Różnego rodzaju osłony antydronowe montowane na pojazdach wojskowych stały się jednym z bardziej charakterystycznych obrazów wojny w Ukrainie. W polskim wojsku również testuje się dodatkowe zabezpieczenia wozów, co było widać na sobotniej defiladzie. Ten element ochrony musi być stale rozwijany i dostosowywany do zmieniającego się zagrożenia ze strony bezzałogowców.
Podczas defilady z okazji Święta Wojska Polskiego na ulicach Warszawy można było obserwować rozmaite pojazdy służące na co dzień w polskich jednostkach. Uwagę widzów zwróciły m.in. lekki pojazd rozpoznawczy Legwan i lekki opancerzony transporter rozpoznawczy Kleszcz, które zostały „zamknięte” w antydronowych klatkach. Dodatkowe ekrany, osłaniające głównie boki, tył i górną część wieży pojazdu, były też widoczne na kołowych transporterach opancerzonych Rosomak.
Antydronowe osłony na polskich pojazdach to rzadki widok. Siatkowe ekrany tworzące dodatkową warstwę ochronną montowano na Rosomakach już kilkanaście lat temu, ale takie rozwiązanie było odpowiedzią na zagrożenia głównie ze strony pocisków wystrzelonych z ręcznych granatników przeciwpancernych.
Obecne konstrukcje montowane na Legwanie i Kleszczu, testowane w zeszłym roku przez 1 Mazurską Brygadę Artylerii na wyrzutni WR-40 Langusta i samobieżnych haubicach K9 czy widoczne na Rosomakach 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej podczas niedawnych obchodów 30-lecia jednostki, są zaś wyraźnie związane z doświadczeniami wojny w Ukrainie i zagrożeniem, jakie stanowią drony FPV.
Inspektorat Wojsk Lądowych Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych przyznaje, że doświadczenia wojny w Ukrainie są systematycznie analizowane przez Wojsko Polskie, a wnioski są jednoznaczne co do skali zagrożenia: bezzałogowe środki rażenia stały się główną przyczyną strat w sprzęcie i ludziach. Analizowane dokumenty wskazują, że drony uderzeniowe odpowiadają współcześnie za większość porażanych celów po obu stronach frontu. To sprawia, że zarówno Ukraińcy, jak i Rosjanie stosują masowo dodatkowe osłony na swoich pojazdach.
IWL zwraca jednocześnie uwagę na ograniczenia takich pasywnych osłon, które nie są w stanie zatrzymać każdego środka napadu, nie zastępują walki elektronicznej, maskowania ani właściwej taktyki. Dlatego Wojsko Polskie nie kopiuje pojedynczych rozwiązań, lecz wdraża pełne, warstwowe podejście do ochrony platformy. – Ekrany kratownicowe i siatkowe stanowią w niej jedną z warstw, która powinna być stale doskonalona w miarę ewolucji zagrożenia, a nie jako rozwiązanie docelowe i zamknięte – zaznacza IWL.
Obecnie DGRSZ nie prowadzi skoordynowanych prac nad ujednoliconym rozwiązaniem dotyczącym dodatkowych osłon pojazdów. Koncepcje prezentowane na Legwanie czy Kleszczu podczas defilady, ale również sprawdzane w praktyce podczas szkoleń i ćwiczeń, są inicjatywą przedsiębiorców przemysłu obronnego. Wnioski z ich eksploatacji trafiają do procesu doskonalenia konstrukcji.
Zadaniem osłon kratownicowych jest przedwczesne zainicjowanie lub zdeformowanie głowicy kumulacyjnej, uszkodzenie dronów FPV przed kontaktem z pancerzem zasadniczym oraz osłona najbardziej narażonych stref pojazdu. Zdaniem IWL-u konfiguracja stosowanych osłon odpowiada schematom ataków znanych z Ukrainy. Zdecydowana większość uderzeń dronami FPV wykonywana jest w boki i tylną część pojazdu oraz z górnej półsfery.
Czy wojsko planuje rozszerzenie stosowania tego rodzaju osłon na kolejne typy pojazdów znajdujących się w wyposażeniu polskich sił zbrojnych? IWL wskazuje, że kierunkiem przyjętym w wojskach lądowych jest systematyczne rozszerzanie ochrony bezpośredniej na kolejne typy platform i ich priorytetyzowanie według roli na polu walki i stopnia narażenia na środki napadu powietrznego.
Te działania wpisują się w szerszą zmianę sposobu ochrony wojsk lądowych na współczesnym polu walki, gdzie o przetrwaniu decyduje nie jedno zabezpieczenie, lecz połączenie kilku elementów: ograniczania własnej wykrywalności, maskowania wielospektralnego, rozśrodkowania, ochrony pojazdów oraz aktywnego wykrywania i zwalczania dronów. IWL podkreśla, że osłony pasywne stanowią w tym systemie warstwę stałą, a nie rozwiązanie doraźne.
autor zdjęć: Łukasz Kermel

komentarze