moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Dzień wart stu lat

W podparyskim lasku Compiègne nad ranem 11 listopada 1918 roku delegacje ententy i Cesarstwa Niemieckiego podpisały rozejm, kończąc wielką wojnę, a jednocześnie rozpoczynając nowy rozdział w dziejach politycznych świata. W nim zaistniała po 123 latach zaborów niepodległa Polska. Najpilniejszą potrzebą dla młodego państwa było stworzenie silnego, dobrze dowodzonego wojska.

Józef Piłsudski przed frontem Wojska Polskiego, początek 1919. Domena publiczna

„Cały gmach ucisku, dławiący kraj […], runął w ciągu jednego dnia” – zapisał Władysław Broniewski w swym dzienniku pod datą 11 listopada 1918 roku. Inny kronikarz – anonimowy żołnierz, który do polskiego wojska przeszedł ze zrewoltowanej armii niemieckiej – tak wspominał ten dzień: „Z sercem rozpartym od radości […] pierwszy raz po polsku wyrzekłem rozkaz polskiej komendy, bo to było moim dążeniem od dziecka. […] Ja nie płakałem, jak to robią rekruci dziś, ja raczej śpiewałem, odjeżdżając na bój eszelonem naszego pociągu […] i pieśni polskie unosiły się niby jaka prośba do Boga i jako pokaz hartu ducha tej wielkiej polskości i wierności i tego młodego rycerstwa polskiego. Takiego ducha nie zobaczy Polska już tak prędko”.

Można by jeszcze długo cytować świadków tej wyjątkowej chwili. Większość, jak ten żołnierz, wyrażała wielki entuzjazm i podkreślała wyjątkową jedność narodu nie tylko podzielonego wcześniej zaborczymi kordonami, lecz także już politycznie, gdyż również na ziemiach polskich zrodziły się w ciągu XIX wieku i skrystalizowały na początku kolejnego stulecia masowe ruchy i partie. O dusze i serca Polaków we wszystkich trzech zaborach rywalizowali konserwatyści, ludowcy, narodowcy oraz socjaliści. Oni też, kiedy zaborcze państwa upadały pod ciosami ententy i rewolucji wewnętrznej, zaczęli szykować się do objęcia władzy w przyszłym odrodzonym państwie. Sprzyjała temu polityka państw zaborczych, które stanąwszy do śmiertelnej walki między sobą, starały się przeciągnąć na swoją stronę społeczeństwo polskie, by pozyskać zeń jak najwięcej mięsa armatniego dla swych armii. Zarówno Rosja będąca w obozie ententy, jak i Niemcy oraz Austro-Węgry obiecywały Polakom państwowość, oczywiście w granicach swych imperiów i bez najważniejszego – niepodległości.

W jedności siła

Jednym z pierwszych, którzy uwierzyli, że to największe z pragnień poprzednich pokoleń Polaków może się ziścić dzięki wielkiej wojnie, był Józef Piłsudski. Najpierw doprowadził do tego, że na froncie pojawili się żołnierze z orzełkami na czapkach – legioniści, walczący u boku armii państw centralnych z carską Rosją. Kiedy jednak w 1917 roku carat w Rosji upadł pod ciosami rewolucji, a Niemcy i Austro-Węgry zaczęły ponosić coraz większe klęski na froncie, nie zawahał się uczynić politycznej wolty, zalecając swym żołnierzom, by nie przysięgali na wierność obu cesarzom. Większość legionistów go posłuchała i została internowana, a ich komendant aresztowany i zamknięty w twierdzy magdeburskiej. Zdawało się, że Legiony były ślepą ulicą historii, a Piłsudski bankrutem politycznym. Pomylili się ci, którzy tak myśleli. W konspiracji już działała Polska Organizacja Wojskowa (POW), Piłsudski jako więzień władz niemieckich zdobywał jeszcze większy autorytet w społeczeństwie polskim, a jednocześnie zyskiwał wiarygodność na Zachodzie, gdzie także prężnie działali polscy politycy z Romanem Dmowskim na czele i formowana była polska armia dowodzona przez gen. Józefa Hallera.

 Generał Józef Haller przysięga na sztandar Błękitnej Armii we Francji. Domena publiczna

Autorytet Józefa Piłsudskiego i jego „uniwersalność polityczna”, czyli to, że na jego przywództwo zgadzała się zarówno prawica, jak i lewica oraz politycy będący dotychczas pod auspicjami państw centralnych i ententy, potwierdziły się w pełni po jego zwolnieniu z Magdeburga i powrocie do Warszawy 10 listopada 1918 roku. Już następnego dnia Rada Regencyjna, czyli władza zwierzchnia nad Królestwem Polskim powołana przez Niemców, ofiarowała Piłsudskiemu naczelne dowództwo wojsk polskich (czyli przede wszystkim podległej jej Polskiej Siły Zbrojnej), a 14 listopada rozwiązała się, przekazując Piłsudskiemu pełnię swych uprawnień. Tegoż dnia rozpoczęły się także narady polityków ze wszystkich trzech zaborów nad utworzeniem rządu ogólnopolskiego.

Wojsko było najważniejsze

Piłsudski, otrzymawszy 11 listopada zwierzchność nad wojskiem, zdawał sobie sprawę, że jest ono największą potrzebą rodzącej się na nowo Rzeczypospolitej, że koniec wojny światowej nie oznacza końca działań zbrojnych w tej części Europy. Pokonanie Niemiec na froncie zachodnim nie oznaczało zniwelowania ich potęgi na wschodzie ani zgody na pokojowe przekazanie wszystkich ziem polskich, które do nich należały. Polacy bardzo szybko przekonali się, że Niemcy, wycofując się z okupowanych ziem Królestwa, wcale nie zamierzają oddać Wielkopolski i Śląska. Równie groźnym przeciwnikiem okazała się Rosja pod rządami bolszewików, dla których hasło „samostanowienia narodów” było jedynie zasłoną dymną przed równie agresywnym imperializmem, jaki prowadzili carowie. W Galicji natomiast na gruzach monarchii austro-węgierskiej rozpoczęły się walki polsko-ukraińskie.

Obraz artysty malarza Aleksandra Jędrzejewskiego "Rok 1918". Fot. NAC

I to jeszcze nie były wszystkie fronty, które otwarły się przed Wojskiem Polskim. Do krwawych konfliktów doszło także z Czechami i Litwinami. Silne wojsko – dobrze uzbrojone, wyszkolone i dowodzone – było więc kwestią pierwszorzędną dla młodego państwa i w tymże wojsku jak w soczewce zogniskowały się wszystkie problemy początków II Rzeczypospolitej. Jego kadra pochodziła z różnych armii – rosyjskiej, niemieckiej, austro-węgierskiej, jak też Legionów i (od 1919 roku) Błękitnej Armii. Różne więc miała doświadczenia, wykształcenie i podejście do żołnierza, a ten – w zależności od tego, z którego zaboru pochodził – także miał swą specyfikę pod względem wykształcenia (najczęściej jego braku) i świadomości narodowej. Nie ma co już wspominać o brakach w uzbrojeniu, umundurowaniu, wyposażeniu i wyżywieniu wojska – problemy w tym obszarze były ogromne.

Żołnierze na dworcu kolejowym. Na dole z psem wachm. Narcyz Witczak-Witaczyński. Widoczny napis ”Na pamiątkę wyzwolenia Wilna od bolszewików w dniu 18 kwietnia 1918 kolejarze węzła wileńskiego”. Fot. NAC

Wódz naczelny, zdając sobie z tego wszystkiego sprawę, pisał w swym pierwszym rozkazie do Wojska Polskiego 12 listopada 1918 roku: „Żołnierze! W ciągu wojny światowej w różnych miejscach i warunkach tworzyły się próby formacji wojskowych polskich. Przy kalectwie – zdawało się – nieuleczalnym naszego Narodu próby nawet, gdy były szczytne i bohaterskie, były z konieczności karle i jednostronne. Pozostałością tych stosunków jest niejednolitość szkodliwa wojsku. Liczę na to, że każdy z was potrafi siebie przezwyciężyć i zdobędzie się na wysiłek dla usunięcia różnic i tarć, klik i zaścianków w wojsku, dla szybkiego wytworzenia poczucia koleżeństwa i ułatwienia pracy”. Historia pokazała, że jesienią 1918 roku udało się te wszystkie trudności przezwyciężyć i stworzyć bitną armię, która zdołała nie tylko wywalczyć granice młodego państwa, lecz także dwa lata później zatrzymać bolszewicką nawałę idącą na Europę.

Bibliografia:
J. Buszko, „Od niewoli do niepodległości 1864–1918, Kraków 2000
P. Korczyński, „Zapomniani. Chłopi w Wojsku Polskim”, Kraków 2022
J. Piłsudski, „Wybór pism”, Wrocław 1999 

 

 

 

 

 

 

Z okazji Narodowego Święta Niepodległości przygotowaliśmy specjalne wydanie „Polski Zbrojnej”.

 

Zapraszamy do lektury!

 

 

 

 

Piotr Korczyński

autor zdjęć: Domena publiczna, NAC

dodaj komentarz

komentarze


„Horyzont” przedłużony
„Zdrzałka” na pustyni
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Ares kontra drony
Rowerowe upamiętnienie poległych
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Wsparcie z morza
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Ratunek pod ogniem
Mocne wsparcie dla Homara-K
MON zmienia system gotowości obronnej
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
Drużyna Invictusa na starcie
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Cywilne drony na służbie
Morscy lotnicy w akcji
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Wojna na satelitarnym łączu
Abordaż z polskim wsparciem
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Kormoran in the West
Lotnicze „drzwi” transportowe
Ukraina kontra odrzutowe drony
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
Uratowali życie koledze z NATO
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Dwie dekady na polskim niebie
Wsparcie z powietrza
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Nocny ogień na Łotwie
Gorący lipiec PKW Łotwa
Musimy powstrzymać agresora
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Flanka pod strażą
Constans historii
Wojna o dane
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Uniewinniony za strzał na granicy
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Rusza mały przegląd strategiczny
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Artylerzyści z Wielbarku
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Drugie rozdanie SAFE
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Wirtualna wojna na AWL-u
Bombowiec na dnie Bałtyku
Mural na 65-lecie komandosów
Syreny wyją. Co robić?

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO