Przedstawiciele Politechniki Gdańskiej, Akademii Górniczo-Hutniczej i PGZ Stoczni Wojennej podpisali dziś porozumienie w sprawie opracowania i wyprodukowania autonomicznych dronów podwodnych zdolnych do pracy w roju. – Ich zadaniem będzie ochrona, wykrywanie i przeciwdziałanie zagrożeniom w domenie morskiej – mówił Maciej Samsonowicz, doradca ministra obrony narodowej.
PGZ Stocznia Wojenna ma już doświadczenie we współpracy z Politechniką Gdańską przy budowie dronów np. bezzałogowego pojazdu Głuptak.
Porozumienia o współpracy dotyczącej opracowania i produkcji autonomicznych dronów podwodnych zdolnych do pracy w roju podpisali prof. dr hab. inż. Krzysztof Wilde (rektor Politechniki Gdańskiej), dr hab. inż. Wojciech Chmiel (profesor Akademii Górniczo-Hutniczej, koordynator zespołu ds. współpracy w zakresie obronności), i mgr inż. Marcin Ryngwelski (prezes PGZ Stoczni Wojennej). Uroczystość odbyła się w ramach PowerConnect Energy Summit w Gdańsku, gdzie toczyły się rozmowy poświęcone m.in. ochronie infrastruktury krytycznej na Morzu Bałtyckim.
– Bardzo mnie cieszy, że porozumienie między dwiema uczelniami w ramach Okręgów Przemysłowych „Kaszubia” i „Galicja” znajduje dzisiaj swoje odzwierciedlenie w postaci podpisania listu intencyjnego – mówił Maciej Samsonowicz. Doradca szefa MON-u podkreślił, że dla resortu liczy się nie tylko to, co dzieje się w sferze zakupowej i biznesowej, lecz także bardzo ważne są inicjatywy związane z badaniem, rozwojem, tworzeniem polskich rozwiązań z zakresu obronności, które są później wdrażane przez polskie podmioty. – To element budowania suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa łańcucha dostaw – dodał Samsonowicz.
W trakcie konferencji nie padła zapowiedź, kiedy dokładnie powstaną polskie podwodne bezzałogowce zdolne do pracy w roju i ile taki projekt będzie kosztować. Doradca szefa MON-u wyraził jednak nadzieję, że dzięki zaangażowaniu strony biznesowej (PGZ Stocznia Wojenna) wojsko będzie mogło „za dwa, trzy, może cztery lata” dostać produkt gotowy do testowania, oceny i ewentualnego wdrożenia. Dodał przy tym, że resortowi nie zależy wyłącznie na stworzeniu produktu gotowego do zamówienia przez Agencję Uzbrojenia, lecz także na wyszkoleniu polskich kadr – młodych inżynierów, którzy będą rozwijać swoje zdolności przy tego typu projektach.
– Między innymi w tym celu powstały Okręgi Przemysłowe „Kaszubia”, „Galicja”, które są bazą przemysłowo-technologiczną, kośćcem, na którym buduje się odporność państwa i możliwość prowadzenia skutecznej obrony i odstraszania w dzisiejszym świecie – mówił gen. broni Krzysztof Król ze Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. – Przyszłych wojen nie będzie wygrywał ten, kto ma największą armię, lecz ten, kto jest w stanie jak najszybciej się zmienić i wprowadzić jak najnowsze technologie – dodał generał.
W podobnym tonie wypowiadał się prezes PGZ Stoczni Wojennej, która ma już doświadczenie we współpracy z Politechniką Gdańską dotyczące np. stworzenia bezzałogowego pojazdu Głuptak, wykorzystywanego na okrętach przeciwminowych Kormoran II. Stocznia uczestniczy także w wielu wspólnych projektach z AGH. – Budujemy okręty nawodne, partner szwedzki wskazał nas jako stocznię kluczową do utrzymania okrętów podwodnych (chodzi o program „Orka” – przyp. red.), a kolejną linię biznesową, którą teraz widzę, są systemy bezzałogowe – mówił prezes Marcin Ryngwelski.
autor zdjęć: 13 Dywizjon Trałowców

komentarze