moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

WOT z pomocą tonącym

Pod okiem ratowników, policjantów i strażaków żołnierze 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej ćwiczyli wodne akcje ratunkowe. Poznawali zasady tworzenia tyraliery i tzw. łańcucha życia, by ratować tonących. Uczyli się m.in. obsługi łodzi ratunkowych i pontonów, by potem przeprowadzić desant do wody. W szkoleniu wzięło udział 100 żołnierzy dolnośląskiego WOT-u.

– Ćwiczenia na Zalewie Mietkowskim i w okolicach odbywają się co roku. Chcemy przygotować naszych żołnierzy do reagowania kryzysowego w razie zagrożenia i wypadków na wodzie – tłumaczy płk Edward Chyła, dowódca 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej. – Poza wojskiem biorą w nich udział również ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, Wodnej Służby Ratowniczej we Wrocławiu, Państwowej Straży Pożarnej i Policji. Naszym celem jest bowiem przećwiczenie także współpracy między służbami, wzajemne poznanie procedur i wypracowanie wspólnego modelu działania na wypadek sytuacji kryzysowej – dodaje oficer.

Podczas ćwiczeń „Borzygniew ‘25” terytorialsi pod okiem ratowników i funkcjonariuszy służb mundurowych uczyli się m.in. ratować tonącego za pomocą tzw. łańcucha życia, desantować się z łodzi do wody, by pomóc osobie poszkodowanej, tworzyć w wodzie tyralierę, aby w szyku szukać zaginionej osoby. Trening prowadzony przez policjantów obejmował również działania na lądzie, takie jak m.in. naukę technik obezwładniania. Szkolenie przeszła także świeżo powołana w 16 BOT grupa K9, czyli zespół poszukiwawczo-ratowniczy z psami.

– Zdajemy sobie sprawę, jak wielkie znaczenie mają działania ratownicze zarówno na lądzie, jak i na wodzie. Mieliśmy już okazję sprawdzić się w akcji przeciwpowodziowej jesienią ubiegłego roku. Terytorialsi z Dolnego Śląska uczestniczyli m.in. w ewakuacji mieszkańców Stronia Śląskiego, gdy pod naporem wody pękła tama i zalała miasto.– podkreśla płk. Chyła. – Na obszarze takim jak Dolny Śląsk, gdzie zagrożenie powodziowe jest wysokie, umiejętności działania na wodzie są szczególnie ważne – podkreśla.

Ratownicy z dolnośląskiego WOPR-u szkolili terytorialsów z działań poszukiwawczych na płytkich wodach. Żołnierze musieli np. na podstawie wskazówek instruktorów utworzyć w wodzie tyralierę i przemieszczając się w takim szyku, szukać osoby, która zniknęła pod powierzchnią. Drugim ćwiczeniem był tzw. łańcuch życia. Trzeba było chwycić się za ręce i wejść do wody, aby bezpiecznie wydostać z niej tonącego. – Pozornie wydaje się to proste. Jeżeli jednak w takiej akcji bierze udział „pospolite ruszenie”, a nie wykwalifikowani ratownicy, to nierzadko dochodzi do kolejnej tragedii – mówi Krzysztof Skrzyniarz, prezes dolnośląskiego WOPR-u. Podkreśla, że w takich sytuacjach ważna jest technika wejścia do wody, uchwytu osób między sobą i odpowiednie pokierowanie ludźmi biorącymi udział w akcji. – Na przykład tym, żeby do wody wchodziła najpierw osoba najwyższa, a na końcu najniższa. Takie umiejętności przydadzą się nie tylko na służbie, lecz także w życiu prywatnym – zaznacza Skrzyniarz.

Kolejnym zadaniem terytorialsów był skok do wody z łodzi po to, aby wyciągnąć osobę tonącą. Nieumiejętne wykonanie takiego skoku, gdy niosący pomoc nie zna zasad, może być niebezpieczne. – Podczas desantu, musimy pamiętać, że łódź może płynąć z prędkością do 70 km/h, natomiast woda już przy prędkości 50 km/h jest twarda jak beton. Jeśli więc ktoś przy takie prędkości wypadnie z łodzi do wody, może doznać poważnych kontuzji. Podczas akcji ratowniczych prędkość bezpieczna dla ratownika to 20–30 km. Niezwykle istotna jest więc umiejętność poprawnego skoku do wody, a później bezpieczne wciągnięcie poszkodowanego na łódkę – podkreśla Skrzyniarz.

Żołnierzy WOT-u poza WOPR-owcami i policjantami szkolili również ratownicy z Wodnej Służby Ratunkowej. – Żołnierze pod naszym nadzorem ćwiczą podstawowe techniki wejścia i skoku do wody. Ratownik, który bierze udział w akcji ma oczywiście na sobie kamizelkę i kask, ale podczas skoku powinien dodatkowo ręką chronić twarz. – tłumaczy Dariusz Gwiaździński z Wodnej Służby Ratowniczej we Wrocławiu. I dodaje, że skacze się zawsze w kierunku płynięcia łodzi, nigdy w przeciwnym. – Uczymy terytorialsów także używania rzutków ratunkowych oraz koła, obsługi pontonów, wyciągania tonących z wody do pontonu i holowania ich do brzegu – dodaje Gwiaździński.

– Najtrudniejszy był dla mnie desant z łodzi. Płynęliśmy łodzią policyjną i wyskakiwaliśmy do wody. Podobnie wyglądała akcja przy użyciu skutera wodnego. Przy dużej prędkości trochę bałam się skakać do wody – przyznaje st. szer. Marcela, która w wojskach obrony terytorialnej służyć ponad dwa lata.

W ramach ćwiczeń WOPR-owcy z Wrocławia przeprowadzili pokaz działań ratowniczych na wodzie, zaprezentowali m.in., jak bezpiecznie postawić wywróconą łódź. W ćwiczeniach na Zalewie Mietkowskim wzięli też udział goście z zagranicy – trzech przedstawicieli obrony cywilnej z Niemiec i dwóch z Czech.

Marcin Moneta

autor zdjęć: WOT

dodaj komentarz

komentarze


Tusk: Francja to wiarygodny sojusznik
Adaptacja i realizm
Rzeźnik w rękach GROM-u
Od cyberkursu po mundurówkę
Powrót WAM-u
Cenckiewicz rezygnuje z szefostwa BBN
Czekając na czołgi
Flaga, flaga państwowa, barwy narodowe – biało-czerwony przewodnik
Zbrodnia bez kary
Systemy antydronowe poszukiwane
Wypadek w PKW UNIFIL
Silniki do Abramsów będą serwisowane w Dęblinie
Polsko-irlandzkie rozmowy o współpracy
Początek wielkiej historii
Świat się zbroi na rekordową skalę
Groźny incydent w Libanie
Celne oko strzelców z „armii mistrzów”
Ostatni cichociemny patronem szkoły w Gliwicach
NATO i USA o Iranie
Lekcja 3 Maja
Premier: Polska zbuduje armadę dronową z Ukrainą
Rumuni rozdzielają środki z SAFE
Czołgi poszły w las
„Kryzys” na AWL-u
WAM coraz bliżej Łodzi
Edukacja na potrzeby nowej fabryki rakiet
Młodzi mechanicy pojazdów specjalnych
Zły Łęg nie taki straszny
Nauki i nauczki z Afganistanu
WOT z Kraśnika i Zamościa walczy z żywiołem
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Nowe łodzie wojsk specjalnych
Sześć medali żołnierzy w sportach walki
Gen. Lewandowski: dowódca musi być dobrym nauczycielem
Polska będzie produkować Pantery
Zbrojeniówka wchodzi do Raciborza
„Końca cywilizacji” w Iranie na razie nie będzie
Nowy sprzęt wojsk specjalnych
Bałtycka tarcza na horyzoncie
Zmiana resortowych planów: jeszcze więcej OPW
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Medyczne centrum w Krakowie
Polacy w morskiej tarczy
Medale żołnierzy w pływaniu, biegach i chodzie
Zbrodnia i kłamstwo
Syndrom Karbali
Pancerne starcie w Świętoszowie
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Żołnierze USA będą się uczyć w Powidzu
Marynarz w koreańskim tyglu
Australijską armią będzie dowodzić kobieta
Kosmiczne oko armii
‘X’ Without Unknowns
Wielkie serce K9
Awanse w Dniu Flagi
Bieg ku pamięci bohaterów
Nowe zasady finansowania szkolenia żołnierzy-medyków
Mosty nad Narwią
JWK trenuje na paralotniach
Wicepremier apeluje o jedność
Mundury noszą ludzie

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO