Zrobić podkop pod siatką obozową, sfałszować dokumenty, zorganizować transport i wreszcie wydostać się na wolność. Takie zadanie ma 36 kandydatów do służby w brytyjskich Królewskich Siłach Powietrznych, czyli RAF-ie, którzy właśnie przyjechali do Żagania. Anglicy mają, niczym 82 lata temu ich poprzednicy – lotnicy RAF-u – uciec z niemieckiego obozu jenieckiego.
Dziś w Żaganiu na terenie dawnych niemieckich obozów jenieckich z czasów II wojny światowej mieści się muzeum. Brytyjczycy przyjeżdżają tu regularnie od trzech lat z inicjatywy Królewskich Sił Powietrznych (Royal Air Force – RAF). Ochotnicy – studenci brytyjskich uczelni zrzeszeni w Akademickich Eskadrach Lotniczych (University Air Squadrons), którzy przymierzają się do zawodowej służby w RAF-ie – wcielają się tutaj w rolę jeńców, którzy w 1944 roku zorganizowali tzw. wielką ucieczkę.
Zajęcia w Żaganiu rozpoczął właśnie kolejny turnus Anglików – 36 uczestników szkolenia „Home Run Exercise” i czterech instruktorów. Pozostaną w Polsce przez pięć dni. Goście zamieszkali w namiotach zlokalizowanych na terenie muzeum, jednak ich pobyt nie ma wiele wspólnego z wakacjami. Działają pod okiem instruktorów zgodnie z dyscypliną wojskową, jest więc m.in. poranna pobudka i musztra. Jednak ich najważniejszym zadaniem jest uciec z obozu niczym alianccy oficerowie w czasie II wojny.
– W tym celu nasi goście uczestniczą w szeregu wykładów na temat realiów obozowego życia, jakich doświadczyli oficerowie. Przedstawiamy im historię, pokazujemy eksponaty, opowiadamy, jak wielka ucieczka i inne ucieczki były organizowane – mówi Marek Łazarz, dyrektor Muzeum Obozów Jenieckich w Żaganiu, które jest współorganizatorem szkolenia. – Zadaniem uczestników jest odtworzyć to, co robili rzeczywiście jeńcy w obozie. Czyli muszą sobie m.in. przygotować cywilne ubranie, które będzie potrzebne podczas ucieczki, wykopać tunel, przygotować fałszywe dokumenty – wylicza dyrektor.
Dodaje, że choć szkolenie jedynie umownie oddaje realia epoki i np. zamiast prawdziwego tunelu studenci przygotowują krótką transzeję, którą przedostaną się na wolność, to nie brak w nim wyzwań i realizmu. – Jednym z zadań, już na koniec szkolenia, będzie nocleg w zachowanych u nas starych poniemieckich stajniach, w których faktycznie podczas ewakuacji obozu w 1945 roku nocowali jeńcy. Uczestnicy muszą w nich spędzić noc w spartańskich warunkach – tłumaczy Łazarz.
W zajęciach uczestniczy m.in. kadet Callum, który przyjechał do Żagania ze Szkocji. – Poznając historię RAF-u, a zwłaszcza losy jeńców wojennych, zacząłem odczuwać dumę, że jestem w pewnym sensie kontynuatorem, następcą lotników z okresu bitwy o Anglię. Dlatego tu jestem – tłumaczy. – Udział w programie realizowanym w Żaganiu to dla mnie wiele wyzwań. Przede wszystkim inny kraj, inne temperatury niż w Szkocji, nowi ludzie, z którymi muszę stworzyć zespół, no i same realia epoki, w które musimy się wdrożyć – wylicza Callum.
Z kolei kadetkę Lottie z Nottingham do wzięcia udziału w wyzwaniu skłonił film „Wielka ucieczka” z 1963 roku oparty na historii z obozów jenieckich w Żaganiu. – Co innego słuchać o tym czy czytać, a co innego znaleźć się w tym samym miejscu, gdzie się wszystko wydarzyło, i przeżyć to. Jest to zupełnie inne wrażenie, inna percepcja – przyznaje. – Co do wyzwań myślę, że największym będzie zgranie uczestników tak, by wspólnie skutecznie działać i osiągnąć cel – dodaje kadetka.
W ramach pobytu w Żaganiu goście z Wielkiej Brytanii odwiedzą także 11 Lubuską Dywizję Kawalerii Pancernej, gdzie zwiedzą izbę pamięci i zostaną oprowadzeni po jednostce.
Do wielkiej ucieczki alianckich lotników z niemieckiego obozu Stalag Luft III doszło w nocy z 24 na 25 marca 1944 roku. Przygotowali oni szczegółowy plan i wykopali pod drutami na głębokości około 9 m tunel o długości 100 m. Na wolność wydostało się nim 76 alianckich lotników, głównie Brytyjczyków, ale też przedstawicieli innych nacji, w tym sześciu Polaków. Niestety, większość z nich prędzej czy później schwytano. 50 z nich na rozkaz Hitlera zostało rozstrzelanych, m.in. wszyscy Polacy. Ostatecznie na wolności pozostało tylko trzech lotników – dwóch Norwegów oraz Holender.
autor zdjęć: 11LDKP, Muzeum Obozów Jenieckich / P.O.W. Camps Museum

komentarze