moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Dyplomacja po afgańsku

Przyjacielskie relacje z afgańską administracją, gesty w stronę ich kultury i obyczajów, jak choćby zapamiętanie dzieci komendanta – to klucz do dobrej współpracy na misji. To także możliwość zdobycia wielu cennych informacji, które pomogą polskim żołnierzom realizować zadania – pisze z Afganistanu Monika Krasińska, dziennikarka, pasjonatka tego, co z pozoru wydaje się niekobiece – wojska i górnictwa.

„Zbieraj się, jedziemy” – ten krótki i dość jasny komunikat oderwał mnie od komputera. Przyznam, że byłam trochę zdziwiona. Do patrolu, na który miałam jechać było jeszcze sporo czasu. Skąd ta nagła zmiana planów? Nie zastanawiałam się jednak nad tym zbyt długo. Kamizelka, hełm, aparat i już byłam na zewnątrz. – Gdzie jedziemy? – dopytuję stojąc już przed MRAPem. „Mamy ważne zadanie, sama się przekonasz” – i ta odpowiedź na razie musi mi wystarczyć. Czekamy jeszcze na ostatniego członka ekipy – okazuje się nim dowódca XIII zmiany, generał Marek Sokołowski. Ruszamy. Dopiero w trasie dowiaduję się, że jedziemy na obiad i spotkanie z jednym z komendantów policji w Ghazni.

Pewnie ktoś sobie teraz pomyśli: „To niby ma być ważne?”. Doskonale rozumiem, bo pomyślałam dokładnie to samo. Szybko jednak przekonałam się, że to spotkanie naprawdę jest ważne. Zaraz po wjeździe na teren posterunku generał i inne zaproszone osoby zaczęli ściągać kamizelki kuloodporne i hełmy. To gest, który miał pokazać nasze zaufanie do gospodarza. Bez tego typu zachowań trudno zbudować wzajemne relacje. Ja dostaję od chłopaków chustę na głowę. Nie wiedziałam, gdzie jedziemy więc nie byłam przygotowana. Na szczęście znalazła się arafatka, którą mogłam wykorzystać. To ukłon w stronę ich kultury.

Gdy wychodzimy z pojazdu, czeka już na nas uśmiechnięty komendant posterunku, pułkownik Barakat Barkatullah. Wita się z generałem Sokołowskim jak ze starym przyjacielem, którego od lat nie widział. Na mnie pada pytające spojrzenie. I szybkie wyjaśnienie, kim jestem i co tu tak naprawdę robię. Uścisk dłoni i możemy wejść do środka. Najpierw siadamy w gabinecie komendanta przy tradycyjnej zielonej herbacie i przeróżnych rodzajach bardzo popularnych tu orzechów. Luźna rozmowa, a między żartami także tymi dotyczącymi jedynej kobiety w gronie, czyli mnie – ważne pytania. Wszystko przypomina jednak zdecydowanie bardziej spotkanie starych przyjaciół niż służbowe, oficjalne rozmowy przedstawiciela ISAF z przedstawicielem Afganistanu.

Właśnie takie relacje przynoszą wymierne efekty. Wiadomo przecież, że więcej komendant powie koledze, więcej zdradzi choćby swoim zachowaniem, gdy ufa drugiej stronie, jak przyjacielowi, niż komuś kto stwarza wokół siebie dystans. Jeszcze przed obiadem czeka nas miła niespodzianka. Do biura wchodzi jeden z policjantów, zaczyna grać i śpiewać. Piosenka, której tekst na język polski przekłada nam tłumacz dotyczy miłości. Opowiada o zakochanym mężczyźnie, który zrobi wszystko, by ukochana została przy jego boku. Wszyscy się śmieją, że pieśń to gest skierowany do mnie. Zawstydzają mnie trochę…

Po części artystycznej czas na obiad. Na ile zdążyłam już poznać afgańską gościnność i jedzenie wiedziałam, że czeka mnie wspaniała uczta. I się nie myliłam. Pierwsza potrawa zaskoczyła mnie jednak najbardziej – afgański kebab. Nie ma on wiele wspólnego z tym, który można kupić u nas w kraju i to nie tylko dlatego, że jest owinięty w gazetę. W afgańskim kebabie nie ma warzyw ani sosów. Po prostu w tutejszy chlebek owinięte są dwa rodzaje mięsa. Jedno to baranina pokrojona w kostkę i usmażona, drugie to także baranina, ale tym razem zmielona, przyprawiona, uformowana w paluszki, a następnie upieczona. 

Na „stole”, za który tu służy podłoga, nie zabrakło także zupy przypominającej nasz rosół, pieczonego kurczaka, afgańskiego ryżu z rodzynkami, marchewką i baraniną, świeżych warzyw oraz owoców. Podczas prowadzonych przy obiedzie rozmów, zrozumiałam, jak ważny jest na misji dar zjednywania sobie ludzi. Bez wątpienia ma go generał Sokołowski. Ma też olbrzymią  wiedzę na temat  afgańskiej kultury, zwyczajów i tradycji. Niby drobne sprawy, jak  na przykład zapamiętanie  żon komendanta, czy ich dzieci. Takie spotkania „na luźnej stopie” to klucz do dobrej współpracy z policją, nie tylko w Ghazni. To także możliwość zdobycia wielu cennych informacji, które pomagają polskim żołnierzom realizować zadania na misji. Często też bezpośrednio wpływają na ich bezpieczeństwo. Przykładów nie trzeba szukać daleko. Gdy 28 sierpnia doszło do ataku na polską bazę wystarczył jeden telefon do „znajomego z afgańskiej policji” i natychmiast na miejsce przybyły afgańskie siły bezpieczeństwa, by wesprzeć Polaków i osłaniać działania naszych żołnierzy. Nie był potrzebny tłumacz, ani oficjalna prośba o wsparcie. Wystarczyło z komórki wykręcić znajomy numer i w języku rosyjskim, krótko przekazać komunikat, o tym co się dzieje.

Mam nadzieję, że tak dobre relacje i współpraca zostaną utrzymane podczas kolejnej zmiany PKW w Afganistanie, tak by nawet po zakończeniu misji Polacy byli zawsze postrzegani jako przyjaciele.

Monika Krasińska
dziennikarka, pasjonatka tego, co z pozoru wydaje się niekobiece – wojska i górnictwa

dodaj komentarz

komentarze


Koniec olimpijskich zmagań
Saperzy z dronami
Łask z amerykańską akredytacją
Zagrzmiały K9 Thunder
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Północnica, czyli nocne szkolenie terytorialsów
Polska w NATO: od aspiranta do filaru wschodniej flanki
Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni przeszedł certyfikację
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Drony w akcji: operatorzy z 17 BZ pokazali swoje możliwości
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”
Pentagon nad Wisłą? MON ma inny pomysł.
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Konflikt na Bliskim Wschodzie przybiera na sile
ORP „Wodnik” zimową porą
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
Opowieść o partnerstwie wojskowym Polski i USA
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
PFM bez tajemnic
Cyberatak na szpital. Do akcji ruszyli terytorialsi
Tankowanie w przestworzach
Polska i Szwecja razem dla bezpieczeństwa
Strzelnice wojskowe: reaktywacja
System San z koreańskimi elementami
Siła współpracy
Nie ma nudy
Bezpieczeństwo to priorytet
Szlify pod lodem
Polscy żołnierze dobrze zorientowani
Gala MMA coraz bliżej
Nie stracić głowy w razie zagrożenia
Rośki i Borsuki kuszą SAFE-m
Dron odkryty w kopalni. Na miejscu działają służby
Lekowa tarcza państwa
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Polska i Szwecja dla bezpiecznego na Bałtyku
Piekło „Pługa”
Nowa ścieżka finansowania
Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
Przecieranie szlaków
Miliard złotych na bezpieczeństwo Małopolski
Prezydenckie weto dla SAFE
Zacięta walka o medale pod siatką
New Line of Financing
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
Together on the Front Line and Beyond
Oko na Bałtyk
Nowa linia kolejowa w Małopolsce
Krok przed wrogiem
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
Nie pozwala spocząć na laurach
Nowe zdolności podniebnego strażnika
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
Wojsko ewakuuje Polaków z Bliskiego Wschodu
Premier: będziemy realizować SAFE mimo weta
Wojskowi w akcji po tragedii w DPS-ie
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Nowe brygady i inwestycje WP
Buzdygany – nagradzamy najlepszych
W Waszyngtonie upamiętniono sierż. Ollisa
Wyższa rekompensata dla rannych weteranów
„Delty” w komplecie
SAFE kością niezgody
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Wojna USA i Izraela z Iranem. Walki powietrzne i incydenty na morzu
Nasz jedyny
Nowe Abramsy do szkolenia

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO