moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Nowy dowódca „czerwonych beretów”

O skokach ze spadochronem i służbie w desancie myślał jeszcze w szkole oficerskiej. Po przeszło dwudziestu latach zrealizuje młodzieńcze marzenia. Pułkownik Adam Joks, mimo że nie wywodzi się z wojsk powietrznodesantowych, pokieruje służbą i rozwojem wszystkich spadochroniarzy 6 Brygady.


Nowy dowódca „czerwonych beretów” zastąpił na stanowisku gen. bryg. Bogdana Tworkowskiego, który za kilka tygodni rozpocznie służbę w międzynarodowych strukturach NATO w Turcji.

Do głównych obowiązków dowódcy należy utrzymanie gotowości bojowej brygady, na którą składają się bataliony w Krakowie, Bielsku-Białej i Gliwicach. W szeregach brygady służy dziś około 3 tys. żołnierzy. Płk Joks będzie odpowiadał także za szkolenie wszystkich spadochroniarzy, w tym dowódców i oficerów sztabów z podległych jednostek.

6 Brygada Powietrznodesantowa to elitarna jednostka lądowa, której żołnierze mają imponujące doświadczenie misyjne. Jako pierwsi przechodzili na zawodowstwo (18 Bielski Batalion Powietrznodesantowy, który wchodzi w skład brygady) i wyjeżdżali na misje stabilizacyjne. Dziś większość z nich ma na swoim koncie kilka misji zagranicznych. Niedawno wrócili z Afganistanu, gdzie byli główną siłą XI zmiany kontyngentu.

– Moim celem jest utrzymanie dobrego imienia i wysokiego poziomu żołnierzy 6 Brygady. To wzorowi żołnierze, którzy świetnie sprawdzają się w działaniach bojowych i w operacjach kryzysowych. Będę w tym zakresie kontynuował pracę moich poprzedników – mówi płk Joks. Dowódca dodaje, że 2013 rok zdominowany będzie przez szkolenie. – Skupię się na szkoleniach na każdym szczeblu dowodzenia. To podstawa, dlatego nie można tego aspektu bagatelizować. Poza tym ważna jest metodyka. Już gen. Sosabowski, mówił, że dobrze uczyć jest sztuką, ale nawet najlepsza treść, jeżeli jest źle podana, nie daje żadnych wyników – dodaje.

Jest pierwszym od dwudziestu lat dowódcą 6 BPD, który nie wywodzi się z szeregów spadochroniarzy. – To mnie dodatkowo mobilizuje. Wojska powietrznodesantowe mają swoją tradycję i kulturę. Chciałbym wejść w ich środowisko, poznać żołnierzy i zostać przez nich zaakceptowany – przyznaje płk Joks. Służenie w jednostce spadochroniarzy to dla niego realizacja marzeń z czasów podchorążackich.

Adam Joks wstąpił w 1986 roku do Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych (dzisiejsza WSOWL), bo chciał służyć w desancie. – Marzyły mi się skoki spadochronowe. Jak większość podchorążych myślałem o służbie w szeregach wojsk powietrznodesantowych. Niestety wówczas się nie udało, dostałem przydział do 13 Pułku Zmechanizowanego w Kożuchowie – wspomina. W Szkole Oficerskiej wykonał siedem skoków ze spadochronem i otrzymał tytuł skoczka. – Zawsze był ambitny, zaangażowany w życie kompanii. Wyróżniał się na każdym kroku. Pamiętam, że gdy był dowódcą drużyny, bardzo dbał o swoich żołnierzy – wspomina ppłk Andrzej Bzymek, który razem z płk. Joksem rozpoczął naukę w szkole oficerskiej.


– Jest lubiany przez podwładnych i kolegów. I zawsze można na nim polegać. Nigdy nie idzie na skróty. Zależy mu na tym, by perfekcyjnie wykonywać swoje obowiązki – dodaje płk Wiesław Marszałek, który razem z pułkownikiem służył w 34 Brygadzie.

Od lat szkolnych płk Joks dbał też o kondycję fizyczną. Najchętniej pływa i biega, ale ćwiczy też na siłowni. Wielokrotnie startował w wojskowych biegach na orientację.

Słynie z poczucia humoru. Jego znajomi mówią, że jest kawalarzem, duszą towarzystwa. Ale niektórym potrafił też zaleźć za skórę. – Czasami strasznie nas denerwował. Wstawał zawsze przed szóstą rano i grał pobudkę na trąbce – z uśmiechem dodaje ppłk Bzymek.

Pułkownik jest utalentowany muzycznie. Jeszcze w liceum grał na trąbce w orkiestrze. Uczył też gry na instrumentach swojego młodszego o sześć lat brata. Zaszczepił u niego także miłość do munduru. Dziś młodszy z braci Joksów – major Paweł Joks jest dowódcą – kapelmistrzem Orkiestry Reprezentacyjnej Sił Powietrznych.

Płk Adam Joks poza szkołą oficerską, którą skończył z wyróżnieniem, jest także absolwentem Akademii Obrony Narodowej, Politechniki Warszawskiej, Studiów Bezpieczeństwa w Europejskim Centrum Studiów w Garmisch–Partenkirchen. Studiował także w Akademii Wojennej Wojsk Lądowych w USA. Obecnie jest na czwartym roku studiów doktoranckich w AON.

W swojej karierze wojskowej dowodził Centralną Grupą Wsparcia Współpracy Cywilno-Wojskowej w Kielcach, batalionem zmechanizowanym w 34 Brygadzie Kawalerii Pancernej w Żaganiu. Pracował także w Dowództwie Wojsk Lądowych (do Krakowa przychodzi ze stanowiska szefa Zarządu Operacji Lądowych). W 2004 roku służył w Iraku. Wówczas też na prośbę lokalnej prasy – Czasu Ostrzeszowskiego – pisał blog. – Nie musieli mnie długo namawiać. Uważałem, że społeczeństwo powinno wiedzieć, po co pojechaliśmy do Iraku i co tam robiliśmy – dodaje.

– Misja tworzy między ludźmi szczególną więź. Poznaliśmy się w Iraku i do tej pory mamy dobry kontakt. To fajny facet, mówiąc po wojskowemu – poukładany, rzetelny. Jako oficer potrafił być szorstki, ale ja go zawsze kojarzę z uśmiechem – opowiada ppłk Wiesław Rusin, który płk Joksa poznał w czasie służby w Iraku i dodaje: – Aż trudno uwierzyć, że Adaś idzie do desantu. Zawsze tak mocno stał na nogach, a teraz będzie skakał na spadochronie.

Na razie płk Joks najmilej wspomina czas spędzony w Żaganiu. Wówczas mógł się sprawdzić jako dowódca kilkuset żołnierzy, dostawał także dobre noty od przełożonych podczas różnego rodzaju kontroli i ćwiczeń. Ale docenia także czas spędzony w Dowództwie Wojsk Lądowych. – Dzięki tej służbie nabrałem odpowiedniej perspektywy. Mogłem spojrzeć z wyższego szczebla na strukturę Sił Zbrojnych i zobaczyć, jakie zadania stawia się przed konkretnymi jednostkami – mówi płk Joks.

Jakie ma plany na najbliższe miesiące? Przede wszystkim musi „odświeżyć” nawyki skoczka. Niedługo rozpocznie naukę w ośrodku szkolenia naziemnego spadochroniarzy, a później skoczy ze spadochronem. – Ostatnio przeżywałem skoki spadochronowe mojego syna, który jest na drugim roku Wyższej Szkoły Oficerskiej we Wrocławiu, w grupie aeromobilnej. Teraz sam sobie przypomnę jak to było – mówi.


Magdalena Kowalska-Sendek

autor zdjęć: Archiwum prywatne płk. Adama Joksa

dodaj komentarz

komentarze


Mocne wsparcie dla Homara-K
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Lotnicze „drzwi” transportowe
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Wojna na satelitarnym łączu
Drużyna Invictusa na starcie
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Ares kontra drony
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Ratunek pod ogniem
„Horyzont” przedłużony
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Dwie dekady na polskim niebie
Bombowiec na dnie Bałtyku
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Rusza mały przegląd strategiczny
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
Flanka pod strażą
Wsparcie z powietrza
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Syreny wyją. Co robić?
Gorący lipiec PKW Łotwa
Abordaż z polskim wsparciem
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
„Zdrzałka” na pustyni
Artylerzyści z Wielbarku
Kormoran in the West
Morscy lotnicy w akcji
MON zmienia system gotowości obronnej
Wojna o dane
Constans historii
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Wirtualna wojna na AWL-u
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Cywilne drony na służbie
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Uratowali życie koledze z NATO
Nocny ogień na Łotwie
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Rowerowe upamiętnienie poległych
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Wsparcie z morza
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Mural na 65-lecie komandosów
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Ukraina kontra odrzutowe drony
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Uniewinniony za strzał na granicy
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Musimy powstrzymać agresora
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Drugie rozdanie SAFE
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO