Czy nowoczesne okręty wojenne mogą stać się formą historycznego zadośćuczynienia? Taki pomysł – choć nieformalny, ale głośno komentowany – pojawił się w Niemczech w kontekście bezpieczeństwa Polski i rosnących zagrożeń ze strony Rosji. – Byłoby to racjonalne z punktu widzenia politycznej roztropności – stwierdził autor tej koncepcji, niemiecki prawnik Wolfgang Ischinger.
Fregata Baden-Württemberg (F125)
W komentarzu dla Agencji Reutera wieloletni przewodniczący Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Wolfgang Ischinger stwierdził, że Niemcy powinny przekazać stronie polskiej sprzęt wojskowy jako formę reparacji za straty poniesione w czasie II wojny światowej. Wśród dostępnych form takiego zadośćuczynienia wymienił m.in. fregaty, okręty podwodne czy inny nowoczesny sprzęt wojskowy. Podkreślił przy tym, że taki krok byłby racjonalną inwestycją z punktu widzenia Berlina.
Wcześniej, we wpisie na platformie X, Ischinger ocenił, że „osłabiona” Polska staje się strategicznym celem Rosji. Zaznaczył, że wszyscy o tym wiedzą, i dodał: „miejmy nadzieję, że zostanie to zrozumiane w Waszyngtonie”. Było to nawiązanie do narastającej w mediach społecznościowych rosyjskiej dezinformacji wymierzonej w Polskę.
Polska inwestuje w okręty
W tle tych wypowiedzi Ischingera pozostają konkretne decyzje modernizacyjne podejmowane przez Warszawę. W listopadzie polski rząd ogłosił decyzję o wyborze Szwecji jako dostawcy trzech nowych okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej RP w ramach programu modernizacyjnego „Orka”. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że pozyskanie tych jednostek to „wielki dzień dla bezpieczeństwa państwa i Marynarki Wojennej RP”.
Nowe okręty mają odegrać kluczową rolę w budowie nowej architektury bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim, znacząco wzmacniając zdolności odstraszania i obrony w regionie. Program „Orka” jest jednym z najważniejszych elementów morskiej części modernizacji Sił Zbrojnych RP.
Od Patriotów do okopów: niemieccy żołnierze w Polsce
Równolegle rozwija się współpraca polsko-niemiecka w zakresie obronności. W grudniu 2025 roku niemiecki resort obrony poinformował o wycofaniu z Polski dwóch baterii systemu Patriot oraz zakończeniu misji ochrony przestrzeni powietrznej nad lotniskiem Rzeszów-Jasionka, realizowanej przez około 200 żołnierzy Bundeswehry. Niemal w tym samym czasie w Malborku rozpoczęło stacjonowanie niemieckie lotnictwo wojskowe, obejmujące pilotów i personel obsługi myśliwców Eurofighter.
Wiosną tego roku do Polski ponownie zostaną skierowani niemieccy żołnierze, których zadaniem będzie wsparcie wschodniej flanki NATO, zwłaszcza na obszarach graniczących z Białorusią oraz rosyjskim obwodem królewieckim. Bundeswehra ma współpracować z Wojskiem Polskim w zakresie ochrony infrastruktury, zabezpieczenia kluczowych obiektów oraz realizacji zadań inżynieryjnych i logistycznych. Niemiecki resort obrony potwierdził w rozmowie z dziennikiem „Bild”, że głównym zadaniem żołnierzy będzie ustalanie pozycji, budowa okopów, wznoszenie zapór przeciwczołgowych czy układanie drutu kolczastego. Misja ma potrwać do 2027 roku.
Wsparcie kontyngentu z Niemiec ma być powiązane z projektem „Tarcza Wschód”, który obejmuje rozbudowę systemów obserwacji i rozpoznania, budowę i modernizację umocnień oraz poprawę mobilności wojsk na wschodnich obszarach kraju. Projekt zakłada także zwiększenie zdolności do reagowania na zagrożenia hybrydowe, w tym działania dywersyjne i presję migracyjną.
Na obecnym etapie nie podano szczegółowych informacji dotyczących liczby żołnierzy Bundeswehry ani dokładnych miejsc ich rozmieszczenia. Ustalenia w tym zakresie mają zostać doprecyzowane w toku dalszych rozmów między stroną polską, niemiecką i strukturami dowódczymi NATO.
autor zdjęć: Bundeswehr

komentarze