Polska powinna nie tylko korzystać z najlepszego światowego sprzętu wojskowego, ale musi być obecna na rynkach jako producent uzbrojenia – mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podczas otwarcia Warszawskich Targów Obronnych. Zdaniem ministra sprzyja temu zobowiązanie sojuszników z NATO do zwiększenia do 2035 roku wydatków obronnych – do 5% PKB.
– Polska jest liderem zbrojeń, to marka rozpoznawalna na całym świecie – zapewniał Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej, podczas Warszawskich Targów Obronnych. Powołał się przy tym na doświadczenia z rozmów przeprowadzanych podczas swoich zagranicznych wizyt.
W swoim wystąpieniu inaugurującym targi szef MON-u przypomniał o otrzymanej wczoraj pozytywnej odpowiedzi Pete’a Hegsetha, szefa Pentagonu, na list dotyczący ulokowania w Polsce stałej bazy amerykańskich wojsk. – To jest marzenie, pragnienie i działanie wielu pokoleń, a naszym udziałem jest to, co się dzieje. W tym liście otrzymujemy zielone światło do precyzyjnych negocjacji – mówił wicepremier.
Jak dodał, amerykańska przychylność wobec naszych starań nie jest wyłącznie skutkiem deklaracji strony polskiej, ale wynika z działań i poziomu wydatków obronnych sięgających 5% PKB, w tym tych, które zakontraktowano w 62 umowach na 120 mld zł w ramach programu SAFE. – Absolutny rekord świata i to w polskim przemyśle zbrojeniowym, a to nie koniec – podkreślił szef MON-u. Zapowiedział planowane na przyszły tydzień rozmowy w Hiszpanii i Szwecji na temat kolejnych umów o eksporcie polskiego uzbrojenia.
Kosiniak-Kamysz dodał, że chodzi nie tylko o to, by Wojsko Polskie dysponowało najlepszym sprzętem produkowanym w naszym kraju, USA czy Europie, ale także o sprzedaż produktów polskiego przemysłu zbrojeniowego, zarówno państwowego, jak i prywatnego, za granicę. – Przemysł zbrojeniowy to dziś koło zamachowe polskiej gospodarki – zaakcentował wicepremier.
– W dzisiejszych czasach, gdy państwa NATO muszą do 2035 roku sprostać wyzwaniu pięcioprocentowych wydatków, Polska nie może zmarnować szansy, być nieobecna na rynku jako producent sprzętu zbrojeniowego – stwierdził szef MON-u. Zaznaczył, że chodzi nie tylko o przemysł ciężki i produkcję broni pancernej i artylerii, ale także o firmy branży cybernetycznej, kosmicznej czy produkty podwójnego zastosowania.
Jednocześnie minister przypomniał, że przy krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej działa ośrodek innowacji na rzecz obronności NATO DIANA, pracujący nad technologiami dual-use. – To szansa, żeby marka Polski jako lidera zbrojeń była też marką Polski jako wielkiego producenta sprzętu wojskowego, obrony cywilnej, ochrony ludności i bezpieczeństwa – wyliczał Kosiniak-Kamysz.
Zaznaczył przy tym, że Polska staje się liderem wschodniej flanki. – Nie dlatego, że jesteśmy najwięksi, ale dlatego, że jesteśmy najlepsi, najsilniejsi, a do 2030 roku stworzymy największą armię w Europie pod względem liczebności – podkreślił szef MON-u. Zastrzegł jednocześnie, że sama liczebność nie decyduje o sile armii, niezbędne są zdolności operacyjne i nowoczesny sprzęt. Zaapelował też do wystawców, by korzystali z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności, utworzonego w drodze przesunięć środków w Krajowym Planie Odbudowy. Przypomniał, że na wsparcie firm zbrojeniowych przewidziano w tym projekcie 7 mld zł.
O roli Polski mówiła też Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, powołana dzisiaj na stanowisko wiceministra obrony. – Mechanizm SAFE to 44 mld euro, które trafią w większości do polskiego przemysłu zbrojeniowego. Po raz pierwszy w historii Polska miała tak ogromny wpływ na kształtowanie unijnych funduszy i po raz pierwszy Polska sprawiła, że Bruksela zaczęła inwestować w obronność – stwierdziła pani wiceminister.
Zwróciła też uwagę, że wzmacniając nasz potencjał obronny, rząd bierze pod uwagę nie tylko siłę i wyposażenie polskiej armii, ale też kondycję polskiego przemysłu zbrojeniowego. – Od początku mojej działalności cały czas podkreślam, że dla mnie przemysł zbrojeniowy jest polski – zaznaczyła Sobkowiak-Czarnecka.
Warszawskie Targi Obronne poświęcone są szeroko pojętemu bezpieczeństwu oraz budowaniu odporności państwa. Wśród wystawców są jednostki wojskowe, służby mundurowe, producenci broni i sprzętu wojskowego, a także przedsiębiorstwa reprezentujące sektor militarno-obronny. Wydarzenie trwa dwa dni (19–20 czerwca) w Centrum Targowym EXPO XXI. Pierwszy dzień miał charakter branżowy i był zamknięty dla publiczności, drugi będzie otwarty dla wszystkich zwiedzających.
autor zdjęć: Monika Dwulatek/WCEO

komentarze