Nowe inwestycje Belmy to będzie trójskok w dal rozwoju zdolności produkcyjnych i bezpieczeństwa Polski – mówił wicepremier Krzysztof Gawkowski w bydgoskiej spółce. Największy w Polsce producent min wyda w najbliższych latach 311 mln zł na zwiększenie mocy produkcyjnych. Plany zakładają nawet 250 tys. min rocznie. Środki firma otrzyma z Funduszu Inwestycji Kapitałowych.
Dziś w Bydgoskich Zakładach Elektromechanicznych pojawiło się wyjątkowo wielu VIP-ów. Z roboczą wizytą przyjechał nie tylko wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, lecz również Konrad Gołota, wiceminister aktywów państwowych, Adam Leszkiewicz, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej oraz lokalni samorządowcy i parlamentarzyści, m.in. prezydent Bydgoszczy oraz wojewoda kujawsko-pomorski.
Wizyta w zakładach produkujących różnego typu miny oraz platformy minowania narzutowego Baobab K (wersja na podwoziu kołowym) i Baobab G (wersja na podwoziu gąsienicowym) odbyła się kilka dni po ogłoszonym przez prezydenta wecie do ustawy o SAFE. Belma ma być jednym z większych beneficjentów programu niskooprocentowanych pożyczek z UE. Jak podkreślał wicepremier Krzysztof Gawkowski, dzisiejsze spotkanie było jednak dużo wcześniej zaplanowane i miało bezpośredni związek z realizowanym przez bydgoski zakład wielomilionowym programem inwestycyjnym. Za 311 milionów złotych Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne „Belma” w najbliższych latach nie tylko kupią dodatkowe tereny, gdzie powstanie nowa hala produkcyjna, ale również unowocześnią park maszynowy i zatrudnią nowych pracowników. – Inwestycja w Belmie zwiększy efektywność procesów produkcyjnych. Poprzez zastosowanie automatycznych linii produkcyjnych zmniejszymy pracochłonność, obniżymy koszty produkcji, ale przede wszystkim zwiększymy liczbę produkowanych min przeciwpancernych – komentował wicepremier Gawkowski.
Adam Leszkiewicz, prezes PGZ – której częścią jest Belma – zapowiedział, że bydgoska spółka może zwiększyć produkcję min przynajmniej do 250 tys. sztuk rocznie. – W zasadzie można by powiedzieć, że chcemy produkować ich każdą ilość, na którą będzie zapotrzebowanie ze strony polskiego wojska albo zagranicznych kontrahentów – mówił Leszkiewicz. Jak podkreślał, spółka już otrzymuje pytania dotyczące sprzedaży min i platform minowania narzutowego ze strony państw, które biorą udział w programie SAFE.
O wydatkach na zwiększenie produkcji mówił wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota. Jak wyjaśnił, choć środki na rozbudowę mocy produkcyjnych Belmy pochodzą z Funduszu Inwestycji Kapitałowych (50 mln zł jest już na koncie spółki, a pozostała pula z 311 mln zł trafi w ciągu trzech miesięcy), to szybkie zwiększenie produkcji będzie możliwe tylko dlatego, że spółka myślała perspektywicznie. Belma zakładając wycofanie się Polski z konwencji ottawskiej spodziewała się gwałtownego zwiększenia zapotrzebowania na miny zarówno ze strony Wojska Polskiego, jak i innych europejskich armii.
autor zdjęć: 16 DZ, PGZ

komentarze