W Dniu Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej prezydent Karol Nawrocki oddał cześć jej ofiarom. – Katyń jest symbolem zbrodni sformalizowanej, zaplanowanej, wymierzonej w naród polski po to, aby Polska na zawsze zniknęła z mapy pamięci – mówił prezydent podczas obchodów. W tym roku przypada 86. rocznica mordu dokonanego wiosną 1940 roku przez NKWD na blisko 22 tys. obywateli Polski.
– Katyń to symbol straszliwej zbrodni na 22 tys. Polaków, którzy wiernie służyli Rzeczypospolitej, wśród nich także duchownych wielu obrządków, to symbol zbrodni dokonanej przez Związek Sowiecki – mówił prezydent Karol Nawrocki podczas obchodów Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej w Muzeum Katyńskim w Warszawie.
Jak podkreślił prezydent, była to zbrodnia sformalizowana, zaplanowana i wymierzona w naród polski po to, aby Polska na zawsze zniknęła z mapy pamięci. – Katyń to symbol zbrodni, która miała przerwać łańcuch pokoleń Polaków, bo wymierzonej w wyjątkowych przedstawicieli polskiej inteligencji. Tych, na których fundamencie moglibyśmy budować wolną Polskę, gdyby nie zostali zamordowani przez Sowietów – zaznaczył Nawrocki. Podkreślił też, że zbrodnia w Katyniu stała się przedmiotem wieloletniej propagandy ZSRR. – Katyń był także straszliwym kłamstwem, które stało się fundamentem Polski komunistycznej, tych komunistów, którzy Polski nie wyzwolili, a zniewolili na blisko 50 lat po roku 1945. Wokół tego kłamstwa budowano cały aparat partyjny, przerzucając odpowiedzialność za Katyń na swoich sojuszników, na Niemców – dodał prezydent.
Karol Nawrocki w swoim przemówieniu nawiązał też do współczesnej sytuacji geopolitycznej, wskazując na ciągłość, jaka istnieje między działaniami ZSRR i Federacji Rosyjskiej. Jak mówił Katyń, był rodzajem kulminacji mechanizmu, który w Europie Środkowej i Wschodniej oraz w Polsce znaliśmy już przed 1939 rokiem. – To stały, powtarzalny mechanizm Związku Sowieckiego i dzisiejszej Federacji Rosyjskiej, który miał miejsce i przed Katyniem, i po Katyniu, po roku 1940 i po roku 1945. To sowiecka dusza naszych wschodnich sąsiadów, która w Katyniu znalazła tylko swoje potwierdzenie – powiedział prezydent. Przypomniał również, że reżim komunistyczny stosował też represje wobec własnych obywateli, m.in. w czasie Wielkiego Głodu w Ukrainie czy mordując przedstawicieli mniejszości narodowych. – I po roku 1945 nic się nie zmieniło – dodał.
– Chciałbym abyśmy, w uznaniu ofiary naszych bohaterów z Katynia, mieli świadomość, że Federacja Rosyjska jest zagrożeniem dla wolnego świata, a Władimir Putin powtarza działania Związku Sowieckiego na naszej ziemi. To jest oczywiste także w dniu, w którym oddajemy hołd ofiarom ludobójstwa katyńskiego – zakończył prezydent swoje wystąpienie.
13 kwietnia przypada Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, ustanowiony przez polski Sejm w 2007 roku. To właśnie 13 kwietnia 1943 roku w Berlinie ujawniono informację o znalezieniu w Katyniu masowych grobów. Święto upamiętnia masowy mord dokonany wiosną 1940 roku przez sowieckie NKWD na blisko 22 tys. obywateli Polski – przede wszystkim oficerów Wojska Polskiego, ale też policjantów i osób cywilnych należących do elit II Rzeczypospolitej, wziętych do niewoli po 17 września 1939 roku.
autor zdjęć: Mikołaj Bujak/ KPRP

komentarze