moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Rola byłych funkcjonariuszy irackiego sektora bezpieczeństwa w Państwie Islamskim

Byli baasiści – członkowie irackiej partii Baas, oficerowie armii i służb bezpieczeństwa – odgrywają kluczową rolę w funkcjonowaniu dżihadystycznej organizacji terrorystycznej tzw. Państwa Islamskiego (PI) w Syrii i Iraku. Koniunkturalizm i ideologiczna ambiwalencja stanowią o ich sile w strukturach PI, ale też mogą być źródłem słabości tej organizacji. Międzynarodowa koalicja zwalczająca PI powinna rozważyć podjęcie działań mających na celu osłabienie lojalności baasistów wobec dżihadystów.


Geneza współpracy dżihadystów z baasistami

Po opanowaniu Iraku przez Stany Zjednoczone w 2003 roku tymczasowe władze koalicyjne rozpoczęły proces tzw. debaasyfikacji, czyli usuwania z urzędów państwowych osób związanych z poprzednim reżimem. Ponad 400 tys. żołnierzy irackiej armii zostało pozbawionych możliwości zatrudnienia w sektorze publicznym, ale jednocześnie mogło zachować broń. W upadającej i zdominowanej przez sektor publiczny gospodarce debaasyfikacja oznaczała pozbawienie przywilejów, a niekiedy także wykluczenie społeczne. Część byłych żołnierzy i funkcjonariuszy państwowych utworzyła lokalne zbrojne bojówki, które z czasem zaczęły współpracować z coraz silniejszymi dżihadystami. Atrakcyjnym dla nich partnerem okazała się Al-Kaida w Iraku, która w 2006 roku przekształciła się w tzw. Islamskie Państwo Iraku i Lewantu, dziś PI. Nawiązywaniu tej współpracy sprzyjała polityka szyickiego premiera Nuriego al-Malikiego (2006–2014), za którego rządów systematycznie dyskryminowano byłych funkcjonariuszy państwowych, a ludność sunnicką marginalizowano w życiu publicznym.

Współpracy baasistów i dżihadystów sprzyjało także posiadanie wspólnego wroga – Stanów Zjednoczonych. Wspólnota ideologiczna nie miała większego znaczenia. Obecnie stopień integracji obu środowisk w PI jest bardzo wysoki. Może świadczyć o tym fakt, że obecny przywódca PI – Abu Bakr al-Baghdadi – został wybrany na to stanowisko w 2010 roku dzięki poparciu byłego oficera irackiego wywiadu Samira al-Chlifawiego, który przeprowadził czystki w kierownictwie PI, włączając do niego kolejnych baasistowskich oficerów.

Byli oficerowie iraccy w szeregach PI i ich znaczenie

W przywództwie PI najważniejszą rolę odgrywają Irakijczycy, zarówno pod względem liczebności, jak i znaczenia. Większość Irakijczyków zaś to byli pracownicy irackich służb specjalnych lub armii. Przywódca PI – Al-Baghdadi, jego dwu głównych zastępców i większość gubernatorów Syrii i Iraku to Irakijczycy. Abu al-Turkmani, który odpowiada za iracką część PI, to w rzeczywistości Fadel Abdullah al-Hidżali – pułkownik wywiadu wojskowego Saddama Husajna. Jego odpowiednik w części syryjskiej, Abu al-Anbari, to były generał Sił Zbrojnych Iraku (SZI). Abu Bakr al-Baghdadi sam nie ma baasistowskiej przeszłości, jednak jeden z jego braci był oficerem w SZI, a dwóch innych krewnych – oficerami w służbach specjalnych.

Na strukturę PI składa się piramida rad. W głównej z nich (ar. szura) na siedmiu znanych jej członków czterej to byli baasiści. Spośród pięciu rad wdrażających decyzje władz PI i spełniających funkcje ministerstw przynajmniej trzy są zarządzane przez baasistów. Kluczowa dla sukcesów wojskowych PI Rada Wojskowa, czyli organ nadzorujący działania militarne organizacji, od początku powstania była kierowana przez byłych irackich oficerów. Pierwszym był Hadżdżi Bakr, w rzeczywistości Samir al-Chlifawi – były pułkownik irackiego wywiadu. Po jego śmierci stanowisko objął Adnan al-Bilawi – kapitan SZI, a jego następcą został Adnan al-Sweidawi znany też jako Walid al-Alwani: pierwszy to pułkownik wywiadu sił lotniczych, drugi – kapitan SZI. Na czterech znanych członków Rady Wojskowej co najmniej trzech to byli baasiści. Innymi radami, np. radą obrony, bezpieczeństwa i wywiadu oraz finansów, także kierują Irakijczycy, a większość z nich to również byli baasiści. Spośród 17 czołowych członków PI 14 z dużą pewnością należało do partii Baas, służb specjalnych lub armii przed obaleniem Saddama Husajna. Według szacunków wywiadu USA w strukturach PI ogółem znajduje się od 100 do 160 oficerów średniego i wysokiego szczebla służb bezpieczeństwa oraz SZI.

W działaniu PI należy odróżnić funkcję ideologicznie zmotywowanych dżihadystów od roli byłych baasistów. Pierwsi przyciągają nowych członków ideologią wojny religijnej i stanowią o liczebności organizacji (ok. 40 tys. członków). Drugim zaś PI zawdzięcza sukcesy wojskowe i administracyjne. Byli baasiści zaprojektowali strukturę represyjnego aparatu władzy PI wraz z kilkupoziomową administracją, kompetencjami poszczególnych organów, a nawet sposobami komunikacji. Mimo że PI nie można nazwać państwem, baasiści stworzyli pozory państwowości tej organizacji: od aparatu bezpieczeństwa, łącznie z systemem represji, po politykę podatkową i zagraniczną. Także sukcesy finansowe PI zawdzięcza tej grupie członków. W latach 90. Irak był objęty embargiem i nie mógł legalnie sprzedawać ropy naftowej. Dzięki wypracowanym wówczas metodom i kontaktom PI jest dziś w stanie czerpać dochody ze sprzedaży ropy na czarnym rynku.

PI wykorzystuje wiedzę i doświadczenie byłych funkcjonariuszy irackich do walki z siłami rządowymi. W planowaniu ataków na instytucje państwowe, np. więzienia, bojownicy PI dysponują dokładnymi danymi operacyjnymi, takimi jak tożsamość strażników, czas zmian, miejsca skrytek. Zdobywając miasta, wiedzą, gdzie uderzać i jak wykorzystać słabe strony SZI. Znali na przykład miejsca składów broni i amunicji, którą w razie wojny z Iranem Husajn planował przekazywać bojówkom. Największy dotychczas sukces PI – zdobycie Mosulu, drugiego największego irackiego miasta – poprzedziła seria ataków dywersyjnych w całym kraju, co nadwyrężyło iracką armię. Stosowane dziś przez PI metody bojowe, jak zmuszanie głodem mieszkańców oblężonych miast do poddania się czy ataki pod osłoną burzy piaskowej, pierwotnie były używane przez armię iracką w represjach wobec Kurdów czy Arabów Błotnych.

Rekomendacje dla UE

Państwa członkowskie UE, we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, powinny rozważyć możliwość osłabienia PI poprzez wykorzystanie pragmatyzmu i partykularyzmu byłych funkcjonariuszy reżimu Saddama Husajna w szeregach tej organizacji. Skoro byli baasiści odgrywają w jej sprawnym funkcjonowaniu kluczową rolę, nakłonienie ich do opuszczenia PI mogłoby poskutkować jego osłabieniem, a nawet rozpadem. Część byłych irackich funkcjonariuszy nie będzie podatna na próby zmniejszenia ich lojalności wobec PI – wzmocnione wieloletnią praktyką współdziałanie z dżihadystami na najwyższym poziomie dowódczym w wielu przypadkach jest niemalże organiczne. Jednakże wiele świadczy o wciąż diametralnie odmiennym nastawieniu ideologicznym byłych baasistów od dżihadystów. Ci pierwsi nie są skłonni oddawać życia za sprawę dżihadu – kierują nimi oportunizm i pragmatyzm związany z dążeniem do odzyskania utraconej, uprzywilejowanej pozycji władzy. Do PI wnieśli dyscyplinę i hierarchię, zastępując nimi wyznawaną przez dżihadystów zasadę nizam, la tanzim – „system, nie organizacja”. Świadomi ograniczonych możliwości mobilizacji masowego poparcia dla swojej sprawy w społeczeństwie irackim, dostrzegli dla siebie szansę w propaństwowych ambicjach Al-Kaidy (zachęconej sukcesem talibów w Afganistanie), a potem w PI. Niewykluczone, że dla partykularnych korzyści część byłych baasistów w PI byłaby zdolna do kompromisu zakładającego porzucenie organizacji. Ze względu na ich istotną rolę, dywersja wewnętrzna czy pozbawienie PI funkcyjnego zaplecza znacznie osłabiłyby tę organizację oraz ułatwiły jej militarne pokonanie.

Zbadanie możliwości i warunków kompromisu koalicji antyterrorystycznej z byłymi irackimi funkcjonariuszami w PI mogłoby się odbyć przy współpracy z mającymi odpowiednie kontakty państwami Zatoki Perskiej oraz ze starszyzną plemienną w Iraku. Dla wypracowania kompromisu konieczne byłoby także współdziałanie władz centralnych w Bagdadzie. Ze względu na wieloletni antagonizm między władzami irackimi wspierającymi szyitów po 2005 roku a ludnością sunnicką, do której należą byli funkcjonariusze, część z nich w zamian za współpracę może oczekiwać nie tylko gratyfikacji finansowych, ale także politycznych, np. w postaci stanowisk w administracji lokalnej. Niektórzy z nich mogą nadal utrzymywać kontakty ze służbami państw niegdyś przyjaznych Irakowi, jak Arabia Saudyjska. Oprócz państw arabskich, Rosja mogła także dogłębnie zinfiltrować szeregi PI w Syrii i Iraku. Dysponuje ona wywiadowczymi kontaktami na niższym szczeblu z pochodzącymi z Rosji członkami PI, a na szczeblach wyższych – z byłymi oficerami irackich służb siłowych i członkami partii Baas, z którymi historycznie ma silne i przyjazne powiązania. W razie międzynarodowej inicjatywy wobec byłych irackich funkcjonariuszy w PI stopień współpracy Arabii Saudyjskiej i Rosji z koalicją UE i USA będzie świadczył o wiarygodności antydżihadystycznej polityki obu tych państw.

Jednocześnie państwa członkowskie UE powinny samodzielnie zbadać środowisko byłych funkcjonariuszy irackich w PI. Wymagałoby to współdziałania wewnątrz UE, szczególnie na poziomie wywiadowczym. Ważnym krokiem w tym kierunku byłyby wymiana i analiza kontaktów dyplomatycznych państw europejskich z Irakiem zdobytych przed 2003 r. Polska, mająca szczególnie zażyłe relacje z instytucjami irackimi z czasów reżimu Husajna, mogłaby być pomysłodawcą i ważnym uczestnikiem takiego projektu, który przyczyniłby się także do zacieśnienia współpracy antyterrorystycznej wewnątrz UE.


Tekst ukazał się na stronach www.pism.pl

Patrycja Sasnal , Tomasz Berg – analitycy Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych

dodaj komentarz

komentarze


Rowerowe upamiętnienie poległych
Drużyna Invictusa na starcie
Constans historii
Wojna na satelitarnym łączu
Serce Rosomaka
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
Ukraina kontra odrzutowe drony
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Bombowiec na dnie Bałtyku
Wsparcie z morza
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Kormoran in the West
Ares kontra drony
Ratunek pod ogniem
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Musimy powstrzymać agresora
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Cywilne drony na służbie
Abordaż z polskim wsparciem
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Drugie rozdanie SAFE
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
Wsparcie z powietrza
Syreny wyją. Co robić?
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Nocny ogień na Łotwie
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Morscy lotnicy w akcji
Gorący lipiec PKW Łotwa
Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
Rusza mały przegląd strategiczny
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Flanka pod strażą
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
„Zdrzałka” na pustyni
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Wojna o dane
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Mocne wsparcie dla Homara-K
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
Uniewinniony za strzał na granicy
Wirtualna wojna na AWL-u
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
MON zmienia system gotowości obronnej
Dwie dekady na polskim niebie
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
Co z wysługą po powrocie do wojska?
„Horyzont” przedłużony
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Uratowali życie koledze z NATO
Mural na 65-lecie komandosów
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Lotnicze „drzwi” transportowe
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Artylerzyści z Wielbarku

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO