Gotowy jest projekt rozporządzenia określający przyszłoroczny limit miejsc na studiach wojskowych. Zgodnie z planami MON-u naukę na czterech akademiach i 18 kierunkach będzie mogło rozpocząć 2373 kandydatów na oficerów. Absolwenci obejmą stanowiska dowódców plutonów, będą pilotować statki powietrzne, odpowiadać za systemy łączności, logistykę czy cyberbezpieczeństwo.
W ostatnich latach studia wojskowe cieszą się niesłabnącą popularnością. Kandydatów zazwyczaj jest więcej niż miejsc, a wymarzony indeks otrzymują najlepsi. Ci, którzy w tym roku ubiegali się o jedno z miejsc na studiach w wojskowych akademiach, rekrutację mają już za sobą. Tegoroczny nabór potwierdził rekordowe zainteresowanie służbą w Wojsku Polskim.
Już za rok szansę na zostanie podchorążymi otrzymają kolejni chętni. Ministerstwo Obrony Narodowej określiło limit miejsc na studiach stacjonarnych w czterech akademiach wojskowych: Technicznej w Warszawie, Marynarki Wojennej w Gdyni, Wojsk Lądowych we Wrocławiu oraz Lotniczej w Dęblinie. Studia na w sumie 18 kierunkach będą mogły rozpocząć 2373 osoby.
Limit jest mniejszy niż tegoroczny, gdy uczelnie przygotowały 2631 miejsc, a ustalony został na podstawie prognoz kadrowych oraz m.in. rozwoju nowych zdolności i sprzętu. – W praktyce określona dla danej uczelni liczba miejsc dla kandydatów na żołnierzy jest efektem kilkuletniego planowania, a nie bieżącej rekrutacji. Planowana liczba przyjęć pokazuje więc, jakich specjalistów armia będzie potrzebowała za kilka lat, gdy absolwenci ukończą już studia. W przypadku WAT-u najwięcej studentów będziemy kształcić w obszarach elektroniki i telekomunikacji oraz mechatroniki. To też pokrywa się z zainteresowaniem kandydatów ubiegających się o indeks naszej akademii – mówi Ewa Gmach, rzeczniczka prasowa WAT-u.
Ile miejsc na kierunkach?
To właśnie ta uczelnia będzie mogła przyjąć najwięcej, bo aż 1200 ochotników. W jej ofercie znajdzie się 13 kierunków, takich samych jak w tym roku. Najwięcej miejsc będzie czekać na kierunkach: elektronika i telekomunikacja (268), mechatronika (147), lotnictwo i kosmonautyka (126) oraz technologie elektroniczne i telekomunikacyjne (104). Przyszli oficerowie będą też mogli studiować: mechanikę i budowę maszyn (87), geodezję i kartografię (81), informatykę (77), budownictwo (56), a także chemię (17) i inżynierię bezpieczeństwa (11). WAT będzie także kształcić logistyków, na kierunkach logistyka (67) oraz logistyka ekonomiczna (73). Ponad dwa razy miejsc więcej niż w tym roku przewidziano na kryptologii i cyberbezpieczeństwie (84).
752 miejsca na czterech kierunkach przygotuje dla ochotników AWL, która od lat cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem kandydatów. – W stosunku do roku 2025 mieliśmy o ponad 65 tys. wniosków o przyjęcie więcej, czego przyczyną była dużo większa niż zazwyczaj liczba maturzystów. Średnio na jedno miejsce przypadało ponad trzech kandydatów, największym zainteresowaniem zaś, a co za tym idzie – największą konkurencją, cieszyła się m.in. logistyka – mówi mjr Roksana Borowska, rzeczniczka prasowa AWL-u. W przyszłym roku kandydaci będą mogli ubiegać się o studia na: dowodzeniu (623), inżynierii bezpieczeństwa (89), informatyce (16) oraz logistyce (24).
Gdyńska AWM i dęblińska LAW będą tymi uczelniami, które zanotują wzrost liczby przyjęć. Ta pierwsza zaoferuje 185 miejsc (w tym roku było 169) na siedmiu kierunkach. Przyszli oficerowie będą studiować nawigację (75), mechanikę i budowę maszyn (30), robotykę (23), mechatronikę (21), automatykę i robotykę (15), logistykę (11) oraz systemy informacyjne w bezpieczeństwie (10).
Lotnicza Akademia Wojskowa z kolei przygotuje o 23 miejsca więcej niż w tym roku i przyjmie w sumie 236 kandydatów. W stosunku do tegorocznej oferty najwięcej miejsc przybędzie na lotnictwie i kosmonautyce (było 95, będzie 109) i nawigacji (43 – 61). 46 osób będzie mogło studiować inżynierię bezpieczeństwa powietrznego, a 20 osób logistykę.
Bo liczy się matura
Mniejsza liczba miejsc podczas przyszłorocznego naboru oznacza, że konkurencja się zwiększy. Aby zdobyć wymarzony indeks, ochotnicy będą musieli wykazać się m.in. doskonałą sprawnością fizyczną, przejść badania psychologiczne i rozmowę kwalifikacyjną. Elementem rekrutacji będzie też analiza ocen z egzaminu maturalnego. Aplikujących do LAW-u na kierunki: lotnictwo i kosmonautyka oraz nawigacja jeszcze przed egzaminami czekają specjalistyczne badania lekarskie w Wojskowej Komisji Lotniczo-Lekarskiej w Warszawie, a kandydatów na pilotów – szkolenie sprawdzające predyspozycje do służby w powietrzu. Dopiero po pozytywnym przejściu tych etapów ochotnicy będą mogli przystąpić do egzaminów wstępnych.
Jak podkreśla mjr Borowska, choć większość kandydatów jest dobrze przygotowana do testu sprawności fizycznej oraz rozmowy kwalifikacyjnej, to jednym z ważniejszych czynników mogących zdecydować o sukcesie jest egzamin maturalny. – Tylko z tego elementu kandydaci mogą uzyskać maksymalnie 100 punktów rekrutacyjnych, co stanowi dwie trzecie możliwych do uzyskania punktów. W praktyce więc dobre wyniki uzyskane na maturze znacząco zwiększają szanse kandydatów i gwarantują im lepszą pozycję startową jeszcze przed egzaminami na uczelni – podkreśla oficer.
Osoby zakwalifikowane na studia rozpoczną kształcenie od odbycia dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej. Od II roku, po złożeniu wniosku, staną się żołnierzami zawodowymi. Absolwenci po otrzymaniu dyplomu ukończenia studiów zostaną promowani na pierwszy stopień wojskowy w korpusie oficerów (podporucznik/podporucznik marynarki) i wyznaczeni na pierwsze stanowiska służbowe we wszystkich rodzajach sił zbrojnych. Będą służyć m.in. jako dowódcy plutonów, pilotować wojskowe statki powietrzne, odpowiadać za systemy łączności, logistykę czy cyberbezpieczeństwo.
autor zdjęć: Krystian Krata, Dawid Cisło, Łukasz Kermel, AMW

komentarze