moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Atak na masową skalę. Terytorialsi ćwiczyli z amerykańskimi żołnierzami

Zadanie? Ewakuacja oraz zaopatrzenie rannych po ataku terrorystycznym z wykorzystaniem zasad medycyny pola walki. Żołnierze z 6 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej ćwiczyli pod okiem amerykańskich instruktorów. Podczas szkolenia terytorialsi musieli pokazać, że potrafią skutecznie działać mimo presji czasu i stresu.

Na terenie 61 Batalionu Lekkiej Piechoty z Książenic przez pięć dni maja żołnierze WOT-u szkolili się z medycyny pola walki. W ostatnim dniu odbyło się ćwiczenie MASCAL (Mass Casualty – zdarzenia masowe), które miało sprawdzić umiejętności udzielania pomocy w warunkach bojowych. Było także okazją do szlifowania współpracy żołnierzy z policją i strażą pożarną. Według scenariusza doszło do ataku terrorystycznego, a napastnicy wzięli wielu zakładników. Do akcji wkroczyła policja i oddziały BOA. Gdy terroryści zostali zneutralizowani, terytorialsi z 6 MBOT rozpoczęli realizację zadań: ewakuację rannych i oczyszczanie terenu, które miało na celu zapewnienie bezpieczeństwa na nim i możliwość dalszego wykorzystania przez siły własne. Najpierw musieli oni udzielić poszkodowanym pierwszej pomocy i przetransportować ich do wojskowej placówki medycznej poziomu I, a następnie do okolicznych szpitali.

 

Im więcej stresu, tym… lepiej

Wszystkie te działania żołnierze WOT-u mieli wykonywać pod presją czasu. Wpisany w scenariusz chaos był kwestią kluczową. Starano się więc zaaranżować wydarzenia charakterystyczne dla zdarzeń masowych i trudne do kontrolowania. Przykład? Żołnierze musieli zmierzyć się z sytuacją, w której rannych było więcej niż noszy. – Działanie w warunkach chaosu, gdy wiele rzeczy dzieje się jednocześnie, a zadania trzeba wykonywać w pośpiechu, pozwala obserwować rzeczy, na które nie zwracamy uwagi w normalnych warunkach. W ten sposób dostrzegamy, że np. zapiaszczone nosze trudno włożyć do ambulansu albo że rozładowuje się jakaś aparatura – tłumaczy dr nauk medycznych, por. Sławomir Chomik, dowódca zespołu medycznego 61 Batalionu Lekkiej Piechoty. Doświadczenie uzyskane w ten sposób jest uwzględniane później przy planowaniu czy korekcie procedur.


Uwaga: film zawiera realistyczne symulacje ran. Niektóre ujęcia mogą być nieodpowiednie dla wrażliwych osób. Realizacja: Anita Blinkiewicz, Aleksander Kruk

Organizatorzy zadbali, by szkolenie odbywało się w warunkach jak najbardziej zbliżonych do tych, jakie panują podczas rzeczywistego ataku terrorystycznego. I tak terytorialsi – wśród „wystrzałów” – wchodzili do hali, w której panowała prawie całkowita ciemność, aby następnie wyprowadzić z niej kilkunastu rannych, m.in. osoby nieprzytomne. W tę rolę wcielali się uczniowie jednej ze szkół średnich. Użyto także bardzo realistycznych manekinów, ważących nawet 90 kg. Terytorialsi mieli świadomość, że od ich decyzji lub ich braku zależało przeżycie ofiar.

Po wyprowadzeniu z budynku najpoważniej poszkodowanych ćwiczący udzielali rannym pomocy, tamując masywne krwotoki i opatrując najpoważniejsze rany zagrażające życiu. Uczestnicy wciąż znajdowali się w strefie zagrożonej ostrzałem. Następnie przenoszono rannych w wyznaczone miejsce, by tam dokonać kolejnej oceny obrażeń i udzielać pomocy wg protokołu MARCHE, który pozwala usystematyzować kolejność udzielania pomocy poszkodowanemu na polu walki. W tym punkcie terytorialsi także musieli wykonać czynności ratujące życie ofiar. Tamowano krwotoki, zakładano kolejne opaski uciskowe i opatrunki. Opanowanie tych umiejętności jest wyjątkowo istotne. – Za trzy główne przyczyny śmierci na polu walki uważa się: masywne krwotoki, niedrożność dróg oddechowych i odmę prężną. W przypadku tych urazów czas, w jakim zostanie udzielona pomoc, jest kluczowy – przypomina por. Sławomir Chomik.

Gdy wydawało się, że sytuacja jest w miarę opanowana, następuje ponowny atak terrorystyczny. Tym razem z drona. Chaos narasta. Wszędzie słychać krzyki i wystrzały. Terytorialsi ruszają do kolejnych zadań. Sytuację komplikuje to, że ranny zostaje jeden z dowódców.

Strzały w końcu cichną. Żołnierze kontynuują ewakuację. Ranni na noszach byli przenoszeni do wojskowej placówki medycznej poziomu I zabezpieczającej pomoc przedszpitalną. W tym miejscu poszkodowani przechodzili kolejną selekcję. To tzw. triaż, który wskazuje, w jakiej kolejności pacjenci mają otrzymać bardziej zaawansowaną pomoc medyczną. Niestety, stan części osób się pogorszył. Placówka umożliwiała podanie kroplówek czy założenie dodatkowych opatrunków.

Co dla terytorialsów było najtrudniejsze?

Szer. Jarosław z 61 Batalionu Lekkiej Piechoty z Książenic przyznaje, że ćwiczeniom, w których brał udział po raz pierwszy, towarzyszyły adrenalina i duża presja. Ważna też była sprawność fizyczna, ponieważ zajęcia odbywały się na dosyć rozległym terenie i przenoszenie rannych dawało się we znaki. W strefie opatrywania rannych żołnierze pracowali w stresie. Podkreślił, że nie jest medykiem, ale po tym szkoleniu czuje się pewniej. – Jeśli zajdzie taka potrzeba, gdybym został na przykład świadkiem wypadku samochodowego, będę teraz w stanie skutecznie udzielić pierwszej pomocy poszkodowanym – mówi.

Co było najtrudniejszym elementem szkolenia? St. szer. Stanisław z 6 MBOT wskazuje na konieczność udzielenia pomocy wielu osobom oraz ocenę ich stanu i dokonanie selekcji. – Musieliśmy decydować, który z poszkodowanych potrzebuje natychmiastowej pomocy, a który może poczekać, bo na przykład ma złamaną nogę czy jest przytomny – tłumaczy.

Dla terytorialsów szkolenie miało jeszcze jedną wartość. Mieli okazję uczyć się od amerykańskich żołnierzy, z których część doświadczenie zdobywała m.in. w Afganistanie. Instruktorzy zostali wydzieleni z 1st Armored Division, 443rd Civil Affairs Battalion oraz U.S. SOF. Mjr Justin Ghan z 1st Armored Division, którego zmiana przebywa w Polsce od wielu miesięcy, przyznał, że najbardziej wymagającą częścią ćwiczenia było tzw. zarządzanie chaosem. W jego ocenie terytorialsi poradzili sobie wyjątkowo dobrze podczas akcji. Oficer podkreśla, jak ważne są wspólne ćwiczenia, dzięki którym żołnierze razem pracują, szlifują język, poznają kulturę i nawyki, bo to wpływa na coraz lepszą współpracę sojuszniczą.

Por. Sławomir Chomik zapowiada, że ćwiczenia będą kontynuowane także na większą skalę przy współpracy różnych służb. – Takie współdziałanie sprawia, że w momencie kiedy coś się wydarzy, wiemy, jak się zachować i kto dowodzi – mówi. Porucznik dodaje, że tego rodzaju szkolenia są także okazją do testowania nowego sprzętu. W tym przypadku były to namioty nowego typu NS26 – lżejsze i niewidoczne w noktowizji.

AB

autor zdjęć: WOT

dodaj komentarz

komentarze


„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Wojna o dane
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Drużyna Invictusa na starcie
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Syreny wyją. Co robić?
Abordaż z polskim wsparciem
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Wirtualna wojna na AWL-u
Ares kontra drony
Morscy lotnicy w akcji
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Wsparcie z morza
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Rowerowe upamiętnienie poległych
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
Nocny ogień na Łotwie
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Dwie dekady na polskim niebie
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Drugie rozdanie SAFE
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Uniewinniony za strzał na granicy
Musimy powstrzymać agresora
Mural na 65-lecie komandosów
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
„Horyzont” przedłużony
Ratunek pod ogniem
Uratowali życie koledze z NATO
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
Gorący lipiec PKW Łotwa
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Kormoran in the West
„Zdrzałka” na pustyni
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
Flanka pod strażą
Wsparcie z powietrza
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Lotnicze „drzwi” transportowe
Bombowiec na dnie Bałtyku
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Rusza mały przegląd strategiczny
Ukraina kontra odrzutowe drony
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Mocne wsparcie dla Homara-K
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
MON zmienia system gotowości obronnej
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Constans historii
Artylerzyści z Wielbarku
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Cywilne drony na służbie
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Wojna na satelitarnym łączu
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO