Żadna donacja dla Ukrainy nie odbyła się z pominięciem opinii Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i nie osłabiła bezpieczeństwa Polski – zapewnił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON-u przestawił w poniedziałek pierwsze szczegóły polskiego wsparcia dla wschodniego sąsiada, który walczy z rosyjską agresją.
– Do tej pory Polska przekazała Ukrainie uzbrojenie i sprzęt wojskowy o wartości ok. 16,5 mld zł – poinformował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią, Ministerstwo Obrony Narodowej rozpoczęło proces ujawnienia szczegółów militarnej pomocy, udzielonej przez Polskę Ukrainie w latach 2022–2026. To na razie nie są pełne dane, ale jak przyznał szef MON-u, chciał już dzisiaj je upublicznić, jeszcze przed wyjazdem do Turcji na szczyt NATO. Zapowiedział też, że dalsze szczegóły poznamy niebawem, gdy tylko zostaną odtajnione w Ministerstwie Obrony Narodowej. – Nie robimy tego, bo zostaliśmy na czymś przyłapani. Robimy, bo jesteśmy z tego dumni i warto się tym pochwalić – zapewnił wicepremier.
– Polska wspierała i będzie wspierać Ukrainę, bo tam przebiega granica polskiego bezpieczeństwa – zaznaczył Kosiniak-Kamysz. Tę pomoc, udzielaną od pierwszego dnia rosyjskiej agresji, można podzielić na trzy główne obszary: donacje uzbrojenia i amunicji, wsparcie w procesie szkolenia ukraińskich żołnierzy oraz uruchomienie i zarządzanie centrum logistycznym w Jasionce pod Rzeszowem. Wśród przekazanego Ukrainie sprzętu są m.in. czołgi T-72, PT-91 i Leopard 2A4, transportery Rosomak i BWP-1, myśliwce MiG-29 czy śmigłowce Mi-24. – Każda podejmowana przez polski rząd decyzja w tej sprawie jest poprzedzona analizą Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i żadna donacja nie może ograniczać bezpieczeństwa państwa polskiego – zapewnił szef MON-u.
Jak dodał Kosiniak-Kamysz, przedmiot i wielkość donacji często są wynikiem kolektywnych decyzji i zobowiązań sojuszniczych. Tak też było w przypadku przekazania Ukrainie kilku pocisków do systemu Patriot z zasobów Wojska Polskiego. – Na wniosek i prośbę sekretarza generalnego NATO, dowództwa sił amerykańskich w Europie oraz dowódcy sił połączonych amerykańskich w Europie, po przeprowadzeniu konsultacji z grupą użytkowników, podjęto decyzję o donacji pocisków do systemu Patriot – poinformował wicepremier. – Przekazana ilość stanowi margines naszych zdolności i w ocenie nie tylko Sztabu Generalnego, ale głównego dowodzącego armii amerykańskiej i sojuszniczej w Europie, nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski – zapewnił minister obrony.
– Największe donacje zostały zrealizowane w latach 2022–2023. Szacowany ich koszt to 14,9 mld zł – mówił szef MON-u. – To były czasy naszych poprzedników. Oni dzisiaj nie chcą pamiętać, że przekazywali ten sprzęt. Ja będę nie tylko im przypominał, lecz także będę ich bronił w tych decyzjach. Pomoc dla Ukrainy jest naszym strategicznym zadaniem, wynikającym z racji stanu Rzeczpospolitej – dodał. Za czasów obecnego rządu wartość donacji wyniosła 1,55 mld zł i stanowiła ok. 10 procent całości przekazanego Ukrainie uzbrojenia.
Wicepremier Kosiniak-Kamysz omówił także przebieg transakcji zwanej „MiG-i za drony”. Rozmowy w sprawie przekazania Ukrainie kolejnych samolotów MiG-29 w zamian za udostępnienie technologii dronowych trwają od kilku miesięcy. Kilka tygodni temu MON poinformowało, że nadal nie doszło do zawarcia umowy. Powodem ma być wstrzemięźliwość strony ukraińskiej przed przekazaniem technologii oraz oczekiwanie ze strony Kijowa, by Polska sfinansowała modernizację samolotów. – Sprawa nie jest zamknięta – zapewnił dzisiaj Kosiniak-Kamysz. – Otrzymaliśmy wniosek od strony ukraińskiej, że są dalej zainteresowani. Przedstawili swoje propozycje transferu dronów w najbliższych dwóch latach do Polski. Możliwość wymiany jest realna, ale to musi być wymiana, a nie tylko i wyłącznie przekazanie ze strony Polski – dodał wicepremier, ale zaznaczył, że w tej sprawie „jesteśmy bardzo ostrożni”.
autor zdjęć: MON

komentarze