moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Wielki sukces podchorążych z AMW

Wytrawni żeglarze, sześć wyścigów i zażarta walka do samego końca – taki przebieg miały tegoroczne Régate de l’École Navale we Francji. 18 załóg z całego świata przez dwa dni rywalizowało na Atlantyku, a najlepsi okazali się… podchorążowie z gdyńskiej Akademii Marynarki Wojennej. Tegoroczna edycja imprezy uświetniła 400-lecie francuskich sił morskich. 

Grande Régate de l’École Navale zaliczane są do najbardziej prestiżowych imprez żeglarskich we Francji. Za ich organizację odpowiada kilka instytucji, w tym miejscowa marynarka wojenna i uczelnia, która kształci dla niej oficerów. Początki zawodów sięgają 2001 roku, ale tegoroczna edycja była wyjątkowa. Nie dość, że przypadło ćwierćwiecze regat, to jeszcze impreza uświetniła czterechsetną rocznicę powołania francuskich sił morskich.

Na starcie stanęło 18 załóg z kilku kontynentów. Obok gospodarzy do rywalizacji przystąpili m.in. Amerykanie, Japończycy czy Norwegowie. W tym gronie znaleźli się także polscy podchorążowie z Akademii Marynarki Wojennej. – Do Francji jechaliśmy ze sporymi nadziejami, bo nasza załoga już wcześniej plasowała się w czołówce międzynarodowych regat w Hiszpanii i we Włoszech. Mieliśmy jednak świadomość, że konkurencja jest olbrzymia i dopchać się na podium nie będzie łatwo – przyznaje por. mar. Kamil Szczepaniuk, opiekun reprezentacji.

REKLAMA

Trasa zawodów została wytyczona na Atlantyku, w pobliżu Brestu. Załogi dostały do dyspozycji jachty klasy J80. – Na co dzień korzystamy co prawda z łodzi nieco innego typu, za to o podobnej budowie. Dlatego kiedy dowiedziałem się, że będziemy rywalizować na J80, pomyślałem sobie, że… będzie dobrze – przyznaje st. mat pchor. Tymon Gajdziński, który w polskiej załodze pełnił funkcję sternika. On sam jest doświadczonym żeglarzem. Na co dzień reprezentuje klub WKS Flota Gdynia, który startuje w żeglarskiej ekstraklasie. Spory dorobek mają też jego koledzy. Nadzieje wydawały się więc tym bardziej uzasadnione.

Na początek załogi dostały szansę, by przetestować jachty i sprawdzić sam akwen. – Trasa została wytyczona w zatoce, łącznie liczyła dwie mile. Pogodę mieliśmy generalnie dobrą – wspomina sternik polskiej załogi. Kiedy zawodnicy ruszyli wreszcie do boju, siła wiatru oscylowała wokół 20 węzłów. – Same regaty zostały podzielone na dwa dni. Jachty stawały na starcie sześć razy, ale do klasyfikacji generalnej organizatorzy zaliczali pięć najlepszych rezultatów każdej z załóg – tłumaczy por. mar. Szczepaniuk. Polacy zaczęli wyśmienicie. W wyścigach rozegranych pierwszego dnia zajęli odpowiednio pierwsze, drugie i ponownie pierwsze miejsce. Na półmetku byli liderem, ale po piętach deptali im Norwegowie. Nazajutrz sytuacja zaczęła się komplikować. – Na metę pierwszego wyścigu norweska załoga przypłynęła o jedno miejsce przed nami. To sprawiło, że zrównaliśmy się punktami w klasyfikacji generalnej. Potem wiatr się jeszcze wzmógł. Łódki zaczęły pływać szybciej i bliżej siebie, w tłoku trudniej było manewrować. W jednym ze startów o mało co nie zahaczyliśmy o sąsiedni jacht. Na szczęście kolizji udało się uniknąć – wspomina st. mat pchor. Gajdziński. Polacy zdołali odzyskać prowadzenie, którego nie oddali już do końca. Norwegów wyprzedzili jednak zaledwie o jeden punkt.

Za zwycięstwo członkowie polskiej załogi otrzymali medale i ozdobną deskę ze specjalną inskrypcją. – Czy w przyszłym roku wybierzemy się do Francji, by bronić tytułu? Bardzo byśmy chcieli. Jeśli tylko dostaniemy taką możliwość, wystartujemy w regatach raz jeszcze – podkreśla st. mat pchor. Gajdziński.

Szkolenie żeglarskie to nieodłączny element studiów wojskowych w gdyńskiej Akademii Marynarki Wojennej. Przyszli oficerowie ćwiczą na jachtach, pływając zarówno po jeziorze, jak i Bałtyku. Odbywają także praktyki na pokładzie żaglowca szkolnego ORP „Iskra”. – Tego rodzaju przygotowanie jest bardzo ważne. Żeglarstwo pozwala oswoić się z morzem, uczy też pracy w zespole – tłumaczy por. mar. Szczepaniuk.

Skład zwycięskiej załogi:

St. mat pchor. Tymon Gajdziński, bsmt pchor. Krzysztof Leński, mat pchor. Waldemar Boczkowski, mat pchor. Leon Łochowski. Opiekunem reprezentacji był por. mar. Kamil Szczepaniuk.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: AMW

dodaj komentarz

komentarze


Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Wsparcie z morza
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
Bombowiec na dnie Bałtyku
Morscy lotnicy w akcji
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Wsparcie z powietrza
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Rusza mały przegląd strategiczny
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Ukraina kontra odrzutowe drony
MON zmienia system gotowości obronnej
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Rowerowe upamiętnienie poległych
Nocny ogień na Łotwie
Ratunek pod ogniem
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
Uratowali życie koledze z NATO
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Mural na 65-lecie komandosów
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Wirtualna wojna na AWL-u
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
Flanka pod strażą
„Horyzont” przedłużony
„Zdrzałka” na pustyni
Uniewinniony za strzał na granicy
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Wojna na satelitarnym łączu
Drugie rozdanie SAFE
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Mocne wsparcie dla Homara-K
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Cyfrowy strażnik
Cywilne drony na służbie
Ares kontra drony
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Lotnicze „drzwi” transportowe
Constans historii
Wojna o dane
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
Abordaż z polskim wsparciem
Gorący lipiec PKW Łotwa
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Musimy powstrzymać agresora
Dwie dekady na polskim niebie
Drużyna Invictusa na starcie
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Syreny wyją. Co robić?
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO