Stany Zjednoczone pozytywnie odnoszą się do propozycji utworzenia stałej bazy wojsk USA w Polsce – mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w Brukseli. Dodał, że do końca czerwca zostanie podpisana umowa między przemysłami zbrojeniowymi Polski i Szwecji w sprawie „Orki”. Na spotkaniu ministrów obrony NATO zdecydowano też o rozwijaniu zdolności odstraszania nuklearnego.
Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej uczestniczył dzisiaj w spotkaniu ministrów obrony NATO w Brukseli. Podczas obrad w Kwaterze Głównej Sojuszu, którym przewodniczył Mark Rutte, sekretarz generalny NATO, ministrowie omawiali między innymi stan przygotowań do szczytu NATO, który odbędzie się 7–8 lipca w stolicy Turcji, Ankarze.
Jak podkreślił wicepremier podczas rozmowy z dziennikarzami, jednym z najbardziej namacalnych ustaleń i najtrwalszych deklaracji, jakie zapadną na lipcowym szczycie NATO, może być kwestia budowy rurociągów z zachodnich Niemiec do Polski, a następnie do państw bałtyckich. Jak mówił szef MON-u, jest to niezwykle istotne, zwłaszcza w obliczu tego, jak łatwo można dziś zachwiać rynkiem paliw. Kosiniak-Kamysz wyjaśnił, że chodzi o rozwiązanie typu dual-use (podwójnego zastosowania), które w razie zagrożenia konfliktem militarnym wykorzystywane byłoby przez wojsko.
Podczas konferencji szef MON-u powiedział też, że miał okazję rozmawiać z Pete'em Hegsethem, sekretarzem obrony USA. – Mówiliśmy o współdziałaniu, o kolektywnej obronie, o sprawach związanych z bezpieczeństwem Polski, ze współpracą ze Stanami Zjednoczonymi – podał szef MON-u. Podkreślił, że otrzymał również oficjalną odpowiedź na list z 29 maja z propozycją ustanowienia w Polsce stałej bazy wojsk USA. – Szef Pentagonu wraz z całym swoim zespołem oraz Stany Zjednoczone pozytywnie odnoszą się do propozycji Polski dotyczącej utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich na terytorium naszej ojczyzny – zaznaczył wicepremier.
Dodał, że ostateczna decyzja uzależniona będzie od szczegółów porozumienia. Kosiniak-Kamysz wyjaśnił, że umówiono się na wspólną analizę pomiędzy zespołami obu państw. Podkreślił też, że projekt będzie wymagał przygotowania logistycznego, finansowego i strukturalnego sił zbrojnych, a także współpracy z jednostkami samorządu terytorialnego. Związany jest też z wielomiesięcznym procesem dyskusji, negocjacji i uzgodnień, a później wieloletnimi inwestycjami.
– Narodowa Strategia Obrony Stanów Zjednoczonych jasno wskazuje, że Departament Obrony priorytetowo będzie traktował zaangażowanie z modelowymi sojusznikami, takimi jak Polska, które wykonują swoją część w zakresie obrony sojuszniczej – przytoczył Kosiniak-Kamysz fragment oficjalnego pisma z USA.
Zaakcentował przy tym, że Polska jest właśnie takim modelowym sojusznikiem, ponieważ m.in. wydaje pięć procent PKB na obronność, jest zaangażowana w kolektywną obronę na wschodniej flance NATO oraz buduje zabezpieczenie wschodniej granicy Europy i Sojuszu poprzez Tarczę Wschód.
W Brukseli wicepremier wziął także udział w posiedzeniu Grupy Planowania Nuklearnego, najwyższego organu NATO ds. polityki jądrowej. W trakcie spotkania podjęto decyzję o rozwijaniu sojuszniczych zdolności do odstraszania nuklearnego. – To jest odpowiedź na rozwijanie tych zdolności przez Federację Rosyjską – wskazał szef MON-u. Podkreślił, że ta ważna decyzja dyskutowana była przez Sojusz przez dłuższy czas, a dzisiejsze stanowisko w tej kwestii jest pierwszym tak jasnym od 20 lat. Nie chciał jednak zdradzić szczegółów tych ustaleń.
Ponadto, przy okazji bilateralnych spotkań, wicepremier odbył rozmowę z Pålem Jonsonem, ministrem obrony Szwecji, podczas którego mówiono o finalizacji programu „Orka”, w ramach którego Polska zyska trzy okręty podwodne, a w czasie ich produkcji Szwecja zapewni nam okręt zastępczy. – Do końca czerwca będziemy chcieli podpisać umowy pomiędzy przemysłami zbrojeniowymi Polski i Szwecji. „Orka” to nie tylko umowa na zakup okrętów, to także współpraca gospodarcza – wskazał Kosiniak-Kamysz.
autor zdjęć: MON

komentarze