe
Wojsko nadal na Horyzoncie
W Waszyngtonie upamiętniono sierż. Ollisa
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
METS po nowemu
„wGotowości” rusza pełną parą!
Borsuki, ognia!
Bezpieczeństwo to priorytet
Wojna USA i Izraela z Iranem. Walki powietrzne i incydenty na morzu
Kaszubia dla lokalnej społeczności
Przeprawy na Odrze
Gala MMA coraz bliżej
Wojskowe Schengen coraz bliżej
W hołdzie żołnierzom wyklętym
Koniec olimpijskich zmagań
Wojsko na pomoc Polakom na Bliskim Wschodzie
Nowa linia kolejowa w Małopolsce
Piekło „Pługa”
Nowe amerykańskie pociski uderzyły w Iran
Polsko-słowacka współpraca zbrojeniowa
Wyższa rekompensata dla rannych weteranów
Tomczyk o SAFE: nie możemy stracić tej szansy
Przemyślany każdy ruch
Nie pozwala spocząć na laurach
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Kosiniak-Kamysz: Pieniądze z SAFE są bardzo potrzebne
„Jaskółka” na Bałtyku
Walka o pierwszą dziesiątkę
Dni Huty Pieniackiej były policzone
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO