moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

ORP „Mewa”: powrót z udanej misji

W ciągu czterech miesięcy wzięli udział w manewrach na Bałtyku i u wybrzeży Wielkiej Brytanii, a także kilku dużych operacjach przeciwminowych, podczas których namierzyli 131 niebezpiecznych obiektów. ORP „Mewa” właśnie zakończył misję w Stałym Zespole Sił Obrony Przeciwminowej NATO.


W poniedziałek rano niszczyciel min ORP „Mewa” zameldował się w gdyńskim porcie. Tym samym dobiegła końca jego misja w SNMCMG1, czyli Stałym Zespole Sił Obrony Przeciwminowej NATO. Jak przyznają sami marynarze, była ona wyjątkowo intensywna.

Polski okręt dołączył do zespołu pod koniec lutego. Na 17 tygodni, które w nim spędził, aż 13 upłynęło na dużych, międzynarodowych ćwiczeniach i operacjach bojowych. Polegały one przede wszystkim na niszczeniu min, ale też zalegających na dnie niewybuchów z czasów I i II wojny. – To bardzo dużo – podkreśla kmdr por. Piotr Sikora, dowódca 13 Dywizjonu Trałowców, który w 2013 roku kierował pracami SNMCMG1. – Podczas poprzednich misji okręty więcej czasu spędzały na treningach wewnętrznych, zgrywaniu sił podczas przejścia z portu do portu. Tutaj akcenty rozłożone zostały inaczej – dodaje.

Rekord w namierzaniu min

ORP „Mewa” rozpoczął misję od treningu bojowego w Zatoce Kilońskiej. Podczas kilkudniowych działań okręty zespołu poszukiwały starych min, torped, czy bomb głębinowych. Informacje o znaleziskach powędrowały do Niemców, którzy będą je systematycznie niszczyć. Ćwiczenie stanowiło wstęp do operacji bojowych na Kanale La Manche i u wybrzeży Estonii. Ich wyniki okazały się owocne. – Tylko nasza załoga zlokalizowała 131 niebezpiecznych obiektów, które w sumie zawierały 33 tony materiałów wybuchowych – wspomina kmdr ppor. Michał Dziugan, dowódca ORP „Mewa”. Część z nich została zniszczona na miejscu. Te położone w pobliżu podwodnych instalacji i spoczywających na dnie kabli telekomunikacyjnych, muszą chwilę poczekać. Zajmą się nimi siły morskie państw gospodarzy poszczególnych operacji.


Jak przyznaje kmdr ppor. Dziugan, polski niszczyciel min okazał się najefektywniejszą jednostką SNMCMG1. Podczas prowadzonej na Bałtyku operacji Open Spirit 2015 jego załoga namierzyła 111 min. Był to najlepszy rezultat, jaki w historii zespołu osiągnął pojedynczy okręt.

ORP „Mewa” potwierdził swoją wartość również podczas ćwiczenia zorganizowanego przy okazji operacji Beneficial Cooperation na Morzu Północnym. Poszczególne okręty wchodziły na wyznaczony wcześniej akwen, a następnie w ciągu 24 godzin musiały odszukać jak największą liczbę pozostawionych tam min ćwiczebnych. Polacy odnaleźli osiem, co było najlepszym rezultatem.

Dobre wyniki to zasługa umiejętności, ale też sprzętu. Podczas misji polscy marynarze mieli okazję korzystać z nowego pojazdu podwodnego Gavia. Dzięki konstrukcji i wyposażeniu, choćby sonarowi o bardzo dużej rozdzielczości, pozwala on na bardzo dokładne przeczesanie morskiego dna.

Coraz bardziej zgrani

Ale misja to nie tylko operacje bojowe. W ciągu nieco ponad czterech miesięcy okręty zespołu wzięły udział w kilku międzynarodowych ćwiczeniach. Podczas Joint Warrior u wybrzeży Wielkiej Brytanii, między innymi torowały drogę desantowi. W sumie w manewrach tych wzięło udział 13 tysięcy żołnierzy, 55 okrętów, 70 samolotów i śmigłowców z 18 państw. Niewiele mniejsze były zakończone w weekend ćwiczenia Baltops 2015. Tam ORP „Mewa” wykonywał zadania w okolicach Bornholmu i u wybrzeży Szwecji.

– Służba w zespole była dla nas ważnym doświadczeniem – podkreśla kmdr ppor. Dziugan. – Zgraliśmy się jako załoga, marynarze potwierdzili swoją wartość. Poszczególne zadania wyzwalały w nich nowe pokłady determinacji i zaangażowania. W zespole nawiązały się nowe przyjaźnie. To wszystko zwiększa skuteczność naszych działań – dodaje.

Teraz załogę czeka kilka dni odpoczynku. – Trzeba podsumować misję, wyciągnąć z niej wnioski, sporządzić raporty – wylicza kmdr ppor. Dziugan. – W piątek znów wychodzimy w morze. Idziemy do Świnoujścia i Szczecina na obchody Święta Marynarki Wojennej – dodaje.

SNMCMG1 to najstarszy ze stałych zespołów NATO. Jego początki sięgają 1973 roku. Polskie okręty służą w nim od 2002 roku. Dwa razy pracami zespołu kierowali oficerowie z Polski, dwukrotnie też jego okrętem flagowym był ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”.

Zespół NATO strzeże bezpieczeństwa żeglugi na Bałtyku, Morzu Północnym i północnej części Oceanu Atlantyckiego. Jego okręty mogą zostać użyte w sytuacjach kryzysowych, a nawet podczas wojny, jednak wymaga to dodatkowej zgody państw, do których należą. – Wstępnie ustalono, że następnym polskim okrętem, który dołączy do zespołu, będzie niszczyciel min ORP „Czajka” – zapowiada kmdr por. Sikora.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: kmdr ppor. Czesław Cichy, st. mar. Sebastian Antoniewski

dodaj komentarz

komentarze


Flanka pod strażą
Abordaż z polskim wsparciem
Prezent chodziarki na Święto Wojska Polskiego
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Coraz więcej Alpha Scramble
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Razem dla bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Patrioty pod Płockiem
Kompania dronów zamiast Rosomaków
Legion Medyczny na poligonie
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Sojusznicza tarcza antydronowa
Obrona powietrzna w gotowości przez całą dobę
Bitwa Warszawska, dzień piąty: Bolszewika goń!
Sojusznicze wsparcie nad Bałtykiem
Zmarł gen. Mirosław Różański
Siatka niewidka dla wojska
Bitwa Warszawska, dzień drugi: Walka wręcz o stolicę
Dowódca, który wie szybciej i więcej, wygrywa
Młodzi medycy na poligonie
Resort o przyszłości M28, Black Hawków i i MiG-ów 29
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Z prądem i pod prąd
Pięć medali młodych strzelców „armii mistrzów”
Sojusznicze samoloty ćwiczyły nad Polską. To były planowane manewry
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Aukcja dla weterana
Ukraina zgodziła się na ekshumacje w Hucie Pieniackiej
Rok 2027 bez Air Show Radom
W Sejmie o rosyjskim pocisku
MON: planujemy zakup kolejnych F-35
Armia testuje naziemne drony
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Akustyczna tarcza dla wojska
Bitwa Warszawska, dzień trzeci: Triumf w Radzyminie
Jakie limity dla przyszłych oficerów?
Tarcza i miecz
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Wojsko pomaga ofiarom wypadku na Węgrzech
Bitwa Warszawska, dzień szósty: Bitwa wygrana!
„Mewa” na północnym szlaku
CEPS – strategiczny projekt NATO się rozwija
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Donald Tusk: Patrzcie z dumą na polską flotę!
Lancaster PA163 nie dotarł do Szczecina
Brąz płotkarza na mistrzostwach Europy
Bohaterka powstania, strażniczka pamięci
Gorący lipiec PKW Łotwa
Bitwa Warszawska, dzień czwarty: Zwycięska kontrofensywa
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
„Kryzysowy” Jaśmin
Dwa marzenia spełnione naraz
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Cztery brygady, jeden cel

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO