moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Kierunek Karkonosze

Dotyczący zakupu latających tankowców program „Karkonosze” to jedno z wielu zamierzeń naszej armii ujętych w „Planie modernizacji technicznej 2021–2035”, a MON deklaruje jego przyspieszenie. – To priorytet większy niż kolejne dwie eskadry samolotów bojowych i nowe samoloty transportowe – podkreśla gen. dyw. pilot Ireneusz Nowak z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Program pozyskania przez Siły Zbrojne RP zdolności do tankowania w powietrzu użytkowanych przez nie amerykańskich samolotów wielozadaniowych F-16 Jastrząb trafił na listę priorytetów modernizacyjnych w 2012 roku. A w trakcie uruchomionej w 2013 roku fazy analityczno-koncepcyjnej programu nasza armia uszczegółowiła swoje wymagania wobec tankowców. Miały one nie tylko mieć zdolności do przepompowywania paliwa dwoma sposobami – za pomocą booma (czyli wysuwanej teleskopowej sondy) oraz kosza (za pomocą elastycznego przewodu zakończonego koszem), lecz także być przygotowane do transportu cargo, pasażerów oraz rannych.

Po tym jak odpowiadający za postępowanie Inspektorat Uzbrojenia zakończył w 2014 roku analizę rynku ze wskazaniem, że platformą najlepiej spełniającą ich wymagania jest konstrukcja Airbusa A330 MRTT (która wygrała rywalizację z dwoma modelami firmy Boeing KC-46A oraz KC-767A), rząd rozpoczął rozmowy z innymi państwami natowskimi, które w tym czasie również rozważały pozyskanie wielozadaniowych latających cystern.

Ponieważ kluczowym problemem stawianym przez sojusznicze rządy (ale także i nasz) była kwestia kosztów zakupu samolotów, Europejska Agencja Obrony zaproponowała, że rozwiązaniem może być wspólny ich zakup w ramach programu Multinational Multi Role Tanker Transport Fleet (MMF). Co istotne, formalnie właścicielem samolotów miał być Sojusz Północnoatlantycki, a ich użytkownikiem natowska jednostka Multinational MMRT Unit (MMU). Choć tym programem zainteresowało się wiele państw członkowskich, to na przystąpienie do niego i wyłożenie wymaganego wkładu finansowego (minimum 20% kosztów) zdecydowały się trzy kraje – Holandia, Norwegia i Polska.

Negocjacje szczegółów sojuszniczego zakupu, w tym ceny pozyskania statków powietrznych i ich serwisu oraz zasad użytkowania tankowców, trwały prawie dwa lata. I zakończyły się sukcesem, który miał zostać zwieńczony parafowaniem międzyrządowej umowy na natowskim szczycie w Warszawie w lipcu 2016 roku. Niestety, gdy wszystko było już dopięte na ostatni guzik – formalności, zgody i akceptacje wymaganych instytucji – na trzy dni przed szczytem ówczesne kierownictwo resortu obrony zdecydowało, że Polska wycofa się z projektu wspólnego pozyskania tankowców i kupi je samodzielnie w ramach nowego, narodowego programu o kryptonimie „Karkonosze”. Te deklaracje nie przełożyły się jednak na konkrety.

Drugie podejście

Obecnie program „Karkonosze” jest jednym z wielu zamierzeń naszej armii ujętych w „Planie modernizacji technicznej 2021–2035” i nie wskazano w jego przypadku żadnej konkretnej daty pozyskania, poza granicznym 2035 rokiem. Wiele jednak wskazuje, że nastąpi to znacznie szybciej.

– Stworzyliśmy w DGRSZ koncepcyjne kierunki rozwoju lotnictwa transportowego z odpowiednimi rekomendacjami. Program ten został zaakceptowany przez Sztab Generalny WP. Z materiału jasno wynika, że tankowce są naszym priorytetem – przyznaje gen. dyw. pilot Ireneusz Nowak, inspektor sił powietrznych Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. – Powiem więcej, są większym priorytetem niż kolejne dwie eskadry samolotów bojowych oraz nowe samoloty transportowe – dopowiada. Wyjaśnia też, że Dowództwo Generalne RSZ zarekomendowało wprowadzenie do służby pierwszych dwóch tankowców w latach 2028–2029.

To, że resort obrony wsłuchał się w rekomendacje płynące z wojska i chce przyspieszyć program „Karkonosze”, potwierdzono „Polsce Zbrojnej” w Departamencie Komunikacji i Promocji Ministerstwa Obrony Narodowej. – Polska rozważa przyspieszenie uzyskiwania zdolności do tankowania powietrznego. Jesteśmy zainteresowani pozyskaniem samolotów zdolnych zarówno do pełnienia funkcji powietrznego tankowca, jak i samolotu transportowego – wyjaśnia MON.

Dostępne opcje

Deklarowane przez MON przyspieszenie programu „Karkonosze” może oznaczać, że zakup maszyn zostanie objęty tzw. pilną potrzebą operacyjną, czyli zamiast trwającego czasem kilka lat postępowania przetargowego resort obrony, wykorzystując unijne przepisy, po prostu wskaże preferowanego dostawcę. Musi również zdecydować o formie „pozyskania” samolotów. Jak przyznał w lutym 2025 roku w wywiadzie telewizyjnym odpowiedzialny za zakupy nowego uzbrojenia wiceminister obrony Paweł Bejda, resort rozważa wszystkie dostępne opcje w tej sprawie, od kupna fabrycznie nowych samolotów poprzez nabycie używanych aż po ich leasing.

Co do wyboru konkretnej konstrukcji także jeszcze nie zapadły decyzje. Nie ulega wątpliwości, że wybrana platforma spełniać musi wiele wymagań technicznych, a te od 2014 roku się nie zmieniły. Podobnie jak dekadę temu, tak i teraz wybór dostępnych maszyn na rynku niewiele się zmienił: nie pojawiły się bowiem żadne nowe tankowce o poszukiwanej przez nas charakterystyce, czyli wielozadaniowe MRTT.

W grę wchodzą jedynie Boeing KC-46A Pegasus albo Airbus A330 MRTT. W 2014 roku polska armia rozważała jeszcze model Boeinga KC-767A, bo wówczas proponowany nam teraz KC-46A był tylko mocno zaawansowanym prototypem.
Porównanie parametrów technicznych i możliwości operacyjnych KC-46A oraz A330MRTT prowadzi do wniosków, które musiały pojawić się dziewięć lat temu w Inspektoracie Uzbrojenia. Mówiąc kolokwialnie, produkt europejski „może więcej” niż ten amerykański. Airbus A330 MRTT bowiem jest w stanie zabrać w zbiornikach ukrytych w skrzydłach, kadłubie oraz stateczniku poziomym aż 111 t paliwa do przepompowania, podczas gdy KC-46A w zbiornikach ukrytych w kadłubie przewozi 94 t paliwa. Lepiej A330 MRTT wypada również przy porównaniu w zakresie drugiej z oczekiwanych przez polską armię funkcjonalności, czyli transportu pasażerów. W jego przypadku na pokład zmieści się ich maksymalnie 290, a gdy będą to uzbrojeni żołnierze, miejsca jest na 265 osób. Konkurencyjny Boeing KC-46A może zabrać 114 pasażerów.

Ostatnią funkcjonalnością latających tankowców wymaganą przez Siły Zbrojne RP są zdolności samolotu do odgrywania roli latającego szpitala. A330 MRTT został przystosowany (poprzez instalację odpowiedniej infrastruktury technicznej, w tym gazów medycznych) do tego, aby uruchomić na jego pokładzie sześć oddziałów intensywnej terapii dysponujących łącznie 16 łóżkami. Jeżeli do transportu przewidziani są tylko lekko ranni, to zmieści się aż 130 noszy. Amerykański Boeing KC-46A ma z kolei miejsce na kilkudziesięciu pacjentów na noszach, nie może za to przewozić rannych wymagających intensywnej terapii.

Walka już trwa

Założyć należy, że na wybór tankowca wpływ będą miały przede wszystkim parametry techniczne oferowanych samolotów, ale także np. aspekt gospodarczy całej transakcji. Amerykanie nie ujawniają publicznie zbyt wielu informacji o swojej ofercie dla Polski. Od strony komunikacyjnej ich przedstawiciele chętniej zabierają za to głos na temat propozycji koncernu dla Sił Zbrojnych RP dotyczących samolotów F-15X czy transportowych śmigłowców Chinook.

Zdecydowanie więcej wiadomo za to o ofercie Airbusa. Sebastian Magadzio, który szefuje warszawskiemu PZL Warszawa Okęcie, gdzie serwisowane są m.in. transportowe C295M CASA, oraz stoi na czele Regionu Europy Środkowej w Airbus Defence and Space, deklaruje, że Airbus w przypadku zakupu przez Siły Zbrojne RP samolotów A330 MRTT może w Polsce utworzyć centrum serwisowo-naprawcze samolotów A330 MRTT (wzorem tego, które zajmuje się transportowcami CASA).

Bez względu na to, na jaką konstrukcję ostatecznie zdecyduje się nasza armia, czas dostawy pierwszego nowego samolotu to trzy do czterech lat. Natomiast gdybyśmy zdecydowali się na używany tankowiec, np. czy to w formie leasingu, czy zakupu od dotychczasowego użytkownika, możliwe byłoby szybsze wprowadzenie go do służby.

Krzysztof Wilewski

autor zdjęć: Bundeswehr, Boeing Company, Airbus

dodaj komentarz

komentarze


Czas na oświadczenia majątkowe
METS po nowemu
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Desant w Putlos
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
Dolnośląscy terytorialsi niosą pomoc wrocławskiej lecznicy
Debiut skialpinizmu
Spluwaczki w nowej odsłonie
Polska sprzeda broń na kontynent afrykański
W Sejmie o abolicji dla Polaków walczących w Ukrainie
Przeprawy na Odrze
Śmigłowce przyszłości dla NATO
Oficer od drona
W hołdzie żołnierzom wyklętym
Tomczyk o SAFE: nie możemy stracić tej szansy
Wojskowe Schengen coraz bliżej
Zagrzmiały K9 Thunder
Sprintem do bobsleja
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Walka o pierwszą dziesiątkę
Kmdr Stanisław Nahorski – bohater flotylli rzecznych i morskich
Polsko-słowacka współpraca zbrojeniowa
„Jaskółka” na Bałtyku
Kierunek Rumunia
Wniosek o Krzyż Wielki Orderu Zasługi RP dla żołnierza US Army
Przemyślany każdy ruch
Podwyżki dla żołnierzy wchodzą w życie
USA wyprowadziły wyprzedzający atak na Iran
Oko na Bałtyk
Inżynier Kościuszko ratuje Amerykę
Polscy piloci przetarli szlaki w USA
Kaszubia dla lokalnej społeczności
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”
Zmiany w wojskowym szpitalu w Żarach
Focus of Every Move
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Koniec olimpijskich zmagań
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Piekło „Pługa”
W Waszyngtonie upamiętniono sierż. Ollisa
Cios w serce reżimu
Są pierwsze działania po wyjściu Polski z konwencji ottawskiej
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Debiut ogniowy Borsuków
Czy polskie Pioruny „zestrzelą” amerykańskie Stingery?
Skromny początek wielkiej wojny
Polska i Norwegia razem dla bezpieczeństwa
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
Wojsko nadal na Horyzoncie
Gala MMA coraz bliżej
Polski sektor obronny za SAFE
Przedsiębiorcy murem za SAFE
Morskie koło zamachowe
SAFE – pieniądze, które będą służyć Polsce
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Oczy armii, czyli batalion, jakiego jeszcze nie było
Borsuki, ognia!
Wojsko wskazało priorytety
Cztery lata wojny w Ukrainie
Together on the Front Line and Beyond
Najwyższe odznaczenie dla Michaela Ollisa
Outside the Box
Bezszelestny napęd dla „Ratownika”
Dni Huty Pieniackiej były policzone

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO