Zakłady Chemiczne „Nitro-Chem” SA podpisały umowę ze spółką PROZAP, która jest częścią Grupy Azoty, na zaprojektowanie kolejnej linii produkcyjnej trotylu (TNT). Koszt jej budowy wyniesie ponad miliard złotych, ale pozwoli to bydgoskiej spółce podwoić produkcję materiału wybuchowego, który trafia do bomb i rakiet. Plany zakładają wytwarzanie 20 tys. ton trotylu rocznie.
Bydgoski Nitro-Chem to największy w Europie producent trotylu (TNT) i jednocześnie jeden z największych na świecie. Spółka – należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej – od wielu lat dostarcza ten materiał wybuchowy rodzimej armii i zakładom produkującym amunicję, jest też kluczowym dostawcą trotylu dla US Armed Forces. – To nasz główny produkt eksportowy, niezwykle istotny w dobie dzisiejszych wyzwań związanych z bezpieczeństwem – podkreśla Adam Leszkiewicz, prezes PGZ. Jednocześnie wskazuje, iż największym problemem Nitro-Chemu są zbyt małe moce wytwórcze względem popytu. Grupa oraz sama spółka chcą to zmienić.
Ma w tym pomoc zawarte dziś porozumienie. W obecności wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego oraz wiceministra aktywów państwowych Konrada Gołoty, Nitro-Chem podpisał ze spółką PROZAP Sp. z o.o. (firma jest częścią Grupy Azoty) umowę na zaprojektowanie nowej linii do produkcji trotylu. Dzięki inwestycji bydgoska spółka chce podwoić ilość produkowanego TNT – z 10 tys. ton do ponad 20 tys. ton rocznie. Przedstawiciele Nitro-Chemu podkreślają, że taki krok to absolutna konieczność. – Inwestycja pozwoli nam nie tylko znacząco zwiększyć zdolności produkcyjne, lecz również zapewni stabilność dostaw dla partnerów krajowych i zagranicznych. Nowa instalacja przygotuje nas na dalszy wzrost zapotrzebowania w sektorze obronnym — ocenił Roman Jastrowski, dyrektor ds. produkcji Zakładów Chemicznych „Nitro-Chem” SA.
Adam Leszkiewicz zapowiedział, że PGZ aby sfinansować inwestycję w Nitro-Chemie, której wartość szacowana jest wstępnie na kwotę od miliarda do 1,5 mld złotych, zamierza sięgać po „każde dostępne źródło”. – Oczywiście, myślimy o Funduszu Inwestycji Kapitałowych, ale nie tylko. Myślimy o własnym zaangażowaniu jako Polska Grupa Zbrojeniowa. Rozmawiamy także z partnerami finansowymi z rynku prywatnego i z naszymi partnerami bankowymi – mówił prezes PGZ. Dodał, że priorytetem jest jak najszybsze uruchomienie nowej linii produkcyjnej. – Chcemy to zrobić w ciągu najbliższych czterech lat – zadeklarował Leszkiewicz.
Nitro-Chem jest obecnie największym polskim eksporterem wyrobów obronnych. Poza Stanami Zjednoczonymi spółka sprzedaje trotyl m.in. do Kanady, Turcji, Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Szwecji, Norwegii, Wielkiej Brytanii i Francji.
autor zdjęć: 1 BPanc, PGZ

komentarze