13,5 mld zł – taka jest wartość umowy na dostawy amunicji artyleryjskiej, którą w ramach programu SAFE zawarło MON z konsorcjum PGZ-Amunicja. Kontrakt na dostawę kilkuset tysięcy sztuk amunicji podpisano w Zakładach Metalowych „Dezamet” w Nowej Dębie. – Podpisujemy gigantyczną umowę na realizację Narodowej Rezerwy Amunicyjnej – mówił szef resortu obrony.
Zgodnie z zawartą umową za dostarczenie amunicji odpowiedzialne będzie konsorcjum PGZ-Amunicja w składzie: Polska Grupa Zbrojeniowa SA (lider), Zakłady Metalowe „Dezamet” SA, Mesko SA, Zakłady Chemiczne „Nitro-Chem” SA, Zakład Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne „Belma” SA. Jak poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej, podpisany dokument dotyczy dostawy kilkuset tysięcy sztuk amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm (bojowej). Wartość kontraktu, finansowanego ze środków SAFE, przekracza 13,5 mld zł netto.
W uroczystości zawarcia kontraktu, która odbyła się dziś rano w siedzibie firmy Dezamet w Nowej Dębie, wziął udział minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. – Jestem z tego bardzo dumny, że w Dezamecie podpisujemy gigantyczną umowę na realizację Narodowej Rezerwy Amunicyjnej – mówił szef MON-u. – To jest wielka sprawa. Od dwóch lat prowadzimy proces budowy fabryk amunicji w Polsce. Żeby te fabryki mogły zafunkcjonować, potrzebne są zamówienia. I zdobyliśmy pieniądze. Jesteśmy tu w tej drużynie w objeździe po Polsce. To „Tour de SAFE”, które jest wyznacznikiem naszego bezpieczeństwa, trwa już od trzech dni – podkreślił wicepremier.
Jak wskazało Ministerstwo Obrony Narodowej w komunikacie na platformie X, kolejna umowa na pozyskanie amunicji kalibru 155 mm jest konsekwencją realizacji celów programu wieloletniego „Narodowa Rezerwa Amunicyjna”. „Realizacja zawartych kontraktów ma pozwolić na stworzenie warunków do szybkiego osiągnięcia wymaganych zdolności przez Siły Zbrojne RP w zakresie artylerii lufowej. Bardzo ważnym aspektem jest także rozwój i utrzymanie zakładanego potencjału produkcyjnego amunicji artyleryjskiej w polskim przemyśle obronnym” – podało MON.
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił w Nowej Dębie, że skala inwestycji finansowana środkami z SAFE jest bezprecedensowa. – To jest dzień, na który czekaliśmy przez pokolenia. Nigdy w historii procesu modernizacji polskiej armii, nigdy w historii procesu zakupu sprzętu dla Wojska Polskiego, a przez to nigdy w historii budowy bezpieczeństwa naszej ukochanej Ojczyzny nie było takiego dnia, w którym podpisujemy w jednym czasie, w jednym dniu 29 umów. To jest absolutny rekord świata – stwierdził szef resortu, odnosząc się także do kolejnych umów w ramach finansowania z SAFE, które mają być dziś zawarte.
Unijny program SAFE (Security Action For Europe) został stworzony, by wzmocnić potencjał obronny państw członkowskich. Polska jest jego największym beneficjentem i z puli 150 mld euro otrzyma 43,7 mld euro w formie niskooprocentowanych pożyczek. Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na zakup dronów, systemów obrony powietrznej, amunicję czy uzbrojenie wojsk lądowych. Środki mają być wydatkowane do 2030 roku, a pożyczka będzie spłacana do 45 lat od daty wypłaty każdej transzy. Ok. 90 procent środków trafi do polskich firm, a rząd szacuje, że z programu finalnie skorzysta prawie 12 tys. polskich firm współpracujących z przemysłem zbrojeniowym.
autor zdjęć: plut. Wojciech Król/ MON

komentarze