moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
O cichociemnych w Senacie

Cichociemni nie stanowili jednej, zwartej jednostki. Nigdy nie stanęli w jednym szeregu, a część z nich nawet się ze sobą nie spotkała. Historia tej formacji to opowieść o 316 bohaterach - mówiła dr Agnieszka Polończyk, wnuczka Bolesława „Kryształa" Polończyka, cichociemnego. W Senacie odbyła się konferencja poświęcona legendarnym skoczkom AK. 



Konferencję naukową zorganizował Parlamentarny Zespół Miłośników Historii z okazji 75. rocznicy pierwszego zrzutu cichociemnych do Polski oraz uchwalenia przez Sejm roku 2016 Rokiem Cichociemnych. Konferencję otworzył Wojciech Fałkowski, wiceminister obrony narodowej. - Polskie wojsko było w pierwszej linii zmian, formowało jednostki i czyn zbrojny na miarę najlepszych pomysłów i zamierzeń militarnych, a dobrym tego przykładem jest właśnie formacja cichociemnych. Formacja specjalnie szkolonych komandosów, którzy mieli do wykonania specjalistyczne zadania wojskowe, ale również misję polityczną - mówił wiceminister. 

316 życiorysów

O tym, jakie były początki formacji cichociemnych i kto był odpowiedzialny za jej zbudowanie, opowiadał Tomasz Jasionek z Muzeum Wojska Polskiego.  –„Ojcami” idei cichociemnych byli przyjaciele - kpt. Jan Górski, kpt. Maciej Kalenkiewiczi mjr Jan Jaźwiński. Wokół nich zgromadziła się grupa młodych, myślących nieszablonowo, oficerów, którzy chcieli podnieść morale wojska polskiego, osłabione po kampanii wrześniowej - mówił Tomasz Jasionek. 

Wprawdzie prace nad sformowaniem jednostki skoczkówrozpoczęto w polskim wojskutuż przed wojną, jednak przerwała je agresja hitlerowskich Niemiec. Dlatego przy organizacji formacji cichociemnych czerpano z doświadczeń niemieckich. - We wrześniu 1940 roku plany kpt. Górskiego, kpt. Kalenkiewicza i mjr. Jaźwińskiego zostały zaakceptowane przez naczelnego wodza. Posłużono się tu pewnym fortelem i zaangażowano córkę generała Władysława Sikorskiego, która była zwolenniczką łączności lotniczej z krajem - przypominał Jasionek. 

Wśród prelegentów była dr Agnieszka Polończyk, wnuczka Bolesława „Kryształa”Polończyka, cichociemnego, który został zrzucony do okupowanej Polski w nocy z 9 na 10 września 1943 roku. – Cichociemni nie stanowili jednej, zwartej jednostki czy formacji wojskowej. Nigdy tak naprawdę nie stanęli w jednym szeregu, część z nich nawet się ze sobą nie spotkała - mówiła dr Polończyk. - Nie posiadali barw, tradycyjnej struktury dowódczej, posiadali tylko znak bojowy. Gdy chcemy mówić o cichociemnych, warto wspomnieć każdego z nich z osobna – podkreślała dr Polończyk. 

O jednym z nich, Romanie Wiszniowskim, mówił jego syn dr Jan Wiszniowski. - Czym cichociemni różnili się od nas? Co było w nich niezwykłego? Jaka była ich służba? To pytania, które zadawałem ojcu w dzieciństwie. Jednak skromność nie pozwalała mu na nieodpowiedzieć. Nigdy też nie rozmawialiśmy o rzeczach, które są oczywiste, czyli dlaczego zdecydował się na skok. Zawsze mówił „jak walczyć”, a nie „czy walczyć” - wspominał dr Wiszniowski.

Jan Wiszniowski podkreślał, że niewątpliwie wpływ na postawę jego ojca miał fakt, że był związany z harcerstwem. - Miał nawet pseudonim „Harcerz”, a na wymarzonym mundurze zawsze nosił krzyż harcerski - opowiadał dr Jan Wiszniowski. Jego ojciec, Romuald, zgłosił się do cichociemnych i został przeszkolony w zakresie łączności i dywersji. W nocy z 14 na 15 września 1943 roku został zrzucony niedaleko Garwolina.

Kopisto - legendarna postać Rzeszowa

O legendarnych skoczkach z Rzeszowszczyzny mówił dr Krzysztof Tochman z Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie. - Cichociemni związani z tym regionem do końca pozostali wierni maksymie „wywalcz wolność lub zgiń” - podkreślał dr Tochman. Jednym z żołnierzy zrzuconych do Polski we wrześniu 1942 roku był mjr Wacław Kopisto. -  Przedostał się do Warszawy, gdzie znalazł punkt konsultacyjny dla kolejnych skoczków. Wziął udział m.in. w dowodzonej przez „Ponurego” akcji odbicia żołnierzy z więzienia w Pińsku. Kopisto opracowywał szkic tego więzienia. Za tę operację otrzymał krzyż walecznych – przypominał dr Krzysztof Tochman. 

Kopisto walczył potem jako oficer dywersji okręgu Wołyń AK. Brał udział w organizacji samoobrony przeciwko atakom ukraińskim. W kwietniu 1944 roku został aresztowany przez NKWD i skazany na karę śmierci przez rozstrzelanie. Wyrok zamieniono na 10 lat więzienia. - Motywował aresztowanych, wydał nawet jeden numer konspiracyjnej gazety. To wielka postać. Nic nie było go w stanie złamać, mimo że całe życie musiał borykać się z przeciwnościami losu – ocenił historyk.

GROM - szczególna więź z cichociemnymi

Z kolei o tradycjach, które dziś kontynuuje Jednostka Wojskowa GROM, mówił prof. dr hab. Hubert Królikowski. Na sztandarze GROM-u widnieje m.in. data pierwszego zrzutu cichociemnych do okupowanej  Polski - 15 lutego 1941 roku, znak spadochronowy cichociemnych i wzorowany na nim znak Jednostki GROM - pikujący orzeł ze złotą błyskawicą w szponach. Żołnierze GROM-u od wielu lat goszczą w jednostce żyjących cichociemnych. Co roku, w trzecią niedzielę maja odbywa się spotkanie żołnierzy z cichociemnymi i ich rodzinami. W tym roku weźmie w nim udział jeden z ostatnich żyjących cichociemnych kpt. Aleksander Tarnawski, pseudonim „Upłaz”. - Trudno wyobrazić sobie lepszą formę promocji wiedzy i pamięci o cichociemnych niż jednostka GROM i jej żołnierze - przekonywał prof. Królikowski.

Żołnierze GROM-u także podkreślają, jak ważna jest dla nich tradycja nawiązująca do skoczków Armii Krajowej. - To dla nas naprawdę szczególna więź i starannie ją pielęgnujemy - mówi kpt. Tomasz Mika, rzecznik prasowy jednostki.

Z kolei prezes Fundacji imienia Cichociemnych, Bogdan Rowiński, zauważył, że wiedza o losach  cichociemnych powinna być popularyzowana wśród młodego pokolenia. – My znamy ich historie, ale jeśli pozostaną one między nami, to nic z tego nie wyniknie. Chodzi o to, by dzielić się wiedzą o cichociemnych. Traktujemy to jako zobowiązanie – mówił Bogdan Rowiński.


Zginął co trzeci

Cichociemni to specjalnie szkoleni żołnierze polskiej armii, którzy w czasie II wojny światowej zrzucani byli na spadochronach na terytorium kraju. Do służby w okupowanej Polsce zgłosiło się ochotniczo 2613 kandydatów. Szkolenie prowadzone według standardów m.in. brytyjskichkomandosów ukończyło z pozytywnym wynikiem 606 osób, a do skoku skierowano 579. Ostatecznie do okupowanego kraju wróciło 316 cichociemnych. Wśród nich byli m.in. gen. bryg. Leopold Okulicki „Niedźwiadek”, mjr Jan Piwnik „Ponury”, Jan Nowak Jeziorański oraz Elżbieta Zawacka „Zo” – jedyna kobieta w tej formacji.

Pierwszy skok do Polski miał miejsce w nocy z 15 na 16 lutego 1941 roku w Dębowcu w powiecie cieszyńskim. Operacja lotnicza nosiła kryptonim „Adolphus”. Ostatni zrzut odbył się 27 grudnia 1944 roku.  Z 316 przerzuconych do Polski cichociemnych w czasie wojny zginęło 103, w tym dziewięciu podczas lotu lub skoku, 84 zginęło w walce lub zostało zamordowanych przez gestapo, 10 zażyło truciznę po aresztowaniu. 

Ewa Korsak , Magdalena Kowalska-Sendek

autor zdjęć: NAC

dodaj komentarz

komentarze


Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
MON zmienia system gotowości obronnej
„Zdrzałka” na pustyni
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Gorący lipiec PKW Łotwa
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Virtuti Militari czasu pokoju
Wojna o dane
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Serce Rosomaka
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Artylerzyści z Wielbarku
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Syreny wyją. Co robić?
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Drużyna Invictusa na starcie
Dwie dekady na polskim niebie
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
Flanka pod strażą
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
Drugie rozdanie SAFE
„Horyzont” przedłużony
Constans historii
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Wirtualna wojna na AWL-u
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
Rusza mały przegląd strategiczny
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Mural na 65-lecie komandosów
Wsparcie z morza
Nocny ogień na Łotwie
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Wojna na satelitarnym łączu
Ukraina kontra odrzutowe drony
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
Uratowali życie koledze z NATO
Abordaż z polskim wsparciem
Mocne wsparcie dla Homara-K
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Wsparcie z powietrza
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
Ares kontra drony
Uniewinniony za strzał na granicy
Rowerowe upamiętnienie poległych
Kormoran in the West
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Ratunek pod ogniem
Musimy powstrzymać agresora
Morscy lotnicy w akcji
Bombowiec na dnie Bałtyku
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Cywilne drony na służbie
Lotnicze „drzwi” transportowe
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO